Historia

Zmarła "Irma", sanitariuszka w Powstaniu Warszawskim

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2019 08:00
- Mimo tych wielu lat poza Polską, muszę powiedzieć, że jednak tak naprawdę u siebie, to ja się czuję w Warszawie. Mimo piękna różnych miast czy lat, jakie w nich przeżyłam, to dla mnie wciąż najpiękniejsza jest Warszawa - mówiła w 1991 roku w Polskim Radiu Irmina Zembrzuska-Wysocka ps. Irma. 
Audio
  • Rozmowa Iwony Smolki z Irminą Zembrzuską-Wysocką, żołnierzem Polski Podziemnej, sanitariuszką w Powstaniu Warszawskim, wieloletnią spikerką Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. (PR, 20.11.1991)
Irmina Zembrzuska-Wysocka, ps. Irma, sanitariusza w Powstaniu Warszawskim
Irmina Zembrzuska-Wysocka, ps. Irma, sanitariusza w Powstaniu WarszawskimFoto: Wikipedia/domena publiczna

17 lutego br. w Monachium zmarła Irmina Zembrzuska-Wysocka ps. Irma – uczestniczka Powstania Warszawskiego, łączniczka i sanitariuszka w Zgrupowaniu "Bartkiewicz", po wojnie spikerka Radia Wolna Europa, poetka. Informację podało dziś Muzeum Powstania Warszawskiego.

Zembrzuska urodziła się 4 grudnia 1925 roku w Warszawie. Ukończyła Gimnazjum Sióstr Zmartwychwstanek na Żoliborzu. Doświadczenia nabyte w harcerstwie, kursy sanitarne, bardzo się jej przydały, gdy po wybuchu wojny opiekowała się w Szpitalu Ujazdowskim rannymi w kampanii wrześniowej żołnierzami – podało Stowarzyszenie Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego.

Od roku 1942 roku pod pseudonim Irma działała w konspiracji. W czasie Powstania Warszawskiego była sanitariuszką III kompanii "Lechicza", wchodzącej w skład Zgrupowania "Bartkiewicza" (Śródmieście-Północ). Ranna, cudem uniknęła amputacji nogi. Po trzytygodniowym pobycie w polowym szpitalu, powróciła do walczącego oddziału. Za dzielność, odwagę i bohaterstwo odznaczona została Krzyżem Walecznych.

Powstanie Warszawskie - zobacz serwis specjalny

Po upadku powstania "Irma" trafiła do niemieckiej niewoli. Do końca wojny była więźniem obozu jenieckiego w Zeithain, pomiędzy Dreznem a Lipskiem. Po wojnie początkowo pracowała w szpitalu w Hanau, podjęła też studia medyczne na uniwersytecie we Frankfurcie nad Menem. Jesienią 1946 roku wyjechała do Anglii, gdzie spędziła pierwsze powojenne lata.

Powróciła jednak do Niemiec i rozpoczęła pracę w Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Jako spikerka przepracowała tu prawie 30 lat. Fragmenty jej wierszy i powstańczego pamiętnika zostały wydane w książce "Z Warszawą w sercu" (PIW, 1996). W jednym z wierszy napisała: "Nie mam ucieczki, odwrotu, / Przez ból rozłąki, rozstania / Jestem skazana na Polskę / Wyrokiem bez odwołania..." (fragment wiersza "Niosę Ją w sobie").

- Z mężem podróżowałam bardzo dużo. Mówiłam czasami, że pojechać możemy wszędzie, na drugi koniec świata, tylko nie do Polski, chociaż jest tak blisko – mówiła Irena Zembrzuska-Wysocka w Polskim Radiu w archiwalnej audycji z 1991 roku. 

W lutym 2016 roku prezydent Andrzej Duda odznaczył Irminę Zembrzuską-Wysocką Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi w działalności na rzecz środowiska polonijnego w Niemczech, za krzewienie polskiej kultury i tradycji narodowych.

im/PAP

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Szare Szeregi: wychowanie przez walkę

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2019 06:05
Ich program zawierał się w haśle "Dziś - jutro - pojutrze", oznaczał: "Dziś" - to okres okupacji i przygotowanie do powstania. "Jutro" - otwarta walka zbrojna z okupantem. "Pojutrze" - praca w wolnej Polsce. 27 września 1939 roku powstały Szare Szeregi. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Armia Krajowa – walka nie tylko zbrojna

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2020 06:00
Po wybuchu II wojny światowej w poczuciu zagrożenia powstało wiele organizacji konspiracyjnych. Dopiero Armia Krajowa połączyła wszystkie siły w jeden organizm. Epopeja tej niezwykłej organizacji zakończyła się formalnie 19 stycznia 1945 rozkazem o rozwiązaniu AK. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"A na Tygrysy mają Visy"

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2020 05:55
Ta broń przeszła do legendy. Dla Polaków jest tym, czym dla Amerykanów colty. Polska myśl konstrukcyjna wydała jeden z najlepszych pistoletów w dziejach.
rozwiń zwiń