X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Dekadę od śmierci Zbigniewa Zapasiewicza jego diagnoza współczesnego świata jest aktualna

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2019 06:40
- Coraz częściej widzimy lansowanie wartości ludzkich pod pozorem, że są to wartości artystyczne w wykonaniu ludzi, którzy nie spełniają żadnych kryteriów poza tym, że są modni, poza tym, że są ładni, poza tym, że nastolatki formułują ich jako swoich idoli. I to wystarczy do tego, żeby zostać "gwiazdą" - mówił Zbigniew Zapasiewicz w wywiadzie dla Polskiego Radia w 1998 roku.
Audio
  • Posłuchaj ostatniego wywiadu Zbigniewa Zapasiewicza dla Polskiego Radia. (PR, 2008)
  • Zbigniew Zapasiewicz opowiada o swoim dzieciństwie i rodzinnych korzeniach. (PR, 23.11.1998)
  • Zbigniew Zapasiewicz opowiada o wyborze studiów aktorskich i początkach nauki w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie (PR, 23.11.1998)
  • Zbigniew Zapasiewicz opowiada o umiejętnościach wyniesionych ze szkoły teatralnej, pierwszych doświadczeniach zawodowych. (PR, 23.11.1998)
  • Zbigniew Zapasiewicz opowiada o pracy w teatrze i filmie. (PR, 23.11.1998)
  • Zbigniew Zapasiewicz dzieli się refleksjami nad rolą aktora, rozczarowaniem zmianami zachodzącymi w sferze kultury. (PR, 23.11.1998)
Zbigniew Zapasiewicz - wręczenie nagrody im. Aleksandra Zelwerowicza dla najlepszej aktorki i najlepszego aktora sezonu, którą od 1985 roku przyznaje redakcja miesięcznika Teatr. Warszawa, styczeń 1998.
Zbigniew Zapasiewicz - wręczenie nagrody im. Aleksandra Zelwerowicza dla najlepszej aktorki i najlepszego aktora sezonu, którą od 1985 roku przyznaje redakcja miesięcznika "Teatr". Warszawa, styczeń 1998.Foto: PAP/Przemysław Wierzchowski

Dzieciństwo w wojennej Warszawie

14 lipca mija dziesiąta rocznica śmierci Zbigniewa Zapasiewicza. Wybitny aktor teatralny i filmowy, ze strony matki spokrewniony był z zasłużoną rodziną Kreczmarów. Angażując się szczególnie aktywnie w wychowanie siostrzeńca po śmierci ojca Zapasiewicza w 1937 roku, wujowie Jerzy i Jan Kreczmar wywarli silny wpływ na kształtowanie jego osobowości i zainteresowań. Zapasiewicz zapamiętał m.in. czytaną mu na głos przez Jana Kreczmara klasykę polskiej literatury – powieści Prusa, Żeromskiego, Sienkiewicza.

W chwili wybuchu wojny Zapasiewicz miał 5 lat, i właśnie na ten okres datuje swoje pierwsze świadome wspomnienia, m.in. powstania w getcie warszawskim.

Posłuchaj wspomnień z dzieciństwa Zbigniewa Zapasiewicza w audycji "Zapiski ze współczesności” z 4 listopada 1998.

Chemik czy aktor?

Po maturze Zbigniew Zapasiewicz rozpoczął studia na wydziale chemii, jednocześnie zachowując żywe kontakty z kolegami z klasy, którzy wybrali szkołę teatralną. Każdą wolną chwilę spędzał w teatrze i po pierwszym roku studiów, nie zaliczając już dwóch ostatnich egzaminów, postanowił podjąć próbę zdawania do szkoły teatralnej. By zachować możliwość kontynuacji studiów chemicznych w przypadku niepowodzenia, odbył jednak jeszcze obowiązkowe praktyki w fabryce odczynników chemicznych w Gliwicach, gdzie jeździł na wózku akumulatorowym wożąc stężony kwas siarkowy.

Mimo, jak sam przyznawał, paraliżującej nieśmiałości, Zapasiewiczowi udało się wówczas dostać na wymarzony kierunek.

- Generalnie, byłem chłopcem bardzo nieśmiałym, potwornie zamkniętym. Nie wiem, jakie były tego przyczyny, bo moi kuzyni różne mieli charaktery, ale ja byłem może najbardziej z nich jakby taki introwertyczny, wstydliwy - wspominał Zbigniew Zapasiewicz na antenie Polskiego Radia. - Kiedy zacząłem dojrzewać, byłem na granicy kompleksu nieśmiałości. Pierwszy rok to był koszmar, ciągła walka opór, przełamywanie się, pokonywanie tych strasznych pokładów, które przez te wtedy już 18 lat we mnie się zebrały, tej nieśmiałości, zamknięcia. Powoli, powoli zacząłem się w tym osadzać - wspominał po latach początek studiów aktorskich.

Ponieważ Zapasiewicz zapomniał powiadomić Politechnikę o zmianie kierunku studiów, został wpisany na listę bumelantów, wywieszoną w korytarzu uczelni. Musiał osobiście wyjaśniać sprawę z ówczesnym dziekanem na komisji dyscyplinarnej.

Posłuchaj wspomnień Zbigniewa Zapasiewicza ze szkoły teatralnej, gdzie uczył się w latach 50.

