X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Jan Rodowicz "Anoda" - ułan batalionu "Zośka"

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2019 09:00
7 stycznia 1949 roku zmarł Jan Rodowicz ps. Anoda, harcerz, żołnierz Szarych Szeregów i Armii Krajowej oraz Delegatury Sił Zbrojnych.
Audio
  • Wspomnienie o Janie Rodowiczu - rozmowa Krystyny Jagiełło z naczelnikiem Szarych Szeregów Stanisławem Broniewskim, ps. Orsza. (RWE, brak daty)
  • Stanisław Sieradzki ps. Świst o postrzeleniu Jana Rodowicza w czasie walk na Woli w 1944. (PR, 1.08.1988)
  • Odsłonięcie na Politechnice Warszawskiej tablicy upamiętniającej Jana Rodowicza - fragm. audycji. (RWE, 9.01.1989)
  • Sylwetka Jana Rodowicza - rozmowa Barbary Wachowicz z Adamem Gąsiorem. (PR, 1.08.1988)
Jan Rodowicz (z prawej) z kolegami  Sławomirem Szymankiewiczem ps. Czarnota (z lewej) oraz Józefem Saskim ps. Katoda (w środku).
Jan Rodowicz (z prawej) z kolegami – Sławomirem Szymankiewiczem ps. Czarnota (z lewej) oraz Józefem Saskim ps. Katoda (w środku). Foto: Wikimedia Commons/dp. Źr.: Piotr Stachiewicz (1981) Parasol, Warszawa: PAX

Funkcjonariusze bezpieki zabrali go z domu w wigilię 1948 roku. Zmarł po dwóch tygodniach w niewyjaśnionych okolicznościach. Ubecy próbowali wmówić rodzinie, że Jan Rodowicz popełnił samobójstwo. Najprawdopodobniej został zakatowany na śmierć. Miał wtedy 26 lat.

Prokuratura podała, że skoczył z okna IV piętra budynku. Niewykluczone, że został jednak z niego wyrzucony.

Pięć dni później ciało Jana Rodowicza bezpieka w tajemnicy przewiozła do zakładu pogrzebowego. Pochowano go w anonimowym grobie na Cmentarzu Powązkowskim. Rodzice o śmierci syna zostali powiadomieni dopiero 1 marca. Od grabarza dowiedzieli się, gdzie spoczywa jego ciało. Po przeprowadzeniu ekshumacji, trumnę przeniesiono do grobu rodzinnego na Starych Powązkach. Symboliczny grób Jana Rodowicza "Anody" znajduje się też w kwaterze na Łączce, na Powązkowskim Cmentarzu Wojskowym w Warszawie.

Od Pomarańczarni do Szarych Szeregów

Urodził się 7 marca 1923 roku w Warszawie. Był uczniem prywatnej Szkoły Powszechnej Towarzystwa Ziemi Mazowieckiej, gdzie wstąpił do 21. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. gen. Ignacego Prądzyńskiego. Uczęszczał do warszawskiego Państwowego Gimnazjum, a później w latach 1935-39 do Liceum im. Stefana Batorego. W tym okresie został także członkiem 23. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Bolesława Chrobrego tzw. Pomarańczarni.

W październiku 1939 r., kiedy ZHP przeszedł do działalności konspiracyjnej jako Szare Szeregi, Jan Rodowicz włączył się z kolegami z macierzystej drużyny do tej służby. W latach 1940-1942 uczestniczył w licznych akcjach Organizacji Małego Sabotażu "Wawer". Niedługo potem ukończył kurs Wielkiej Dywersji. Brał udział w akcji pod Arsenałem, odbiciu więźniów pod Celestynowem, likwidacji posterunku Grenzschutz w Sieczychach w ramach akcji "Taśma", wykolejeniu niemieckiego pociągu, wysadzeniu przepustu kolejowego pod Rogoźnem koło Przeworska.

"Anoda" - jak mówili jego koledzy - "wprost palił się do działania". Za udział w brawurowej akcji pod Arsenałem 26 marca 1943 roku, podczas której odbito z rąk Gestapo Janka Bytnara ps. Rudy oraz innych więźniów, został przez gen. Stefana Grota-Roweckiego odznaczony Krzyżem Walecznych.

Cztery razy ranny

W Powstaniu Warszawskim walczył w zgrupowaniu "Radosław". Czterokrotnie był ranny.


Powstanie Warszawskie - zobacz serwis specjalny

Na początku walczył na Woli, gdzie był zastępcą dowódcy 3. plutonu "Felek" 2. kompanii "Rudy" Batalionu "Zośka". Brał m.in. udział w walkach o Cmentarz Ewangelicki, a 9 sierpnia został ciężko ranny w czasie ataku na szkołę przy ul. Spokojnej. 11 sierpnia został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari V klasy. Otrzymał także stopień porucznika.

Stanisław Sieradzki ps. Świst był gościem audycji Andrzeja Matula i Barbary Wachowicz nadanej 1 sierpnia 1988 roku. Program poświęcony był Powstaniu Warszawskiemu. Sieradzki opowiadał o walkach, jakie toczył wraz z innymi żołnierzami na warszawskiej Woli.

