Historia

Aleksander Janta-Połczyński - pisarz i podróżnik

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2018 06:07
- Zajmował się wieloma niezwykłymi rzeczami. Według legendy przetłumaczył na japoński "Pana Tadeusza". Wiadomo, że przez pewien czas był konferansjerem baletu indyjskiego – mówił o Jancie-Połczyńskim krytyk literacki Piotr Kuncewicz na antenie Polskiego Radia.
Audio
  • Audycja Ewy Prządki z cyklu "Portret pisarza" poświęcona postaci Aleksandra Janty-Połczyńskiego. (PR, 18.04.1993)
Nagrobek Aleksandra Janty-Połczyńskiego na Cmentarzu Powązkowskim
Nagrobek Aleksandra Janty-Połczyńskiego na Cmentarzu PowązkowskimFoto: Mariusz Kubik, źr. Wikimedia Commons/CC 3.0

11 grudnia 1908 urodził się Aleksander Janta-Połczyński, pisarz, dziennikarz i podróżnik.

Potomek królów?

Pochodził z pomorskiej rodziny ziemiańskiej, choć sam utrzymywał, że jego korzenie sięgają rodów królewskich i to wcale nie polskich. Co o swoim pochodzeniu mówił Janta-Połczyński? Posłuchaj audycji Ewy Prządki z cyklu "Portret pisarza".

Urodził się pod Tucholą, ale większą część młodości spędził w Poznaniu: tam chodził do szkoły i studiował. Przed podjęciem nauki na uniwersytecie, służył w grudziądzkiej podchorążówce. Nie udało mu się zakończyć studiów, za to był aktywnym uczestnikiem życia kulturalnego miasta.

Rozmawiał z wielkimi tego świata

W dwudziestoleciu międzywojennym współpracował z "Kurjerem Warszawskim" i "Gazetą Polską". Zasłynął jako człowiek, który potrafi dotrzeć do każdego. Był też niezmordowanym podróżnikiem – jeszcze przed II wojną światową dwa razy okrążył glob. W trakcie swoich wędrówek przeprowadził wywiady m.in. z Mahatmą Ghandim, Charliem Chaplinem i cesarzem Chin Puyi. Ksawery Prószyński nazwał Jantę-Połczyńskiego "Rejem polskiego reportażu".

II wojna światowa zastała go we Francji, gdzie dołączył do formujących się Sił Zbrojnych na Zachodzie. W trakcie kampanii francuskiej dostał się do niewoli, w której cały czas udawał Francuza, co prawdopodobnie uratowało mu życie. Po ucieczce w 1942 roku wdał się w działalność francuskiego ruchu oporu, zaś po lądowaniu w Normandii wstąpił do Wojska Polskiego.

"Wracam z Polski"

Po wojnie zamieszkał w USA. Przez dwa miesiące przebywał w Polsce. Obraz stalinowskiego terroru z jednej i heroicznej odbudowy kraju z drugiej strony zamieścił w reportażu "Wracam z Polski". Przedstawiony w sposób obiektywny obraz spotkał się z krytyką zarówno ze strony emigracji, jak i komunistycznej władzy. Jedynym, który docenił pracę Janty-Połczyńskiego był Jerzy Giedroyc. Mężczyzn łączyła przyjaźni: przez lata wymieniali korespondencję, Połczyński publikował w "Kulturze".

Białe kruki w antykwariacie

Janta-Połczyński był bardzo aktywnym członkiem emigracji w USA. Współorganizował powrót skarbów wawelskich do Polski (w trakcie wojny znajdowały się w Kanadzie), wystawiał polskie sztuki teatralne i prowadził polonijny antykwariat słynący z wielu "białych kruków". Janta-Połczyński zmarł 19 sierpnia 1974 w Long Island. Pozostawił po sobie ponad 60 książek i ponad tysiąc artykułów.

bm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Czesław Miłosz - wielki poeta

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2015 06:00
Wybitny poeta, prozaik, eseista, a także dyplomata i wykładowca, został laureatem literackiej Nagrody Nobla 9 października 1980. Przez lata żył na emigracji, ale w 1993 roku powrócił do kraju, gdzie doczekał zasłużonej sławy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marian Walentynowicz – życie bez patosu

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2020 05:50
Jedna z najbardziej znanych książek dla dzieci "Koziołek Matołek" ma dwóch ojców – pisarza Kornela Makuszyńskiego i karykaturzystę Mariana Walentynowicza. Barwne i bogate życie rysownika wyrasta ponad poszukiwania mitycznego Pacanowa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tony Halik – największą przygodą jest życie

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2020 05:42
- Zawsze starałem się w życiu osiągnąć to, co niemożliwe. We wszystkich reportażach, we wszystkich przygodach starałem się dolecieć tam, gdzie nikt nie doleciał. Postawić nogę tam, gdzie nikt jej nie postawił. Zrobić to, czego nikt nie zrobił – mówił Tony Halik na antenie Polskiego Radia.
rozwiń zwiń