Historia

Antoni Iglewski - szczęśliwy trzynasty skok

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2018 06:07
- Może to brzmi patetycznie, ale pierwsze co zrobiłem po skoku, to ucałowałem naszą, polską ziemię - wspominał Antoni Iglewski, cichociemny.
Audio
  • Rozmowa Bogusława Czajkowskiego z Antonim Iglewskim. (PR, 29.05.1970)
Antoni Iglewski, źr. Ze zbiorów Szymona Szynkowskiego - za zgodą właścicielaWikimedia CommonsCC 3.0
Antoni Iglewski, źr. Ze zbiorów Szymona Szynkowskiego - za zgodą właściciela/Wikimedia Commons/CC 3.0

27 stycznia 1979 zmarł Antoni Iglewski, żołnierz Polskiej Organizacji Wojskowej, Wojska Polskiego i Armii Krajowej, cichociemny.

Przyszedł na świat na Kujawach. Urodził się 1 stycznia 1899 w Radziejowie. W wieku 17 lat wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej. Walczył w powstaniu wielkopolskim i w wojnie polsko-bolszewickiej.

W dwudziestoleciu międzywojennym osiadł w Grodnie. Tam walczył w wojnie obronnej 1939 roku. Po klęsce wrześniowej wdał się w konspirację, pełnił funkcję zastępcy komendanta Okręgu Białostockiego ZWZ. Przez miesiąc pełnił rolę jego dowódcy, ale został zatrzymany przez NKWD w październiku 1940 roku.

Trafił do katowni na Łubiance z wyrokiem śmierci. Wybawienie przyniósł Układ Sikorski-Majski, dzięki któremu Iglewski został wypuszczony z więzienia w sierpniu 1941 roku. Razem z częścią innych byłych więźniów przepłynął z Murmańska do Wielkiej Brytanii.

Po wstąpieniu do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie przeszedł szkolenie na cichociemnego.

- Szkolenie było bardzo trudne. Jak zameldowałem się w Brygadzie Spadochronowej na kurs spadochroniarski, to następnego dnia, jak wchodziliśmy do kasyna, to trzymaliśmy się za nogi, żeby przekroczyć próg - wspominał Iglewski.

Przed powrotem do kraju wykonał 12 skoków. Trzynasty, uważany przez spadochroniarzy za pechowy, okazał się dla Iglewskiego tym najważniejszym, dzięki któremu wrócił do kraju.

W rozmowie z Polskim Radiem Iglewski wspominał, że prawdopodobnie był cichociemnym, który przywiózł najwięcej pieniędzy do okupowanej Polski. Posłuchaj wspomnień

Iglewski został skierowany do oddziałów partyzanckich w okolice Miechowa w Małopolsce. Zorganizował tam sprawnie działający batalion szturmowy, który wziął udział w ponad 180 akcjach przeciwko Niemcom.

Po wojnie zamieszkał na Wybrzeżu. W 1948 roku został aresztowany przez bezpiekę. W 1953 roku sąd skazał go na osiem lat więzienia, z których odsiedział trzy – został zwolniony na mocy amnestii w 1956 roku.

Zapytany dziewięć lat przed śmiercią o to, czy - gdyby mógł się urodzić powtórnie – chciałby przeżyć swoje życie podobnie.

- Raczej tak – odparł cichociemny. – Uważam, że obowiązek służenia ojczyźnie jest jednym z najszczytniejszych obowiązków Polaka.

Zobacz serwis specjalny poświęcony cichociemnym.

bm

Zobacz więcej na temat: Cichociemni HISTORIA

Czytaj także

Cichociemni - byli elitą Polski Walczącej

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2015 06:50
15 lutego 1941 odbył się pierwszy lot Cichociemnych na teren Polski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Niemcy bali się Ponurego jak ognia

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2019 06:10
Ponury rozgromił batalion SS, Ponury zdobył transport z amunicją, Ponury z pięćsetką partyzantów wyszedł cało z obławy w Kieleckiem – o poruczniku Janie Piwniku, dowódcy niewielkiego oddziału partyzanckiego AK krążyły legendy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Elżbieta Zawacka: byłam jedyną cichociemną

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2020 05:50
Kiedy wylądowała w Polsce, oczekujący byli zszokowani, że spadochroniarzem jest kobieta. Elżbieta Zawacka zaskakiwała przez całe życie: odwagą, energią i niezwykłą pogodą ducha.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Gen. Stefan Bałuk - cichociemny z aparatem

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2020 07:00
- Selekcja do cichociemnych była szalenie surowa. Kryteria były psychofizyczne. Mówiąc uczciwie, o tym, że znalazłem się w tej formacji zadecydowało moje hobby, fotografia - wspominał tuż przed swoją śmiercią gen. Stefan Bałuk w rozmowie z Hanną Marią Gizą w audycji "Notatnik Dwójki".
rozwiń zwiń