X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Kazimierz Wierzyński: Nie mam karabinów, mam tylko słowo

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2014 06:00
– Po demobilizacji zdałem sobie sprawę, że jako przyszłość moją wybieram poezję, dziś wolno mi powiedzieć, że poświęciłem jej życie – mówił Kazimierz Wierzyński. – Niezależnie od tego, czy przez to dokonałem czegokolwiek, czuję się z mego wyboru szczęśliwy.
Audio
  • Audycja w 15. rocznicę śmierci Kazimierza Wierzyńskiego, życie poety przedstawia Maria Danilewicz-Zielińska, RWE (12.02.1984)
  • Audycja Kazimierza Wierzyńskiego na temat pisma "Skamander" oraz własnej twórczości, RWE (26.07.1962)
  • Relacja z pogrzebu Jana Lechonia w Nowym Jorku: m.in. przemówienie Kazimierza Wierzyńskiego nad grobem poety, RWE (23.06.1956)
  • Wspomnienia z okresu pobytu poety w Nowym Jorku w 1927 roku (dom Kochańskich), RWE (27.12.1963)
  • Wypowiedź Skamandryty, Kazimierza Wierzyńskiego o wydarzeniach Marca 1968 w Polsce, aud. z cyklu "Mówi Radio Wolna Europa" cz.19, RWE
Kazimierz Wierzyński (1928 rok), źr. NAC, Wikipediadp
Kazimierz Wierzyński (1928 rok), źr. NAC, Wikipedia/dp

120 lat temu, 27 sierpnia 1894 urodził się Kazimierz Wierzyński, poeta i prozaik, krytyk teatralny.
W 1912 roku Wierzyński zdał maturę. Przez rok studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim polonistykę, romanistykę i filozofię, a przez rok następny – na uniwersytecie w Wiedniu – slawistykę, filozofię i germanistykę.
Po wybuchu I wojny światowej wstąpił do ochotniczej formacji wojskowej Legion Wschodni (dowodzonej przez gen. Józefa Hallera). Później, po jego rozwiązaniu, został wcielony do armii austriackiej. W połowie 1915 roku trafił do rosyjskiej niewoli. Po wojnie przedostał się do Warszawy.

Życie Skamandryty

Warszawa to ważny przystanek w życiu poety, to tu tak naprawdę wszystko się zaczęło. Najpierw został współpracownikiem pisma młodzieży akademickiej "Pro Arte et Studio". Wieczorami zasiadał z innymi poetami w kawiarni Pod Picadorem, aż w końcu wraz z Antonim Słonimskim, Julianem Tuwimem, Janem Lechoniem i Jarosławem Iwaszkiewiczem stworzył grupę poetycką Skamander.
– "Skamander" miał podtytuł: "Miesięcznik poetycki", ale miesiące, w których się ukazywał, miały własną fantazję, rządziły się według nieprzewidzianego kalendarza i następowały w nieprzewidzianej kolejności – mówił Kazimierz Wierzyński w RWE w 1962 roku. – Słowem: pismo wychodziło wtedy, gdy można było opłacić drukarnię.
Posłuchaj, co o pracy grupy poetyckiej Skamander i redakcji pisma o tej samej nazwie mówił Kazimierz Wierzyński na antenie RWE. Posłuchaj również wzruszającego przemówienia Wierzyńskiego na pogrzebie innego Skamandryty, Jana Lechonia.

Emigracja

Jeszcze przed wojną Wierzyński cieszył się w kraju wielką popularnością, był u szczytu sławy, otrzymywał najważniejsze nagrody. Osiągnął wszystko, co poeta mógł osiągnąć. Jako jedyny Skamandryta był członkiem Polskiej Akademii Literatury.
W 1927 roku wydał "Laur olimpijski" – rok później Wierzyński wystawił swój tomik do konkursu w związku z IX Igrzyskami Olimpijskimi w Amsterdamie. Przy tłumaczeniu z tomiku wypadł jeden utwór. Wierzyński konkurs wygrał, co przyniosło mu międzynarodową sławę.
We wrześniu 1939 roku wraz z zespołem "Gazety Polskiej" ewakuował się do Lwowa. Stamtąd przedostał się do Francji, a po 1941 roku przez Portugalię i Brazylię do Stanów Zjednoczonych.
Wojenne dzieje Wierzyńskiego wytyczone są przez wiersze. Każdego roku wojny wydawał nowy tomik poezji. Ze swoimi wierszami trafił na front: drukowany w pismach obozowych. Jeden z najbardziej wstrząsających tomików wierszy okresu wojny to właśnie "Krzyże i miecze" Wierzyńskiego.

Sercem przy ojczyźnie

– Jest rzeczą rozpaczliwie tragiczną, że ten kraj, który a tylu najbardziej w świecie ujmujących, cywilizowanych, inteligentnych i patriotycznych ludzi spychany jest wstecz, do ciemnych wieków – o wydarzeniach Marca '68 na antenie RWE mówił Kazimierz Wierzyński.
Do ukochanego kraju już nigdy nie wrócił. Współpracował z londyńskimi "Wiadomościami" Mieczysława Grydzewskiego. Publikował w paryskim Instytucie Literackim, współpracował z Radiem Wolna Europa. Audycje Kazimierza Wierzyńskiego dostępne są w serwisie Radia Wolności.

Niespodziewana śmierć

– Zapowiedział, że wstąpi do wypożyczalni, żeby oddać jakieś książki. Nie przyszedł, choć zabrał ze sobą – mówiła o ostatnich godzinach życia Wierzyńskiego Maria Danilewicz-Zielińska. – Przedtem wstąpił do ordynującego w sąsiedztwie biblioteki lekarza, tam właśnie nawaliło mu serce: ambulans, szpital. Zmarł wieczorem tego samego dnia.
Zmarł w Londynie 13 lutego 1969. Jeszcze na kilka godzin przed śmiercią zakończył pracę nad zbiorem wierszy "Sen mara". Po 9 latach prochy poety sprowadzono do Polski.
– Miał dar przewidywania, niemal jasnowidzenia, jak przystało wielkiemu poecie – podkreślała Maria Danilewicz-Zielińska w RWE.

Posłuchaj audycji Kazimierza Wierzyńskiego z archiwów Radia Wolna Europa.

mb

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska – poetka miłości

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2018 06:00
– Miłość jest tym głównym pryzmatem, przez który poetka patrzy na świat, jest motorem życia i głównym elementem jej biografii – mówiła o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej prof. Grażyna Borkowska. – Ona zawsze zabiegała o to, żeby w jej życiu była miłość.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krzysztof Kamil Baczyński - poeta, który zamienił pióro na karabin

Ostatnia aktualizacja: 01.08.2018 06:05
- Krzysztof Kamil Baczyński nie uważał poezji za swoje powołanie. Jego wielkim pragnieniem było zostać żołnierzem - wspominał Bogdan Deczkowski, powstańczy dowódca poety.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Edward Stachura – żył tak, jak pisał

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2014 06:00
– Stachura daje świadectwo możliwości przekroczenia siebie samego, literatury, granic słowa, po to, żeby wskazać drogę czemuś innemu – charakteryzował poetę jego przyjaciel Krzysztof Rutkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jerzy Harasymowicz – poeta z krainy łagodności

Ostatnia aktualizacja: 21.08.2014 06:00
15 lat temu w Krakowie, 21 sierpnia 1999 zmarł Jerzy Harasymowicz. Jego prochy rozsypano w Bieszczadach, a symbolicznym grobem jest pomnik w kształcie bramy na Przełęczy Wyżnej.
rozwiń zwiń