X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Ponura zagadka wyspy Roanoke

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2017 01:01
Przez wieki tajemniczą historię osadników z wyspy Roanoke opowiadano w angielskich domach. Mroczna legenda o "straconej kolonii" straszyła dzieci i rozpalała wyobraźnię dorosłych.
Audio
  • Indianie z Ameryki Północnej - audycja Katarzyny Kobyleckiej z cyklu "Z tygla narodów".
Odkrycie napisu Croatoan wyrytego na palisadzie osady, fot. Wikimedia Commonsdomena publiczna
Odkrycie napisu "Croatoan" wyrytego na palisadzie osady, fot. Wikimedia Commons/domena publiczna

4 czerwca 1584 na wyspie Roanoke założono pierwszą angielską kolonię w Ameryce Północnej.  

Marzenie o lepszym świecie

Wyprawa w kierunku nieznanego świata została sfinansowana i zorganizowana przez Waltera Raleigha. Żeglarza, o którym w The Cambridge History of the British Empire napisano tak: "był on jedną z najbardziej szalonych i mogących doprowadzić do rozpaczy postaci w historii Anglii". Wielu podkreślało jego zamiłowanie do złota, ale jak zauważył Kazimierz Dziewanowski: "marzyły mu się nowe światy, w których powstaną lepsze i sprawiedliwsze społeczeństwa angielskie niż to, które znał na wyspie i które w końcu posłało go na szafot".

Z takim przeświadczeniem w kierunku nieznanych wówczas ziem wyruszyła grupa 108 śmiałków pod wodzą Richarda Grenville’a. Popłynęli na północ tak, aby uniknąć kontaktu z Hiszpanami.

Pierwsza krew

Po rozpoznaniu wybrzeża Karoliny Północnej na miejsce osiedlenia wybrano wyspę Roanoke w okolicach Chesapeake Bay. Pierwsze kontakty z zamieszkałymi nieopodal Indianami okazały się przyjazne. Jednak moment szaleństwa Grenville’a, kiedy to w ataku furii nakazał ostrzelać i spalić jedną z wiosek tubylców, obróciło w pył dotychczasowe zaufanie.

Wkrótce po tym wydarzeniu statki odpłynęły w drogę powrotną do Anglii. Miały powrócić z kolejną falą kolonistów. Pozbawieni zapasów i źle przygotowani osadnicy mieli problemy z najprostszymi czynnościami, jak chociażby zdobywaniem pożywienia. Zabrakło też charyzmatycznego przywódcy.

Chaos potęgowało życie w ciągłym strachu przed odwetem Indian. W desperacji prewencyjnie zaatakowano jedną z pobliskich wiosek. Osadnicy mieli szczęście. Na horyzoncie pojawiły się okręty Francisa Drake’a. Słynny korsarz zabrał przerażonych Europejczyków z powrotem do domu.

Zła wróżba

Na miejscu pozostało 15 śmiałków. Co nimi kierowało? Odwaga, nadzieja, niechęć do powrotu? Możemy się tylko domyślać. O ich losie wiemy tylko tyle, że zostali.

Nowa wyprawa dopłynęła do wyspy w lipcu 1587 roku. Na miejscu znaleziono tylko kości jednego z osadników. Pomimo złowrogiej wróżby postanowiono osiedlić się w tym samym miejscu. Podjęto próbę odbudowania przyjaznych relacji z tubylcami. Na to było jednak już za późno, zbyt wiele krwi się przelało. Indiańskie wioski milczały.

Stan oblężenia

Osadnicy żyli jak rozbitkowie w stanie oblężenia. Zdani na własne siły, bez wystarczających zapasów, pod ciągłą obserwacją. Pogarszały się nastroje i narastała panika. W końcu zawiodły nerwy.

Tego feralnego dnia osadnicy pod wodzą Johna White’a przeprowadzili trzeci już, w krótkiej historii białej kolonizacji tego rejonu, atak na indiańską wioskę. Odtąd cała okoliczna puszcza wręcz kipiała nienawiścią.

Anglicy wiedzieli, że nie mają szans. Wysłano do kraju statek z prośbą o pomoc. Jednak był to czas, gdy oczy Anglii były już zwrócone gdzie indziej. Zbliżało się nieuchronne starcie z hiszpańską Wielką Armadą. Nie było czasu ani środków na pomoc grupce ludzi, którzy ją dobrowolnie opuścili.

"Croatoan"

Wyprawa ratunkowa ruszyła dopiero po czterech latach, latem 1591 roku. Kazimierz Dziewanowski w swojej książce Brzemię białego człowieka przywołuje notatki z dziennika White’a: "Rzuciliśmy kotwice blisko brzegu. Zagrali sygnał na trąbce i potem wiele innych znajomych melodii angielskich i wołaliśmy do nich przyjaźnie; ale nie było odpowiedzi".

Na lądzie ekspedycja napotkała zarośnięte ruiny fortu i zabudowań. W środku nie było nikogo. Żadnych grobów, ani zwłok. Przy wejściu do osady widniał jedynie napis "Croatoan", czyli nazwa pobliskiej wyspy.

89 mężczyzn, 17 kobiet i 11 dzieci przepadło bez śladu. Nigdy ich nie odnaleziono. Ta historia stała się kanwą imperialnej legendy o "straconej kolonii". Głosiła, że gdzieś w głębi amerykańskiego lądu spotyka się wśród Indian ludzi o jasnej cerze i niebieskich oczach.

mjm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jamestown - Smith, Pocahontas i … Polacy

Ostatnia aktualizacja: 20.12.2017 06:03
20 grudnia 1606 trzy angielskie statki z osadnikami wypłynęły w stronę Nowego Świata. Pół roku później, w Wirginii, rozpoczęły żeglugę w górę rzeki James. Ta ekspedycja zaowocowała założeniem pierwszej stałej osady w Ameryce Północnej - Jamestown.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Abolicjonizm - jak zniesiono niewolnictwo

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2017 06:11
Na przełomie XVIII i XIX wieku abolicjoniści święcili swój wielki triumf. Kwitnący od starożytności handel niewolnikami nieodłącznie towarzyszył budowaniu europejskich potęg kolonialnych. Załamał się w najbardziej zaskakującym momencie - gdy osiągnął niespotykane dotąd rozmiary.
rozwiń zwiń