- Niemiec zauważył schodzącego schodami Janka Rodowicza "Anodę". Padł strzał, Janek upadł. Byłem pół piętra wyżej i usłyszałem niesłychany łomot padającego człowieka. Kiedy dobiegłem na dół zobaczyłem, że to Janek. Ściągnąłem go na dół do naszych sanitariuszy - wspominał Sieradzki.

Jan Rodowicz miał przestrzelone płuco, tuż nad sercem. "Świst" sam przenosił go do szpitala. Rodowicz szybko wylizał się z ran i wrócił do akcji.

31 sierpnia po ewakuacji Starówki przedostał się kanałami wraz z grupą rannych żołnierzy Batalionu "Zośka" na Śródmieście. Na tydzień trafił do szpitala przy ul. Hożej, a później dołączył do kolegów walczących na Czerniakowie. 15 września został ponownie ranny, podobnie jak następnego dnia podczas transportu do szpitala.

Nocą z 17 na 18 września żołnierze armii Berlinga przewieźli go pontonem przez Wisłę na Pragę.

Losy powojenne

Po zakończeniu wojny zamieszkał z rodzicami przy ul. Lwowskiej. Ojciec - Kazimierz Rodowicz był profesorem Politechniki Warszawskiej. I na tę uczelnię po wojnie trafił też Jan. Początkowo studiował na Wydziale Elektrycznym, ale w 1947 roku przeniósł się na wymarzony kierunek - architekturę. Oprócz architektury interesowały go urbanistyczne plany odbudowy Warszawy, w których pragnął uczestniczyć. 

Wszystkie te plany zostały przerwane 24 grudnia 1948 roku. "Anoda" został aresztowany i przewieziony do siedziby Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przy ul. Koszykowej. Był pierwszym aresztowanym żołnierzem batalionu "Zośka". W krótkich odstępach czasu następowały kolejne aresztowania byłych żołnierzy batalionu.

Tablica poświęcona pamięci Jana Rodowicza "Anody" w budynku Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej przy ul. Koszykowej 55. Wikimedia Commons/cc. Fot.: Monikoska
Tablica poświęcona pamięci Jana Rodowicza "Anody" w budynku Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej przy ul. Koszykowej 55. Wikimedia Commons/cc. Fot.: Monikoska

Wszystkie te plany zostały przerwane 24 grudnia 1948 roku. "Anoda" został aresztowany i przewieziony do siedziby Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przy ul. Koszykowej. Był pierwszym aresztowanym żołnierzem batalionu "Zośka". W krótkich odstępach czasu następowały kolejne aresztowania byłych żołnierzy batalionu.

Sprawa "Zośki"

Aresztowanie "Anody" było początkiem tak zwanej sprawy "Zośki". Bezpieka zatrzymała 32 osoby ze słynnego batalionu. Do więzień trafili też inni żołnierze Szarych Szeregów, członkowie walczących w Powstaniu Warszawskim batalionów: "Parasol" oraz "Miotła".

- Jego aresztowanie, jego śmierć była wielkim przeżyciem, wpłynęła na moje życie. Potem nastąpiła seria kolejnych aresztowań, dzień po dniu - mówił Stanisław Broniewski, naczelnik Szarych Szeregów, wspominając Jana Rodowicza.

Do rozpracowania tego środowiska Urząd Bezpieczeństwa wyznaczył blisko 30 funkcjonariuszy, pozyskano też 12 tajnych współpracowników. Ale nie wszystkich udało się złamać. Jednym z tych, który nie poszedł na współpracę z bezpieką był Stanisław Sieradzki ps. Świst. Na wolność wyszedł po 7 latach w 1956 roku.

im

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Akcja pod Arsenałem: odbić "Rudego" z rąk Gestapo

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2018 06:20
- Mimo lat, jakie upłynęły od tych chwil, wydaje mi się, że pamiętam dobrze wszystkie szczegóły akcji. Najwyraźniej jednak rysuje mi się w pamięci obraz grupki uwolnionych. Trudno zapomnieć tę falę radości – wspominał Stanisław Broniewski ps. Orsza, dowódca akcji pod Arsenałem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tadeusz Zawadzki ps. Zośka - dowódca owiany legendą

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2019 08:50
- Wszyscy chcieli mu dorównać, podciągnąć swe słabostki, podłości, tchórzostwo. "Zośka" był dla nas i ojcem, i przyjacielem, trudno do końca określić kim - powiedział Stanisław Nowakowski, żołnierz batalionu "Zośka".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stanisław Broniewski "Orsza" - harcerz z powołania

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2018 06:00
- Po wojnie stał się symbolem szaroszeregowej legendy. Dźwigał ją przez długie lata, traktując jako odpowiedzialność wynikającą z faktu pełnienia funkcji naczelnika Szarych Szeregów - mówił prezydent Ryszard Kaczorowski.
rozwiń zwiń