Historia

Batalion "Zośka" - elitarni harcerze z Batorego. Z Archiwum IPN

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2019 08:00
Krzysztof Kamil Baczyński, Tadeusz Zawadzki "Zośka", Jan Rodowicz "Anoda", Jan Bytnar "Rudy" - łączyła ich nie tylko walka w czasie okupacji ale przede wszystkim szkoła - Gimnazjum i Liceum imienia Stefana Batorego.
Audio
  • Harcerze z batalionu "Zośka" - elitarna jednostka z warszawskiego Gimnazjum im. Stefana Batorego. Audycja z cyklu "Z Archiwum IPN" Witolda Banacha. (PR, 14.08.2019)
Jan Rodowicz ps. Anoda, żołnierz Szarych Szeregów
Jan Rodowicz ps. Anoda, żołnierz Szarych SzeregówFoto: IPN

Kolejny odcinek cyklu "Z Archiwum IPN", który ukazuje szczególnie ciekawe archiwalia znajdujące się w Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, związane z Powstaniem Warszawskim i II wojną światową, poświęcony jest losom harcerzy z Gimnazjum i Liceum Batorego. Audycję, której podstawą jest depozyt Michała Glinki pseudonim "Michał", dowódcy II plutonu przy 3 kompanii "Giewont" batalionu "Zośka" - przygotował Witold Banach.

Dokumenty zebrane przez Michała Glinkę trafiły do Archiwum IPN z zasobów Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. W 1949 roku funkcjonariusze komunistycznej bezpieki rozpoczęli zakrojoną na szeroką skalę, operację rozpracowania środowiska byłych harcerzy batalionu "Zośka" - wśród nich był również Michał Glinka.

Archiwistka Anna Kuśmierek wyjaśnia, że materiały Michała Glinki stanowią jedną z części składowych akt śledztwa, które zostało rozpoczęte 49 roku, w wyniku aresztowania, do którego doszło na początku roku, w czasie rekwizycji, pośród rzeczy znalazła się legitymacja szkolna, gazetki harcerskie, liczna korespondencja i fotografie.

Szczególnie smutną część depozytu stanowią listy imienne, poległych i zamordowanych w czasie okupacji niemieckiej oraz podczas Powstania Warszawskiego. Komplet dokumentów Michała Glinki składa się z 28 stron. Na pierwszej stronie wypisani są profesorowie Gimnazjum i Liceum Stefana Batorego. Na pierwszym miejscu jest ówczesny dyrektor Mieczysław Radwański, który funkcję pełnił w latach 1936-44. Przy jego nazwisku występuje adnotacja z datą śmierci 29 września 1944 roku.

Powstanie Warszawskie - zobacz serwis specjalny

- Za kadencji Mieczysława Radwańskiego - przypomina Anna Kuśmierek - rozpoczęło się tajne nauczanie, w które zaangażowało się mnóstwo nauczycieli.

Na 6. stronie depozytu znajdują się nazwiska wychowanków Gimnazjum i Liceum imienia Stefana Batorego, którzy ukończyli szkołę w 1939 roku - wśród nich: Baczyński Krzysztof, przy którym znajduje się notacja związana z datą śmierci 1944 rok.

Kolejno Jan Bytnar "Rudy" z dopiską dotyczącą daty śmierci - 30 marca 1943 roku. Dawidowski Aleksy z adnotacją daty śmierci również 30 marca 1943 roku. W spisie pojawia się też Zawadzki Tadeusz, słynny "Zośka", przy jego nazwisku widnieje dopisek: 20 sierpnia 1943 roku.

Dyrektor Biura Edukacji IPN Adam Hlebowicz przypomina, że w Gimnazjum i Liceum im. Batorego kształciła się niezwykła warszawska młodzież.

"Motto czy hasło, którym się uczniowie i absolwenci tegoż liceum posługują, to cytat z 97. Psalmu Nadziei - Zygmunta Krasińskiego: "Z wiary waszej - wola wasza, Z woli waszej - czyn wasz będzie!".

Adam Hlebowicz podkreśla, że miało to przełożenie na zaangażowanie się tych młodych ludzi, różnych roczników, różnych pokoleń "w twórcze budowanie niepodległej, odbywało się między innymi przez słynną 23. drużynę harcerską, która czasami od pomarańczowych chust była nazywana pomarańczą".

- Była to elitarna, jedna z najlepszych drużyn harcerskich, która doskonale się zapisała w warunkach okupacyjnych, kiedy harcerstwo przekształciło się w Szare Szeregi - mówi Adam Hlebowicz. - Wśród najważniejszych postaci tej drużyny na przykład warto pamiętać o Janie Wuttke pseudonim "Czarny Jaś". Podczas okupacji, Jan Wuttke był komendantem Grup Szturmowych, to była elita, ludzie, którzy w warunkach wojennych skończyli podchorążówkę, potem intensywnie ćwiczyli się w lasach około Warszawskich do zbrojnego powstania, przeprowadzając w międzyczasie szereg spektakularnych akcji zbrojnych. Wśród nich były: akcja pod Arsenałem - odbicie "Rudego", szereg akcji bojowych przeciwko ważnym notablom hitlerowskim, od generała SS Kuczery po tych oficerów, funkcjonariuszy Gestapo, którzy maltretowali "Rudego" bądź innych Polaków - przypomina Adam Hlebowicz.

Absolwenci Liceum Batorego również w czasie powstania Warszawskiego zapisali się w pamięci niezwykle bohaterską postawą. To był oddziały, które rozpoczęły Powstanie na Woli, po kilku dniach walki, po upadku dzielnicy, bataliony "Zośka", "Parasol" przeniosły się na Stare Miasto, tam toczyły niezwykle ciężkie walki, później Czerniaków i Śródmieście. - To jest klasycznych szlak powstańcy absolwentów Batorego - przypomina Adam Hlebowicz.

W czasie walk żołnierze batalionu "Zośka", wyzwolili więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego "Gęsiówka", przedarli się jako jedyny oddział podczas Powstania "górą" ze Starówki do Śródmieścia, zdobyli także dwa czołgi niemieckie "Panther".

W Powstaniu Warszawskim batalion "Zośka" walczył w zgrupowaniu AK "Radosław", w jego skład wchodziła między innymi kompania "Rudy", która została uznana przez dowództwo Armii Krajowej za najlepszą spośród 40 tysięcznej załogi żołnierzy walczących w Powstaniu.

Za walki w Powstaniu Warszawskim Naczelny Wódz odznaczył batalion "Zośka" Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari.

Witold Banach


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Powstanie Warszawskie. Jakie historie kryją biało-czerwone opaski

Ostatnia aktualizacja: 08.08.2019 09:00
- Biało-czerwone opaski dla żołnierzy Armii Krajowej, w tym powstańców warszawskich, miały wyjątkowe znaczenie - przypomina historyk doktor Waldemar Grabowski z Instytutu Pamięci Narodowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Powstanie Warszawskie. Pamiętniki Zofii Rogowskiej

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2019 07:00
W Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej znajduje się pamiętnik Zofii Rogowskiej, która opisuje, jak wyglądało życie cywilów na Żoliborzu w czasie walk o stolicę. Autorka dzienników opisuje, że po początkowej radości z powodu rozpoczęcia walk, kolejne tygodnie stawały się coraz trudniejsze dla cywilów.
rozwiń zwiń