Historia

Niedźwiedź Wojtek - towarzysz żołnierzy Andersa

Ostatnia aktualizacja: 15.11.2019 07:00
Choć są zdjęcia i relacje, to w tę historię trudno uwierzyć. W polskiej armii w czasie II wojny światowej służył niedźwiedź Wojtek. Przeszedł cały szlak bojowy armii generała Władysława Andersa. Po wojnie, 15 listopada 1947 roku, miś został przekazany do ogrodu zoologicznego w Edynburgu. 
Audio
  • Łukasz Wierzbicki opowiada historię niedźwiedzia Wojtka (Sobota z radiową Jedynką)
  • Wspomnienie redaktora Rozgłośni Polskiej RWE Wojciecha Trojanowskiego o sławnym niedźwiedziu Wojtku oraz innych zwierzętach towarzyszących żołnierzom 2 Korpusu Polskich Sił Zbrojnych. (RWE, 25.12.1972)
Niedźwiedź Wojtek
Niedźwiedź WojtekFoto: ze zbiorów Imperial War Museum

Armia Andersa - zobacz serwis specjalny

W kwietniu 1942 roku polscy żołnierze w Iranie za parę puszek konserw odkupili małego niedźwiadka brunatnego od przygodnie napotkanego arabskiego chłopca. Miś został oficjalnie wciągnięty na stan ewidencyjny 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii, z którą to jednostką przeszedł cały szlak bojowy: z Iranu przez Irak, Syrię, Palestynę, Egipt do Włoch, a po demobilizacji do Wielkiej Brytanii.

Niedźwiedź Wojtek
Niedźwiedź Wojtek, Foto: Wikipedia/domena publiczna

Łukasz Wierzbicki, podróżnik, pisarz, autor książki "Dziadek i niedźwiadek", o niedźwiedziu Wojtku usłyszał pierwszy raz w 2008 roku i pomyślał, że to nie może być prawda. Po pierwsze nie mógł uwierzyć, że niedźwiedź może brać udział w wojnie, a po drugie, ani w prasie czy książkach, ani w radiu czy telewizji nikt nigdy o tym nie wspomniał. - Jak to możliwe, że coś takiego wydarzyło się, a ta informacja nie została podana na lekcji historii w szkole podstawowej - zastanawiał się gość radiowej Jedynki. Być może dlatego, że przez długie lata o armii Andersa mówiło się w Polsce mało, a Wojtek promowałby ją, zwłaszcza wśród dzieci.

Posłuchaj wspomnień o niedźwiedziu Wojtku:

Wierzbicki napisał więc książkę o Wojtku, przeznaczoną dla dzieci. Przyznaje, że bardzo długo zastanawiał się, w jakiej konwencji napisać opowieść o wojnie tak, aby była przystępna dla dzieci. W końcu wymyślił, że dziadek prowadzi wnuczkę do zoo i przy wybiegu z niedźwiedziami opowiada jej historię Wojtka, a wojna jest gdzieś w tle.

Łukasz Wierzbicki opowiada, jak podczas działań pod Monte Cassino zwierzę pomagało w noszeniu ciężkich skrzyń z amunicją artyleryjską. - On pomagał kolegom żołnierzom - mówił pisarz. Od tamtej pory symbolem 22. Kompanii stał się niedźwiedź z pociskiem w łapach. Odznaka taka pojawiła się na samochodach wojskowych, proporczykach i mundurach żołnierzy.

Po wojnie 22. Kompania jako część 2. Korpusu Polskiego została przetransportowana do Glasgow w Szkocji, a razem z nią niedźwiedź. Po demobilizacji jednostki zapadła decyzja o oddaniu niedźwiedzia do ogrodu zoologicznego w Edynburgu. Wojtek zamieszkał tam od 15 listopada 1947 roku, zdechł 2 grudnia 1963 roku w wieku 22 lat. O jego śmierci poinformowały wówczas brytyjskie stacje radiowe.


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Komuniści odebrali mu obywatelstwo, ale dla Polaków pozostał bohaterem". 50 lat temu zmarł gen. Władysław Anders

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2020 11:15
50 lat temu, 12 maja 1970 roku, zmarł generał Władysław Anders. Komuniści odebrali mu obywatelstwo i szlify generalskie, ale dla Polaków pozostał bohaterem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Monte Cassino – najbardziej zacięta bitwa II wojny światowej na Zachodzie

Ostatnia aktualizacja: 18.05.2020 06:00
- 18 maja to moment rozpoczęcia natarcia. Moment, którego nie można zapomnieć. Wieczorem, góry przed nami się zapaliły. Przygotowanie artyleryjskie - jak okiem sięgnąć jedna wielka łuna ognia - wspominał żołnierz II Korpusu, uczestnik bitwy pod Monte Cassino.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Fredziu czy pamiętasz?", czyli jak powstały "Czerwone maki na Monte Cassino"

Ostatnia aktualizacja: 18.05.2020 05:45
- Tyle lat minęło, a ta piosenka i te wspomnienia zawsze mnie za gardło łapią - wspominał autor słów, Feliks Konarski po 47 latach od napisania "Czerwonych maków".
rozwiń zwiń