Historia

"Ilustrowany Tygodnik Rozrywkowy" - tego słuchała cała Polska

Ostatnia aktualizacja: 25.12.2019 05:45
Co tydzień przed radioodbiornikami w całym kraju zasiadali wierni słuchacze. Nastawiali częstotliwość Programu Trzeciego Polskiego Radia i oddawali się rozrywce.
Audio
  • Sygnał Ilustrowanego Tygodnika Rozrywkowego
  • Wspomnienia Jacka Janczarskiego o powstaniu ITR (29.08.1997)
  • Wspomnienia Jacka Janczarskiego o początkach pracy w Polskim Radiu (29.08.1997)
  • "Kabaretowe numery i klimaty" - Jacek Janczarski" - audycja Iwony Malinowskiej i Bogumiły Prządki z udziałem Stefana Friedmanna. (30.01.2010)
  • Wspomnienia Jerzego Markuszewskiego o Adamie Kreczmarze (05.11.1990)
  • Wspomnienia Jerzego Markuszewskiego o Jonaszu Kofcie (05.11.1990)
Jonasz Kofta i Stefan Friedmann nagrywają audycję radiową, autor: Zygmunt Januszewski, źr. Kulisy Radia by Maciej Kwiatkowski published by Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1973.
Jonasz Kofta i Stefan Friedmann nagrywają audycję radiową, autor: Zygmunt Januszewski, źr. "Kulisy Radia" by Maciej Kwiatkowski published by Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1973.Foto: Wikimedia Commons/dp

25 grudnia 1970 rozpoczęła się emisja "Ilustrowanego Tygodnika Rozrywkowego" na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia.

- Na antenie Trójki był szereg małych audycji rozrywkowych - wspominał Jacek Janczarski. - Któregoś pięknego dnia redakcja wymyśliła, żeby te audycje połączyć i stworzyć blok rozrywkowy, rodzaj magazynu, który bardziej koncentrowałby uwagę słuchacza.

Szok i powiew świeżości 

Formułą programu było przeplatanie krótkich słuchowisk komentarzami i dialogami Janczarskiego i Adama Kreczmara stylizowanymi na improwizację (ten efekt potęgowało częste wtrącanie się Jerzego Markuszewskiego z reżyserki).

-To był szok, że nagle ktoś mówi bardzo prywatnie (oczywiście to było udawane) i ludzie poczuli, że podsłuchują, że mikrofon został włączony za wcześnie, że nagle to radio nie jest takie oficjalne - wspominał Stefan Friedmann, współtwórca "Ilustrowanego Tygodnika Rozrywkowego".

Zgrany zespół

Jacek Janczarski zbudował zgrany zespół ludzi, którzy traktowali pracę nad audycją jak przyjemność. W tej ekipie znalazł się m.in. Adam Kreczmar.

- Myśmy się znali od dziecka, ponieważ nasi rodzice również znali się doskonale - wspominał Jacek Janczarski. - Ja do dzisiaj wspominam, że Adam Kreczmar nauczył mnie palić na łanach owsa na Bukowinie, pić wódkę na Olczańskim Wierchu w zawalającej się szopie i uwodzić dziewczyny.

Przede wszystkim jednak namówił Janczarskiego do pisania. Później to właśnie Kreczmar zaangażował w tworzenie "Ilustrowanego Tygodnika Rozrywkowego" Jerzego Markuszewskiego, byłego szefa Teatru Polskiego Radia, który właśnie wrócił do radia po pięcioletnim zakazie pracy w środkach masowego przekazu. W zespole znalazł się także Jonasz Kofta.

- W pamięci bardzo wielu ludzi współpracujących z nim,  Jonasz pozostał człowiekiem, który w interesach, obiecankach, umowach był dość swobodny. Natomiast przez cztery lata współpracy ze mną, w trakcie pracy przy audycji "Ilustrowany Tygodnik Rozrywkowy", a później "Ilustrowany Magazyn Autorów", ani razu nie nawalił, ani razu się nie spóźnił - wspominał współpracę z Koftą Jerzy Markuszewski.

Kultowe cykle 

Program cieszył się wielką popularnością. - Po roku ktoś podszepnął mi, że mamy milion stałych słuchaczy - mówił Jacek Janczarski.

W ramach "Ilustrowanego Tygodnika Rozrywkowego" powstał szereg cyklów autorskich, które z czasem zyskały status kultowych. Wśród nich wymienić należy "Dialogi na cztery nogi" Jonasza Kofty i Stefana Friedmanna, "Rodzinę Poszepszyńskich" autorstwa Janczarskiego i Macieja Zembatego. Wielką popularność zyskały słuchowiska "Kocham pana, panie Sułku" (zadebiutowało w "ITR", później emitowane w innych programach) i "Fachowcy", gawęda "O wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia" Jana Tadeusza Stanisławskiego, który wcielał się w profesora z Katedry Mniemanologii Stosowanej, czy dialogi autorstwa Marii Czubaszek  z cyklu "Dzień dobry, jestem z Kobry!".

- Wtedy młodzi aktorzy garnęli się do grania. Zaszczytem było zagrać w "Iteerze", w "Rodzinie Poszepszyńskich", czy w "Kocham pana, panie Sułku" - wspominał Stefan Friedmann.

"Ilustrowany Tygodnik Rozrywkowy" został zdjęty z ramówki w roku 1974. Szybko powrócił w zbliżonej formule jako "Ilustrowany Magazyn Autorów" i utrzymał się na antenie przez 2 lata.

Posłuchaj wspomnień twórców "Ilustrowanego Tygodnika Rozrywkowego".

bm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Polskie Radio Wrocław nadaje od 1946 roku

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2018 06:00
– Prace przy odbudowie zniszczonej działaniami wojennymi rozgłośni trwały od wiosny do jesieni – wspominał Jerzy Jaroszyński, inżynier pracujący przy uruchomieniu 50-kilowatowej radiostacji wrocławskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Program II nadaje! – ważny moment w historii Polskiego Radia

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2019 06:02
"Bez przerw, od świtu do nocy pracują radiostacje w nowym programie" – głosił tytuł w "Życiu Warszawy", informujący czytelników o uruchomieniu drugiego ogólnopolskiego programu Polskiego Radia. Był 3 października 1949 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stanisław Ligoń – patron Radia Katowice

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2019 06:00
140 lat temu, 27 lipca 1879, urodził się Stanisław Ligoń, znany pod pseudonimem Karlik z Kocyndra – wybitny artysta i działacz niepodległościowy, ale także znakomity radiowiec.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jonasz Kofta – jaki był naprawdę, nie wie nikt

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2019 06:00
Kapryśny, trudny, o wielu twarzach, ale przede wszystkim dowcipny i błyskotliwy - taki pozostał Jonasz Kofta we wspomnieniach przyjaciół. Chciał, żeby ludzie go kochali.
rozwiń zwiń