X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Marzec '68 - bunt studentów zapowiedział zmianę władzy, ale nie ustroju

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2019 09:00
8 marca 1968 roku rozpoczęły się studenckie strajki na Uniwersytecie Warszawskim. Domagano się zaprzestania represji, solidaryzowano się z pisarzami, żądano przestrzegania konstytucji PRL. Aktyw robotniczy, milicja i ORMO spacyfikowały studentów na Krakowskim Przedmieściu i dziedzińcu UW. Aresztowano 45 osób, w tym m.in. Karola Modzelewskiego, Jacka Kuronia, Irenę Lasotę.
Audio
  • Prof. Andrzej Paczkowski - tło i przyczyny tzw. wydarzeń marcowych. (RWE, 1995)
8.03.1968: zamieszki na warszawskim Krakowskim Przedmieściu. Zgromadzeni na wiecu studenci zostali brutalnie zaatakowani przez oddziały milicji oraz aktyw robotniczy.
8.03.1968: zamieszki na warszawskim Krakowskim Przedmieściu. Zgromadzeni na wiecu studenci zostali brutalnie zaatakowani przez oddziały milicji oraz "aktyw robotniczy".Foto: PAP/Tadeusz Zagoździński

Zobacz nasz serwis specjalny poświęcony wydarzeniom w marcu 1968 roku.

Tło kryzysu

W latach 60. gomułkowska mała stabilizacja stawała się coraz bardziej opresyjna. Mało kto już pamiętał euforię października 1956 roku. Symbolicznym początkiem represji stało się zamknięcie studenckiego pisma "Po Prostu" w 1957 roku.

Kolejne lata przyniosły jedynie dalsze "przykręcenie śruby" - wzmocnienie cenzury, inwigilację, walkę z Kościołem katolickim. W połowie lat 60. dla wielu obserwatorów życia politycznego w Polsce stało się jasne, że reżim Gomułki wkracza w fazę schyłkową. Represje przybierały na sile. Symbolem szykan stała się sprawa Listu 34 – protestu najwybitniejszych polskich pisarzy i intelektualistów, m.in. Marii Dąbrowskiej, Antoniego Słonimskiego, Pawła Jasienicy, Jerzego Andrzejewskiego, Tadeusza Kotarbińskiego i Władysława Tatarkiewicza wobec zaostrzenia cenzury. Reżim odpowiedział represjami wobec sygnatariuszy – zakazem druku, zapisami cenzury.

W kolejnych latach głośne stały się procesy znanych pisarzy: Melchiora Wańkowicza i Jana Nepomucena Millera. W marcu 1965 roku aresztowano dwóch doktorantów z Uniwersytetu Warszawskiego – Karola Modzelewskiego i Jacka Kuronia. Obaj napisali i rozkolportowali w kilkunastu egzemplarzach "List otwarty do partii", w którym krytykowali posunięcia reżimu gomułkowskiego. Władze doprowadziły do skazania i uwięzienia obu intelektualistów. Represje wobec Kuronia i Modzelewskiego zapoczątkowały opozycyjny ruch "komandosów" wśród studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Liderem ruchu został Adam Michnik, który stanął na czele akcji protestacyjnych na warszawskiej uczelni.

Narastanie kryzysu, antysemityzm i pierwsze czystki

Kolejnym punktem zapalnym stały się obchody tysiąclecia chrztu państwa polskiego. Władze wykorzystały uroczystości milenijne do walki z prymasem Wyszyńskim i Kościołem katolickim. Jednocześnie na szczytach partii do głosu dochodziła frakcja kierowana przez Mieczysława Moczara, która próbowała odsunąć od władzy Władysława Gomułkę. W takiej sytuacji każde wydarzenie mogło być punktem zapalnym. Stała się nim "Wojna sześciodniowa" – konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie, w którym Izrael pokonał w czerwcu 1967 roku kraje arabskie. W odpowiedzi państwa bloku sowieckiego zerwały stosunki dyplomatyczne z Izraelem.

W Polsce zaś rozpoczęły się represje w stosunku do Polaków pochodzenia żydowskiego. Hasłem do antysemickich ekscesów stało się przemówienie Władysława Gomułki na Kongresie Związków Zawodowych, w którym I sekretarz KC PZPR oskarżył polskich Żydów o demonstrowanie proizraelskich sympatii, nazywając ich "syjonistyczną piątą kolumną". Bezpośrednim efektem przemówienia Gomułki stały się czystki w wojsku i mediach.         

