Historia

Ks. Jan Zieja – prorok piątego przykazania

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2019 05:40
- Sylwetkę ks. Ziei określiłbym jako proroka w nowoczesnym znaczeniu. Miał w sobie coś z człowieka, który przeczuwa przyszłość i wybiega naprzód, który swoją działalnością niepokoi, ale wskazuje drogi, które okazują się słuszne i pożyteczne - mówił biskup Władysław Miziołek na antenie Radia Wolna Europa.
Audio
  • Księdza Jana Zieję w audycji Marzanny de Latour wspominają osoby, które zetknęły się z kapłanem (PR, 19.01.1991)
  • Audycja Władysława Wilkiela przedstawiająca sylwetkę i działalność ks. Jana Ziei. Wypowiedzi: Mai Komorowskiej - aktorki; biskupa Władysława Miziołka - sufragana diecezji warszawskiej; Henryka Wujca - działacza związkowego i politycznego; Anki Kowalskiej - pisarki, członka KOR; "Pode mną ziemia..." (recytacja wiersza ks. J. Zieji). (RWE, 11.12.1991
Ksiądz Jan Zieja
Ksiądz Jan ZiejaFoto: Wikimedia Commons/domena publiczna

19 października 1991 roku zmarł ksiądz Jan Zieja, kapelan wojskowy w 1920 oraz 1939 roku, naczelny kapelan Szarych Szeregów, współpracownik Rady Pomocy Żydom "Żegota" oraz współtwórca i działacz Komitetu Obrony Robotników.

Kapelan-pacyfista

Sam siebie najchętniej nazywał Jasiem z Ossy. Urodził się w tej opoczyńskiej wsi, 1 marca 1897 roku, w ubogiej rodzinie włościańskiej. Ze względu na złą sytuację materialną musiał kilkakrotnie przerywać naukę. Między innymi dzięki pomocy księży ze swojej parafii udało mu się podjąć naukę w seminarium w 1915 roku.

W 1920 roku zgłosił się jako kapelan do oddziałów walczących w wojnie polsko-bolszewickiej. To przeżycie wpłynęło w niego dogłębnie. Widok umierających żołnierzy uczynił z niego wielkiego przeciwnika konfliktów zbrojnych.

- Potrafił wzywać nawet papieża, żeby ten z majestatu watykańskiego ogłosił bezwzględne obowiązywanie piątego przykazania, w co ksiądz Zieja bardzo wierzył – mówił Jacek Moskwa w audycji Marzanny de Latour z cyklu "Ludzie i idee". - On tę sprawę bardzo przeżywał, w ostatnich latach cała jego świadomość skoncentrowała się wokół piątego przykazania.

Mimo pacyfizmu, odczuwał potrzebę posługi wśród tych, którym przyszło wziąć broń do ręki. Służył jako kapelan także w trakcie wojny obronnej 1939 roku oraz przy Komendzie Głównej Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. Był też naczelnym kapelanem "Szarych Szeregów" i współpracował z "Żegotą". W czasie Powstania Warszawskiego pełnił posługę wśród żołnierzy pułku "Baszta" na Mokotowie.

Prorok naszych czasów

Po wojnie udał się na Ziemie Odzyskane, gdzie pracował wśród Polaków wywiezionych przez Niemców na roboty przymusowe. Ta praca musiała mu przypominać przedwojenne doświadczenie, gdy był duszpasterzem i nauczycielem wśród ludności Kresów, w tym także prawosławnych Ukraińców. Jawnie sprzeciwiał się internowaniu prymasa Wyszyńskiego.

- Ksiądz Zieja był kimś w rodzaju proroka. Proroka, który głosi prawdę o Bogu, o jego sprawiedliwości, o jego majestacie i w związku z tym potrafi krytykować, a nawet piętnować ludzi – wyjaśniał gość audycji z 1992 roku.

Był jednym 14 członków-założycieli Komitetu Obrony Robotników. Niedługo po tym wydarzeniu zatrzymało go SB. Ksiądz Zieja zaczął ewangelizować funkcjonariuszy, więcej go nie zatrzymywali.  

KOR - ZOBACZ SERWIS SPECJALNY POLSKIEGO RADIA>>>>>

Z biegiem lat coraz bardziej podupadał na zdrowiu. Pod koniec życia zamieszkał w "Szarym Domu" sióstr urszulanek SJK w Warszawie. Tam zmarł 19 października 1991. Zawsze żegnał się słowami "Idziemy do Boga". Osoby, które znały ks. Zieję nie miały wątpliwości, że właśnie do Niego udał się prorok pacyfizmu.

bm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Armia Krajowa – walka nie tylko zbrojna

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2020 06:00
Po wybuchu II wojny światowej w poczuciu zagrożenia powstało wiele organizacji konspiracyjnych. Dopiero Armia Krajowa połączyła wszystkie siły w jeden organizm. Epopeja tej niezwykłej organizacji zakończyła się formalnie 19 stycznia 1945 rozkazem o rozwiązaniu AK. 
rozwiń zwiń