X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Węgrzy z pomocą Powstaniu Warszawskiemu

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2019 08:55
Stacjonujący w okolicach Warszawy oddział Węgrów nie przyłączył się do niemieckich wojsk pacyfikujących powstanie we wrześniu 1944 roku. Dywizja węgierskich kawalerzystów, najbardziej elitarny oddział II Korpusu Rezerwowego, ratowała cywilów, m.in. oddając swoje konie na wyżywienie pacjentów szpitala polowego.
Audio
  • O udziale Węgrów w Powstaniu Warszawskim mówił były ambasador Węgier w RP Akoś Engelmayer w rozmowie z Krzysztofem Grzybowskim. (PR, 13.08.2017)
Dworzec Gdański w Warszawie w latach 40. XX wieku. W czasie Powstania Warszawskiego węgierscy żołnierze przepuścili Powstańców nacierających na zajmujących dworzec Niemców.
Dworzec Gdański w Warszawie w latach 40. XX wieku. W czasie Powstania Warszawskiego węgierscy żołnierze przepuścili Powstańców nacierających na zajmujących dworzec Niemców.Foto: Wikipedia/domena publiczna

Powstanie Warszawskie

Do 5 sierpnia 1944 roku Węgrzy byli taktycznie podporządkowani niemieckiej 2. Armii, a następnie 9. Armii generała Nikolausa von Normanna. Po rozpoczęciu Powstania, temu niemieckiemu generałowi powierzono zadanie otoczenia ścisłym kordonem stolicy, tak by nie przedostali się do niej partyzanci Armii Krajowej z pobliskich lasów. Normann zamierzał wykorzystać w tym celu oddziały węgierskie. Na wieść o tych planach, generał Lengyel osobiście zwrócił się do generała Normanna z prośbą o cofnięcie rozkazu.

- Generał Lengyel powiedział, że nie będzie walczył, gdyż Węgry nie są w stanie wojny z Polską. Dodał jeszcze, że jego żołnierze nie wykonaliby rozkazu – powiedział Akos Engelmayer, ambasador Węgier w Polsce w latach 1990-1995. 

W 1939 roku rząd Węgier pomimo nacisków ze strony Niemiec, nie wypowiedział wojny Polsce i nie zgodził się na przepuszczenie transportu Wehrmachtu w kierunku położonego w granicach Polski Stanisławowa. Dzięki temu Węgrzy kilka lat później mieli podstawę do tego, by odmówić udziału w tłumienia Powstania Warszawskiego.

Węgrzy zamiast okrążać Warszawę, na terenie Żoliborza, gdzie stacjonowali, stworzyli neutralne terytorium, na którym powstańcy kontaktowali się ze światem zewnętrznym. Poza tym w szpitalach polowych nieśli pomoc rannym powstańcom i cywilom. Żołnierzom Armii Krajowej przekazywali także niezewidencjonowaną broń, zapasy amunicji i leków.

Stacjonujący w okolicach Warszawy oddział Węgrów ociągał się dwa tygodnie z wykonaniem rozkazu przyłączenia się do niemieckich wojsk pacyfikujących powstanie. Kiedy dalsze odwlekanie stało się niemożliwe, Węgrzy zamiast do dowództwa Wehrmachtu zgłosili się do... dowództwa Armii Krajowej przy ulicy Puławskiej. Jednak usłyszeli tam od akowców, że utrzymanie kawalerii w warunkach powstania będzie niemożliwe. Wobec tego Węgrzy przekazali kilkanaście koni na wyżywienie pacjentów szpitala polowego. Ponadto do końca września 1944 roku, codziennie w wyznaczonym miejscu na Mokotowie i pomagali bezbronnym cywilom uciec z płonącego miasta.

- Dywizja kawalerzystów, najbardziej elitarny oddział II Korpusu Rezerwowego, ratowała cywilów – dodał Akos Engelmayer.

W jaki jeszcze sposób Węgrzy pomagali warszawiakom? Dowiedz się tego z wywiadu.

Pomiędzy powstańcami a Węgrami powstała cała zorganizowana sieć handlu wymiennego. Żołnierze Armii Krajowej bezcenną dla siebie broń i amunicję pozyskiwali płacąc w alkoholu. Zdarzyło się nawet, że drużyna batalionu "Golski" zdobyła pokaźną ilość broni, w tym kilkadziesiąt karabinów maszynowych w zamian za dostarczenie samochodu osobowego.

Nieudane rozmowy

W połowie sierpnia 1944 roku w podwarszawskich Laskach doszło do pertraktacji pomiędzy wysłannikami Komendy Głównej Armii Krajowej a II Korpusem Rezerwowym. Dotyczyły one przejścia Węgrów na stronę powstańców. W przypadku powodzenia rozmów, stronę polską wsparłyby cztery węgierskie dywizje w sile 30 tysięcy ludzi. Ostatecznie, Węgrzy nie zdecydowali się przyłączyć do Powstania.

