Historia

"Piekło spalone" – bunt więźniów w Treblince

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2019 06:07
"Przeżyłem i jestem wolnym człowiekiem, ale po co? Często zadaję sobie to pytanie. Po to, ażebym opowiedział światu o milionach zamordowanych niewinnych ofiar, żebym zaświadczył o krwi niewinnych, przelanej przez morderców" – pisał w swoich wspomnieniach Jechiel Meyer Rachman.
Audio
  • Audycja na temat buntu więźniów w obozie zagłady w Treblince. Wspomnienia Samuela Willenberga - ostatniego żyjącego uczestnika powstania (02.08.2013)
Pożar na terenie obozu zagłady Treblinka II w czasie buntu więźniów 2 sierpnia 1943. Zdjęcie wykonane potajemnie przez Franciszka Ząbeckiego fot. Wikimedia Commons.
Pożar na terenie obozu zagłady Treblinka II w czasie buntu więźniów 2 sierpnia 1943. Zdjęcie wykonane potajemnie przez Franciszka Ząbeckiego fot. Wikimedia Commons.

2 sierpnia 1943 w obozie zagłady Treblinka II wybuchł bunt więźniów. Po powstaniu w getcie warszawskim widać było, że niemiecka eksterminacja Żydów na tym terenie zbliża się do końca. Więźniowie Treblinki wiedzieli, że ich kres jest bliski. Tego dnia wybuchł bunt, a wielki słup ognia nad obozem widoczny był na wiele kilometrów.

Ośmiuset więźniów podjęło nierówną walkę nie po to, by wygrać i przeżyć, ale po to, żeby zniszczyć fabrykę śmierci. Uciekło ponad dwustu, końca wojny dożyło kilkudziesięciu. Dziś żyje jeden – Samuel Willenberg.

- Było upalnie i słonecznie, nad całym obozem Treblinka unosił się odór spalonych, rozkładających się ciał. Tych, którzy przedtem zostali zagazowani. Ten dzień był dla nas dniem wyjątkowym – wspominał jedyny żyjący świadek wydarzeń – o godzinie 15:30 rzucili własnoręcznie zrobione  granaty na niemieckie baraki i wszystko zaczęło płonąć. Mieliśmy spalić tą fabrykę śmierci. Tak było w planie.

Sama akcja trwała 15-20 minut. Dwustu więźniom udało się wydostać z obozu. - Ja potem leciałem, szedłem po trupach moich kolegów. Dostałem nagle kulę. Lecieliśmy lasem i ja krzyczałem: piekło spalone! Zwariowałem – mówił Samuel Willenberg.

Treblinka była jednym z sześciu obozów zagłady obok obozów w Chełmnie, Auschwitz, Sobiborze, Majdanku i Bełżcu. W Treblince do likwidacji w listopadzie 1943 roku Niemcy zamordowali blisko 900 tysięcy Żydów. Ogromna większość pochodziła z terenów Polski.

Jechiel Meyer Rachman w swoich wspomnieniach napisał: "Żyłem cały rok w strasznych warunkach w Treblince. Przeżyłem i jestem wolnym człowiekiem, ale po co? Często zadaję sobie to pytanie. Po to, ażebym opowiedział światu o milionach zamordowanych niewinnych ofiar, żebym zaświadczył o krwi niewinnych, przelanej przez morderców. Tak, przeżyłem. Po to, żeby zaświadczyć o straszliwej rzeźni w Treblince".

mjm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Oskar Schindler - Niemiec, który ratował Żydów

Ostatnia aktualizacja: 28.04.2020 06:00
Niemiecki przemysłowiec uratował swoich żydowskich pracowników przed zagładą w obozie koncentracyjnym w czasie II wojny światowej. Po wojnie został odznaczony tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Z narażeniem życia - Polacy ratujący Żydów podczas Zagłady

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2014 21:39
To tytuł wystawy otwartej w Europejskim Dniu Pamięci o Sprawiedliwych w Muzeum Historii Żydów Polskich.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Od dyplomaty do bohaterskiego kuriera. Jan Karski

Ostatnia aktualizacja: 27.03.2014 06:22
Jan Karski znów na półkach księgarskich. Wznowiona została jego akademicka praca "Wielkie mocarstwa wobec Polski 1919-1945. Od Wersalu do Jałty".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zakończenie akcji likwidacyjnej warszawskiego getta

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2020 05:45
– Prezes Rady Żydowskiej inż. Adam Czerniakow popełnił samobójstwo. Wiedział on dokładnie, że rzekome przesiedlanie na wschód to śmierć setek tysięcy ludzi w komorach gazowych. Nie mając możności przeciwstawienia się temu, co się stało, wolał odejść – pisał w swoich wspomnieniach Marek Edelman.
rozwiń zwiń