Historia

Władysław Polesiński - rycerz Krzyża i Miecza

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2015 06:00
- Zakon Krzyża i Miecza odróżniało od innych organizacji międzywojnia - z prawa i z lewa - to, że nie nawoływał do zaciekłości, osobistego zwalczania innego człowieka w imię ideologii. Władysław Polesiński szanował każdego człowieka. Zakon stał się organizacją powszechnie znaną - mówił towarzysz broni , Jan Herbich.
Audio
  • "Człowiek mocny Bogiem", audycja Małgorzaty Bartas-Witan, poświęcona postaci kpt. Władysława Polesińskiego (23.09.2006
Władysław Polesiński w 1932 roku, źr. www.polesinski.pl
Władysław Polesiński w 1932 roku, źr. www.polesinski.pl

16 września 1939 z mokotowskiego lotniska w Warszawie wystartował kpt. Władysław Polesiński z zadaniem nawiązania kontaktu z Naczelnym Dowódcą Lotnictwa. Został zestrzelony przez niemiecką obronę przeciwlotniczą i prawdopodobnie zmarł wskutek poniesionych ran.

Posłuchaj audycji Małgorzaty Bartas-Witan o kpt. Władysławie Polesiński - "Człowiek mocny Bogiem".

Cudem ocalony

Władysław Polesiński urodził się 8 września 1908. Po ukończeniu Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie w 1927 roku został pilotem. Jego życie zmieniło po wypadku lotniczym, któremu uległ w trakcie ćwiczeń w 1931 roku. Pilot cudem przeżył, jak twierdził: dzięki wewnętrznemu głosowi, który podpowiedział mu jak wydostać się z samolotu przed eksplozją maszyny.

Sytuacja miała miejsce ok. godziny 21.00. Jak się później okazało – żona kapitana modliła się wówczas w intencji męża do Matki Bożej. Polesiński uznał to za cud i stał się człowiekiem żarliwej wiary. Swoim zaangażowaniem zarażał innych żołnierzy: założył organizację zrzeszającą wierzących oficerów - Rycerski Zakon Krzyża i Miecza.

Zakon oficerów

- Coś niesamowitego, 80 kapitanów, lotników, fantastycznych gości. Chcieli kształtować w sobie mocnego człowieka, którego miała cechować ogromna szlachetność, odwaga, życie w prawdzie - mówił ks. Zdzisław Peszkowski w audycji Małgorzaty Bartas-Witan pt. "Człowiek mocny Bogiem". - A przede wszystkim każdy z nich miał być świetnym oficerem.

Prekursor Apelu Jasnogórskiego

Członkowie zakonu mieli w zwyczaju modlić się ("meldować") Matce Boskiej o godz. 21.00. Tak powstał Apel Jasnogórski.

- "Maryjo, Królowo Polski" to przecież melodia wojskowa, niczym sygnał. To jest wojskowe stanięcie przed swoją Królową – mówił ks. Zdzisław Peszkowski, kapelan Rodzin Katyńskich.

Ku pokrzepieniu serc

Polesiński nie pozostawał obojętny na rosnące napięcie w stosunkach niemiecko-polskich przed wybuchem II wojny światowej. Broszura jego autorstwa "Żołnierz polski a żołnierz niemiecki"  i liczne przemówienia cieszyły się dużym zainteresowaniem.

- Prowadził zdecydowaną propagandę przeciw Niemcom, porównywał morale żołnierzy polskich i niemieckich - mówił syn kapitana, Gerard Polesiński.

W trudnych chwilach obrony stolicy w trakcie wojny obronnej przemawiał do warszawiaków na antenie Polskiego Radia zaraz po prezydencie Stefanie Starzyńskim.

Zainicjowany przez Polesińskiego Apel Jasnogórski został oficjalnie ustanowiony przez prymasa Stefana Wyszyńskiego. Jak do tego doszło? Posłuchaj audycji.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kardynał August Hlond - prymas Polski na emigracji." On zawsze uważał, że jego miejsce jest w Polsce"

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2020 05:43
22 października 1972 roku w Warszawie zmarł prymas Polski kardynał August Hlond.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jerzy Braun - chrześcijanin w czasach barbarzyństwa

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2020 05:30
Ostatni Delegat Rządu na Kraj, poeta, wreszcie: konsultant podczas obrad Soboru Watykańskiego II - po harcersku służył Bogu i ojczyźnie w czasach, w których oddanie obu tym wartościom tępiono.
rozwiń zwiń