Historia

Adam Borys - twórca batalionu "Parasol"

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2019 05:55
Każdy wstępujący do "Parasola" musiał zmienić pseudonim i zerwać kontakty z poprzednim oddziałem. Nie utrzymywano kontaktów prywatnych. Dowódca wymagał bezwzględnego posłuszeństwa i poświęcenia.
Audio
  • Audycja z cyklu "Z kart historii AK i Polski Podziemnej". (RWE, 05.05.1966)
Adam Borys. W tle scena z Powstania Warszawskiego.
Adam Borys. W tle scena z Powstania Warszawskiego.Foto: Wikimedia Commons/dp

110 lat temu, 10 grudnia 1909, urodził się Adam Borys.

Pochodził z rodziny włościańskiej o długich tradycjach patriotycznych. W Gnieźnie ukończył gimnazjum im. Bolesława Chrobrego, tam też należał do Związku Harcerstwa Polskiego. Studia ukończył na Wydziale Rolniczo-Leśnym Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Należał do wyróżniających się studentów, co zostało też odpowiednio nagrodzone. W końcu wyjechał na dwa lata do Stanów Zjednoczonych na stypendium Fundacji Kościuszkowskiej i Rządu Polskiego. Powrócił jako człowiek wykształcony i obyty w świecie.

Cichociemni-zobacz serwis specjalny

Kierunek Zachód

We wrześniu 1939 roku walczył jako artylerzysta w szeregach 17. Gnieźnieńskiej Dywizji Piechoty z Armii "Poznań". Po 26 września 1939, wraz z uzbrojoną i w pełni wyposażoną baterią, przedostał się na Węgry. Wkrótce, tak jak pozostali żołnierze, porucznik Borys trafił za bramę obozu internowania. Nie akceptując tej sytuacji, włączył się w prace zespołu przerzutowego. W obozie pozostał do końca 1939 roku.

W połowie stycznia 1940 roku, przez Jugosławię, Adam Borys dotarł do Francji. Brał udział w kampanii francuskiej. Po załamaniu się frontu ewakuował się do Wielkiej Brytanii.

Oaza na wyspie

Na Wyspach otrzymał przydział do dywizjonu artylerii 1. Brygady Strzelców, dowodzonej przez gen. Gustawa Paszkiewicza. Pełnił tam funkcję oficera zwiadowczego dywizjonu. Jako ochotnik zgłosił się na szkolenie dla oficerów, którzy mieli zostać przerzuceni do kraju i tam prowadzić walkę w szeregach Związku Walki Zbrojnej. Po przejściu cyklu szkoleń dla cichociemnych, 2 października 1942 został zrzucony do Polski.

W okupownej ojczyźnie objął funkcję oficera Kedywu Komendy Głównej AK. W konspiracji funkcjonował pod pseudoninem "Pług". Zajmował się szkoleniem młodych kadr Grup Szturmowych. Współorganizował operację "Wieniec II", brał udział w akcji pod Czarnocinem i odbiciu więźniów pod Celestynowem.

"Parasol"

Otrzymał zadanie stworzenia oddziału, którego działania skierowane byłyby przeciwko oficerom niemieckim. 1 sierpnia 1943 zaczął funkcjonować oddział o nazwie "Agat" (Anty-Gestapo), przemianowany w maju 1944 roku na "Parasol".

Był to jeden z najbardziej zakonspirowanych i zdyscyplinowanych oddziałów Armii Krajowej. Każdy wstępujący do "Parasola" musiał zmienić pseudonim i zerwać kontakty z poprzednim oddziałem. Nie utrzymywano kontaktów prywatnych. Dowódca wymagał bezwzględnego posłuszeństwa i poświęcenia. Znane są słowa Adama Borysa, wypowiedziane przed akcją na Stamma: "Panowie, nie przyszliście tu po to, żeby przeżyć wojnę, tylko po to, żeby wykonać zadanie".

Powstanie Warszawskie - zobacz serwis specjalny



Do wybuchu Powstania Warszawskiego oddział przeprowadził 13 akcji wymierzonych przeciwko niemieckim oficerom. Najsłynniejszą był niewątpliwie zamach na kata Warszawy - Franza Kutscherę.

W powstańczym boju na Woli

Od 1 sierpnia 1944 Adama Borys, stojąc na czele "Parasola" rozpoczął walki na Woli. 8 sierpnia został ciężko ranny i do końca zrywu był wyłączony z dalszych zmagań. Po upadku powstania, pod nazwiskiem Adam Gałecki, trafił do obozu-szpitala w Zeihelm.

Do Polski powrócił w 1945 roku. W Warszawie został aresztowany przez UB i osadzony w więzieniu na Rakowieckiej. Życie uratowało mu porozumienie zawarte z komunistami przez płk. Jana Mazurkiewicza "Radosława".

Powrócił do pracy zawodowej. Między innymi organizował Instytut Przemysłu Mięsnego w Warszawie i był sekretarzem Międzynarodowej Unii Nauk o Żywności. Zmarł 27 sierpnia 1986 roku.

Czytaj także

Niemcy bali się Ponurego jak ognia

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2020 06:00
Ponury rozgromił batalion SS, Ponury zdobył transport z amunicją, Ponury z pięćsetką partyzantów wyszedł cało z obławy w Kieleckiem – o poruczniku Janie Piwniku, dowódcy niewielkiego oddziału partyzanckiego AK krążyły legendy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Elżbieta Zawacka: byłam jedyną cichociemną

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2020 05:50
Kiedy wylądowała w Polsce, oczekujący byli zszokowani, że spadochroniarzem jest kobieta. Elżbieta Zawacka zaskakiwała przez całe życie: odwagą, energią i niezwykłą pogodą ducha.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Gen. Stefan Bałuk - cichociemny z aparatem

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2020 07:00
- Selekcja do cichociemnych była szalenie surowa. Kryteria były psychofizyczne. Mówiąc uczciwie, o tym, że znalazłem się w tej formacji zadecydowało moje hobby, fotografia - wspominał tuż przed swoją śmiercią gen. Stefan Bałuk w rozmowie z Hanną Marią Gizą w audycji "Notatnik Dwójki".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Cichociemni – "wywalcz Polsce wolność lub zgiń"

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2020 08:30
Nazywano ich cichociemnymi. 316 doskonale wyszkolonych spadochroniarzy. Przybywali nocą i byli uczeni zabijać po cichu. Wysyłani do najbardziej niebezpiecznych zadań na terenie okupowanej przez Niemców Polski, postępowali zgodnie z maksymą: "Wywalcz Polsce wolność lub zgiń".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Waldemar Szwiec ps. Robot – cichociemny, który zalazł Niemcom za skórę

Ostatnia aktualizacja: 14.10.2019 06:30
Od zrzutu nad Polską do chwili jego śmierci minął nieco ponad rok, ale ten czas pozwolił "Robotowi" stać się jednym z najaktywniejszych partyzantów w Górach Świętokrzyskich. To m.in. dzięki jego akcjom niemieccy okupanci nazwali Końskie mianem "Banditenstadt" - miastem bandytów.
rozwiń zwiń