- Dla Węgrów była to bardzo trudna decyzja. Moim zdaniem to nie uratowałoby powstania – mówił Akos Engelmayer.

Co zadecydowało o tym, że Węgrzy nie dołączyli do Powstania Warszawskiego? Posłuchaj audycji.

Ratunek pod Jaktorowem

Niemcy, widząc, że nie mają w Węgrach sojusznika, postanowili odesłać ich do ojczyzny. Odwrót sił węgierskich rozpoczął się we wrześniu 1944 roku.

- Jednak niektórzy żołnierze węgierscy indywidualnie postanowili wspomóc Polaków. Chociażby sześćdziesięciu z nich przeszło na stronę powstańców w Podkowie Leśnej. Jeden z piękniejszych epizodów miał miejsce w Puszczy Kampinowskiej - mówił Akos Engelmayer.

29 września 1944 roku w podwarszawskim Jaktorowie Niemcy zorganizowali obławę na partyzantów z grupy "Kampinos". Wykonawcami rozkazu był oddział węgierskiej kawalerii, który wziął do niewoli około 100 żołnierzy Armii Krajowej. Jednak zamiast przekazać ich Niemcom, nakarmili ich, opatrzyli rannych, a na pożegnanie obdarowali partyzantów bronią i amunicją, wskazując drogi ucieczki.

Przybycie wojsk węgierskich

W latach 1943-1944 u boku Niemiec na terenie Związku Radzieckiego walczyło 100 tysięcy żołnierzy węgierskich. Po przegranej przez Niemcy bitwie pod Stalingradem lekkie dywizje węgierskie były stopniowo spychane na wschód. Pierwsze oddziały węgierskie pojawiły się na terenie okupowanej Polski na początku 1944 roku. W lutym 1944 roku pojawiły się w Warszawie, gdzie zajęły budynki należące do zakonu Sióstr Nazaretanek. Pomimo obowiązujących zakazów, Węgrzy pozwolili zakonnicom prowadzić tajne nauczanie.

Kolejne jednostki węgierskie zjawiły się na terenie Polski latem 1944 roku. Były to oddziały kawaleryjskiej I. Dywizji Honwedów oraz II Korpusu Rezerwowego, w którego skład wchodziły trzy dywizje w sile 30 tysięcy żołnierzy. Tym korpusem dowodził najpierw generał Vitez Vattay, a później były attaché wojskowy w Polsce generał Bela Lengyel.

Węgierscy żołnierze pamiętający o wielowiekowej przyjaźni łączącej oba narody, okazywali wiele życzliwości polskiej ludności cywilnej. 31 lipca 1944 roku węgierski oddział przekroczyli Most Kierbedzia i zatrzymali się na Mokotowie i Żoliborzu, gdzie dzień później zastał go wybuch Powstania Warszawskiego.

Upamiętnienie

Do dziś w samej Warszawie i w okolicach znajdują się groby żołnierzy węgierskich, którzy polegli za sprawę polską. Do faktu pomocy węgierskiej Polakom nawiązuje film Andrzej Munka pt. "Eroica" z 1958 roku.

seb

Źródła: Archiwum Polskiego Radia; Archiwum Historii Mówionej Muzuem Powstania Warszawskiego: relacja Istvana Eleka zanotowana 12 grudnia 2014 roku; Jarosław Gdański, Węgrzy a Powstanie Warszawskie [w:] Polacy to nasi przyjaciele. Węgrzy i Powstanie Warszawskie 1944, wyd. IPN 2017, str.26-32, Vilmos Kovacs, Żołnierze Węgierscy w Powstaniu Warszawskim [w:] Polacy to nasi przyjaciele. Węgrzy i powstanie warszawskie 1944, wyd. IPN 2017, str. 16-20; Szymon Nowak, Nie strzelali do Polaków, Biuletyn Insytutu Pamięci Narodowej Pamięć.pl, nr 4-5, wyd. 2012, str. 50-53

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Powstanie Warszawskie. Wykonać ostatni rozkaz

Ostatnia aktualizacja: 23.08.2016 10:00
Wanda Traczyk-Stawska, ps. Pączek, żołnierz AK musi wykonać rozkaz. Żołnierz nigdy nie jest z niego zwolniony.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bogusław Kamola ps. "Hipek": znaliśmy doskonale kanały i panowaliśmy nad nimi

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2018 18:15
- Jak teraz po latach spojrzałem w otchłań kanału, to już bym do niego nie wszedł - mówił na antenie Polskiego Radia 24 Bogusław Kamola ps. "Hipek".
rozwiń zwiń