Historia

Konstytucja marcowa. Zgoda w trudnym czasie

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2020 05:50
Zważywszy na presję czasu i okoliczności konstytucja marcowa była dziełem wartym dobrej pamięci, choć stawiającym naszym raczkującym parlamentarzystom surowe wymogi - kultury, dojrzałości politycznej, zdolności do refleksji i kompromisu.
Audio
  • Konstytucja marcowa - audycja Andrzeja Sowy i Wojciecha Dmochowskiego z cyklu "Kronika polska". (PR, 12.10.2001)
Okładka jednego z wydań konstytucji marcowej
Okładka jednego z wydań konstytucji marcowejFoto: Wikimedia/pixabay/domena publiczna

17 marca 1921 Sejm uchwalił konstytucję marcową.

- Posłowie zrezygnowali z przeliczania głosów, demonstrując zadziwiającą jedność wobec dotychczasowego chaosu i zaciekłości sporów. Chodziło o sprawę dla Polski najważniejszą, więc kompromis stawał się racją stanu – mówił na antenie Polskiego Radia historyk dr Janusz Osica.

W perspektywie zbliżającego się plebiscytu na Górnym Śląsku i toczących się w Rydze negocjacji o pokoju między Polską a Rosją Sowiecką ustawa konstytucyjna nie mogła dłużej czekać. Był to bezsprzeczny sukces. Żadna ze stron nie mogła mówić o pełnym sukcesie lub kompletnej klęsce. Zwyciężyła nadrzędna racja stanu.

Konstytucja składała się z 7 rozdziałów i 126 artykułów. Zapisano w niej, że władza zwierzchnia Rzeczpospolitej Polskiej należy do Narodu, a w jego imieniu sprawować ją miały wybrane demokratycznie - Sejm i Senat. Jako władza ustawodawcza posłowie i senatorowie stanowili prawo i kontrolowały pracę rządu. Zgromadzenie Narodowe, czyli połączone obie izby parlamentu, wybierały też na 7-letnią kadencję prezydenta. Władzę sądowniczą sprawowały niezawisłe sądy i nieusuwalni sędziowie.

Ustawa zasadnicza uznawała własność prywatną za jedną z głównych podstaw ustroju. Gwarantowała wolność słowa. Specyficzną sytuację Polski, państwa wielu narodowości, z dominującą jednak pozycją Kościoła katolickiego, uwzględniono stwierdzeniem, że "Kościół katolicki zajmuje w państwie naczelne stanowisko wśród równouprawnionych wyznań".

- Choć ustawodawcy respektowali monteskiuszowską zasadę trójpodziału władzy, zbyt hojnie jak na stan dojrzałości polskiej demokracji obdarzyli uprawnieniami parlament – stwierdził dr Janusz Osica w audycji z cyklu "Kronika polska".

Tym samym jedna z najbardziej demokratycznych konstytucji republikańskich obowiązujących w Europie skopiowała największy grzech swej francuskiej siostry – przerost władzy parlamentu.

Zważywszy na presję czasu i okoliczności konstytucja marcowa była dziełem wartym dobrej pamięci, choć stawiającym naszym raczkującym parlamentarzystom surowe wymogi - kultury, dojrzałości politycznej, zdolności do refleksji i kompromisu.

Dowiedz się więcej w audycji Andrzeja Sowy i Wojciecha Dmochowskiego.

Czytaj także

Kazimierz Bartel - premier i męczennik

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2020 05:50
Premier prof. Kazimierz Bartel mógł zdradzić Polskę za cenę własnego bezpieczeństwa. Postąpił jednak inaczej. Za ten akt męstwa musiał zapłacić najwyższą cenę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wacław Makowski - ostatni marszałek Sejmu II RP

Ostatnia aktualizacja: 15.11.2019 05:55
- Sprawdził się jako człowiek, który przeforsował w Sejmie nowelę sierpniową, jako dobry mówca, wytrawny polemista i, co najważniejsze, człowiek, który postulatom obozu rządzącego potrafił nadać szerszy wymiar intelektualny - mówił dr Władysław Kulesza na antenie Polskiego Radia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Centralny Okręg Przemysłowy – wielka idea II RP

Ostatnia aktualizacja: 05.02.2020 06:03
- Rozległością i rozmachem była to największa koncepcja w naszej historii. Nikt przed Eugeniuszem Kwiatkowskim i jego współpracownikami takiej śmiałej koncepcji uprzemysłowienia Polski nie stworzył. Jest to rzecz ważna na skalę europejską – mówił były prezydent Stalowej Woli Andrzej Szlęzak.
rozwiń zwiń