Kolejnym punktem zapalnym stała się sprawa zdjęcia ze sceny Teatru Narodowego inscenizacji "Dziadów" Adama Mickiewicza w reżyserii Kazimierza Dejmka. Reakcje widzów na antyrosyjskie kwestie i aluzje do aktualnej sytuacji kraju spowodowały decyzję władz o zawieszeniu spektaklu. Ostatnie przedstawienie odbyło się 30 stycznia 1968 roku. Bezpośrednio po zakończeniu spektaklu grupa młodzieży, z "komandosami" na czele, ruszyła pod pomnik Adama Mickiewicza na Krakowskim Przedmieściu z hasłem przywrócenia spektaklu. Jednocześnie skierowano kilkutysięczną petycję do Sejmu w tej sprawie.

"Dziady", wiec 8 i 11 marca, brutalna pacyfikacja

29 lutego 1968 roku przeciwko zdjęciu spektaklu zaprotestowali pisarze skupieni w warszawskim oddziale Związku Literatów Polskich. Władze odpowiedziały potępieniem działań pisarzy przez Komitet Warszawski PZPR oraz relegowaniem Adama Michnika i Henryka Szlajfera z Uniwersytetu Warszawskiego. Te posunięcia władz stanowiły genezę zwołania wiecu studentów 8 marca 1968 roku na Uniwersytecie.

Pokojowy wiec został brutalnie spacyfikowany przez oddziały Milicji Obywatelskiej, ORMO i tzw. aktyw robotniczy, co dało początek studenckim protestom w całym kraju. Studenckie demonstracje i strajki ogarnęły wszystkie ośrodki akademickie. W kolejnych dniach dochodziło do starć z milicją. 11 marca potężna demonstracja studencka przemaszerowała aż pod "biały dom" – gmach KC PZPR. Władze rozbiły wiec studentów, a walki z użyciem armatek wodnych i gazu łzawiącego trwały w centrum Warszawy aż do późnego wieczora.

Niezwykle dramatyczny przebieg miał 48-godzinny strajk na Politechnice Warszawskiej, zakończony wymarszem z uczelni 4-tysięcznej kolumny studentów. Strajki i demonstracje studenckie skończyły się dopiero 28 marca. Największe represje dotknęły studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Rektor Stanisław Turski rozwiązał Wydziały Ekonomii i Filozofii oraz kierunek psychologii na Wydziale Pedagogicznym, co oznaczało wyrzucenie ze studiów ponad 1600 studentów. Wielu z nich wcielono błyskawicznie do wojska.  

W trakcie wydarzeń marcowych studenci w swojej walce byli prawie osamotnieni. Jedynie pięciu posłów koła "Znak" – Konstanty Łubieński, Tadeusz Mazowiecki, Stanisław Stomma, Janusz Zabłocki i Jerzy Zawieyski - złożyło 11 marca w sejmie interpelację w sprawie milicyjnych represji wobec studentów, a 10 dni później Episkopat Polski przesłał list do premiera Cyrankiewicza, w którym biskupi postulowali uwolnienie aresztowanych studentów i powściągnięcie represji.

Wielkie "czyszczenie"

W wyniku wydarzeń marcowych zatrzymano ponad 2700 osób, w tym 641 studentów, 480 uczniów i 272 pracowników naukowych. Postępowaniem karnym objęto ponad 1200 osób, a aresztowano 319, w tym większość "komandosów". Zmuszono także do wyjazdu, bez prawa powrotu ponad 15 tys. obywateli, w tym kilkuset wybitnych naukowców, wielu artystów, ponad 300 lekarzy.

Jesienią 1968 roku odbyły się procesy "komandosów", do więzienia trafili m.in.: Karol Modzelewski, Jacek Kuroń, Adam Michnik, Barbara Toruńczyk, Antoni Zambrowski, Jan Lityński i Seweryn Blumsztajn.

Kampania antysemicka i czystki były ewenementem w powojennej Europie i trwale skompromitowały reżim komunistyczny w Polsce. Jak się wkrótce miało okazać, wydarzenia marcowe 1968 roku były jedynie preludium do tragedii grudnia 1970 i upadku Gomułki.

Grzegorz Sołtysiak

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Dziady" - pretekst do antysemickiego Marca 1968

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2016 06:08
- Przedstawienia "Dziadów" Dejmka stały się polityczną odskocznią o wymowie antyradzieckiej - mówił I sekretarz PZPR Władysław Gomułka do warszawskiego aktywu partyjnego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Karola Modzelewskiego zmagania z historią

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2014 23:50
W piątkowej audycji "Piątek z Kisielem" będziemy gościć profesora Karola Modzelewskiego, historyka mediewistę, senatora I kadencji, w czasach PRL wielokrotnego więźnia politycznego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marek Nowakowski – mistrz małego realizmu

Ostatnia aktualizacja: 02.03.2015 08:00
Nazywano go piewcą subkultury polskiego lumpenproletariatu i ”najwarszawściejszym” z pisarzy. Był wybitnym przedstawicielem tzw. pokolenia ”Współczesności”, otwarcie opisującego szarość świata PRL-u.
rozwiń zwiń