Historia

Nowy wspaniały świat – upiorna wizja realizacji ludzkich marzeń

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2020 05:50
Książka Huxleya przedstawia społeczeństwo, które dzięki postępom nauk biologicznych konsekwentnie realizuje powszechne i bardzo stare marzenia ludzkości o powszechnym szczęściu, łatwej pracy, wolności od trosk, obfitości dóbr materialnych, stabilności i sprawiedliwości.
Audio
  • Nowy wspaniały świat - audycja z cyklu "Moje fascynacje literackie". (PR, 08.04.1976)
Aldous Huxley, fot. Wikimedia Commonsdomena publiczna
Aldous Huxley, fot. Wikimedia Commons/domena publiczna

30 stycznia 1932 w Londynie ukazała się powieść "Nowy wspaniały świat" autorstwa Aldousa Huxleya.

Pod ironicznym tytułem kryje się antyutopijny obraz społeczeństwa przyszłości. Akcja dzieje się w 2540 roku, a przedstawiony obraz budzi przerażenie.

A jednak jest to antyutopia opisana tak realistycznie, sugestywnie i naukowo uzasadniona, że nie można jej traktować jak jednej z wielu zwariowanych powieści fantastyczno-naukowych, od których roi się literatura XX wieku.

Książka Huxleya przedstawia społeczeństwo, które dzięki postępom nauk biologicznych konsekwentnie realizuje powszechne i bardzo stare marzenia ludzkości o powszechnym szczęściu, łatwej pracy, wolności od trosk, obfitości dóbr materialnych, stabilności i sprawiedliwości.

- To społeczeństwo na wskroś konsumpcyjne, którego  prorokiem, powszechnie czczonym wieszczem jest Henry Ford, wynalazca zasad taśmowej produkcji i wyspecjalizowanej masowej produkcji, która stała się bożyszczem nowego świata – mówił na antenie Polskiego Radia prof. Józef Werle.

Pozornie społeczeństwo jest sprawiedliwe, wszyscy obywatele są szczęśliwi i nie buntują się przeciwko władzy. Wszelkie wielkie namiętności i uczucia, jak miłość, nienawiść, bohaterstwo, odwaga, czy poświęcenie są w "Nowym wspaniałym świecie" wyszydzane, potępiane i wstydliwe, jako potencjalne niebezpieczeństwo dla stabilności społecznej.

Zasadą społecznego działania nie jest pokonywanie trudności, lecz ucieczka przed nimi. Dla pogodzenia powszechnej szczęśliwości z koniecznością zróżnicowania wykonywanych prac władcy zdecydowali się na podzielenie społeczeństwa na pięć, zasadniczo różnych kast ludzi, nazwanych przez autora greckimi literami alpha, beta, gamma, delta i epsilon.  

- Książka pierwszy raz trafiła w moje ręce w czasie II wojny światowej. Uderzyła mnie straszliwa myśl, że być może hitlerowskie Niemcy realizują takie kastowe społeczeństwo. Podobieństwo było tak uderzające, że w tym widziałem największą groźbę i nie mogłem się pogodzić, że staję się świadkiem realizacji podobnej, choć bardziej prymitywnej wizji – mówił gość audycji z cyklu "Moje fascynacje literackie".

Posłuchaj audycji na temat książki Aldousa Huxleya "Nowy wspaniały świat".

mjm


Czytaj także

Teodor Tripplin - romantyk fantastyki naukowej

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2021 05:35
Choć jego powieść "Podróż po Księżycu odbyta przez Serafina Bolińskiego" pełna jest wizji nowinek technologicznych, to jej autorowi bliżej było do Mickiewicza i Słowackiego niż Verne’a. – Powieść Tripplina to wielka, romantyczna historia uczucia, scjentyzm pełni tu rolę drugoplanową – słyszymy w audycji Polskiego Radia.
rozwiń zwiń