Zawód jako powołanie

Aktorstwo było dla Zbigniewa Zapasiewicza, zgodnie z etosem kształtowanym przez wybitnych pedagogów szkoły teatralnej, zawodem o głębokim umocowaniu etycznym. Poza techniką aktorską podkreślał znaczenie empatii, wrażliwości na zrozumienie źródeł ludzkich motywacji, nawet gdy postać w którą wciela się aktor popełnia czyny godne potępienia. Aktorstwo było dla niego możliwością "przeżycia wielu życiorysów", wczucia się w emocje kreowanych postaci. Istotna była też etyka zawodowa, rozumiana jako odpowiedzialność wobec publiczności.

W audycji Polskiego Radia aktor wspomina poczucie obowiązku stawienia się na spektaklu nawet w obliczu tragicznych wydarzeń w życiu prywatnym.

- To jest zawód, który kieruje się normami etycznymi, przede wszystkim również w zakresie wewnętrznej dyscypliny, szacunku do teatru, nie wolno nie przyjść na przedstawienie, ponieważ jest grupa ludzi, która przyszła mnie oglądać - powiedział Zapasiewicz. - Sam przeżyłem coś takiego, umarła moja matka, a wieczorem grałem farsę "Iwona, księżniczka Burgunda" w Teatrze Powszechnym - wspominał.

Posłuchaj refleksji Zbigniewa Zapasiewicza na temat etyki zawodu aktora i techniki budowania postaci.

Zbigniew Zapasiewicz stworzył niezapomniane kreacje w repertuarze klasycznym i współczesnym, współpracując m.in. z Teatrem Współczesnym i Teatrem Dramatycznym, a także Polskim Radiem, o pracy dla którego mówił:

- Lubię mikrofon, lubię kontakt z mikrofonem, lubię czytać przed mikrofonem. Myślę, że jeszcze jest pewien krąg ludzi w Polsce, którzy też radio lubią i warto za wszelką cenę robić wszystko, żeby instytucja, jaką jest Teatr Polskiego Radia w szerokim rozumieniu tego słowa istniała.

Wystąpił również w ważnych polskich filmach, m.in. w "Ocaleniu" Edwarda Żebrowskiego (1972), "Barwach ochronnych" Krzysztofa Zanussiego (1977), "Bez znieczulenia" Andrzeja Wajdy (1978), czy "C.K. Dezerterach" Janusza Majewskiego (1986).

"Czy teatr jest potrzebny ludziom?"

W latach 90. z perspektywy dekad pracy na scenie i przemian po 1989 roku Zbigniew Zapasiewicz podkreślał pewne rozczarowanie kierunkiem, w jakim zmierza polska kultura i zjawiskiem rozmycia wartości. Przemianom w polskim życiu politycznym i społecznym przypisuje łatwość zapominania, burzenia i budowania od nowa.

- Jesteśmy w tej chwili w zupełnie nowej rzeczywistości społecznej, ekonomicznej, organizacyjnej, my się tego uczymy, my się w tym nie umiemy jeszcze odnaleźć wszyscy. Pieniądz stał się taki agresywny, kapitalizm i ta żądza posiadania stała się czymś priorytetowym, ale to zabija emocjonalność, to zabija wrażliwość – mówił w audycji Tomasza Obertyna.

Zauważał, że "ekonomia zastąpiła ideologię". Mimo prób zrozumienia ubolewał nad odrzucaniem ciągłości doświadczeń, marginalizowaniu doświadczeń poprzednich pokoleń i komercjalizacji kultury.

- Nasz zawód psieje, nasz zawód się rozmienia na drobne, nasz zawód jest w tej chwili atrakcyjny głównie przez to, co ludzie robią prywatnie, co jedzą na kolację, gdzie spędzają wakacje, jak wyglądają, ile mają dzieci i którą żonę. Jeśli mówię o tym rozczarowaniu, to tylko dlatego, że czuję żal za czymś, co odchodzi, za czymś czemu hołdowałem całym swoim życiem – dodaje.

Posłuchaj refleksji Zbigniewa Zapasiewicza nad przemianami we współczesnej sztuce i kulturze masowej w audycji "Zapiski ze współczesności" z 4 listopada 1998 roku. 

ak/im

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Krzysztof Zanussi: nie czuję się starcem

Ostatnia aktualizacja: 14.06.2019 18:15
- To już za kilka dni, więc muszę powiedzieć, że zbliżająca się okrągła rocznica urodzin robi na mnie ogromne wrażenie. Myślałem, że osiemdziesięciolatek to starzec, a tymczasem to jestem ja. A ja się nie czuję starcem, chociaż nim jestem. Mam zatem, jak widać, kłopot z tożsamością – mówił w Dwójce wybitny reżyser.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Przy stoliku z Holoubkiem, Konwickim i Łapickim

Ostatnia aktualizacja: 21.06.2019 18:00
- Nie chciałbym, by nasz stolik był nazywany literackim, filozoficznym czy politycznym - mówił Tadeusz Konwicki w archiwalnym nagraniu Polskiego Radia o swoich słynnych kawiarnianych spotkaniach z Gustawem Holoubkiem i Andrzejem Łapickim.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zezowate szczęście Bogumiła Kobieli

Ostatnia aktualizacja: 10.07.2019 07:00
Gdyby w latach 60. istnieli w Polsce celebryci, mógłby być jednym z nich. Tragiczny wypadek 10 lipca 1969 roku przerwał jednak jego krótką karierę. Dziś kolejna rocznica śmierci Bogumiła Kobieli.
rozwiń zwiń