Historia

"Gdzie znalazł Pan tak doskonałego scenarzystę?". 47 lat temu miała miejsce premiera filmu "Wesele" w reżyserii Andrzeja Wajdy

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2020 06:15
Jak głosi anegdota, po obejrzeniu "Wesela" Andrzeja Wajdy, Elia Kazan miał go zapytać gdzie znalazł tak doskonałego scenarzystę. Co sprawiło, że arcypolski dramat Stanisława Wyspiańskiego, który wydawał się być stworzony jedynie dla teatru w swojej filmowej wersji wprawił w zachwyt jednego z najwybitniejszych twórców amerykańskiego kina?
Audio
  • "Zabrałem go ze szkoły i on więcej do niej nie wrócił" – wypowiedź Andrzeja Wajdy na temat jego wieloletniej współpracy z Danielem Olbrychskim, odtwórcą Roli Pana Młodego. Fragment audycji Anny Retmaniak z cyklu "Portret słowem malowany" (PR, 19.02.2006)
  • "Taki reżyser był mi potrzebny" – wypowiedź Daniela Olbrychskiego na temat jego współpracy z Andrzejem Wajdą. Fragment audycji Łucji Kamińskiej z cyklu "Z obu stron kamery" (PR, 17.11.1974)
  • Fragmenty rozmowy Anny Fuksiewicz z filmoznawcami Bożeną Janicką i Andrzejem Kołodyńskim na temat filmów Andrzeja Wajdy powstałych na bazie literatury w audycji z cyklu "Powróćmy do tematu". Cz 1. (PR, 2001)
  • Fragmenty rozmowy Anny Fuksiewicz z filmoznawcami Bożeną Janicką i Andrzejem Kołodyńskim na temat filmów Andrzeja Wajdy powstałych na bazie literatury w audycji z cyklu "Powróćmy do tematu". Cz 2. (PR, 2001)
  • "Krystyna Zachwatowicz podsunęła, że Daniel może to grać". Fragment audycji Anny Fuksiewicz z cyklu "Z obu stron kamery" (PR, 13.04.1998)
  • "Zmusza do tego żeby aktor dał z siebie wszystko" – wypowiedź Andrzeja Łapickiego na temat pracy z Andrzejem Wajdą przy filmie "Wesele". Fragment audycji Anny Lisieckiej z cyklu "Sekrety, konkrety" (PR, 15.01.2001)
  • "Był malarzem kamery" – wypowiedź Mai Komorowskiej, odtwórczyni roli Racheli, na temat pracy z operatorem Witoldem Sobocińskim. Fragment audycji Beaty Kwiatkowskiej z cyklu "Kwadrans bez muzyki" (PR, 31.10.2019)
Daniel Olbrychski (Pan Młody) i Ewa Ziętek (Panna Młoda) w ekranizacji Wesela w reżyserii Andrzeja Wajdy. Kadr z filmu.
Daniel Olbrychski (Pan Młody) i Ewa Ziętek (Panna Młoda) w ekranizacji „Wesela” w reżyserii Andrzeja Wajdy. Kadr z filmu. Foto: INPLUS/East News

Kluczem do ogromnego sukcesu "Wesela" Wajdy była przede wszystkim głęboka wierność reżysera wobec autora dramatu i to na bardzo wielu poziomach. Symboliczny wydaje się już wybór miejsca, w którym zorganizowano premierę filmu.

- Bardzo zależało mi na tym, żeby premiera tego filmu odbyła się na scenie Teatru Słowackiego w Krakowie – wspominał Andrzej Wajda w rozmowie z Anną Fuksiewicz w audycji "Z obu stron kamery".

Zgodnie z wolą reżysera 9 stycznia 1973 roku, w tej samej sali, w której 72 lata wcześniej miała miejsce teatralna prapremiera dramatu, odbyła się uroczysta premiera filmu "Wesele".

Geneza pomysłu

- Miałem już jakieś wyobrażenie o tym czym jest ten utwór, ponieważ w 1963 roku wyreżyserowałem "Wesele" na scenie Teatru Starego w Krakowie. Zdałem sobie sprawę, że jeżeli chciałbym osiągnąć to co mi się tak marzyło, żeby pokazać na scenie, ten pęd, ten taniec, ten wirujący tłum i z niego żeby docierały do widzów strzępy wykrzykiwanych dialogów, to jest to w teatrze niemożliwe. Takie przedstawienie było by po prostu bełkotliwe. Od tego czasu zacząłem myśleć o tym, czy film nie jest spełnieniem tych oczekiwań – wspominał reżyser.

Zdjęcia

- Wajda powiedział, że pierwszy pomysł był taki, że trzeba to wszystko wyprowadzić na zewnątrz. Zaczął od sceny na zewnątrz i zdał sobie sprawę, że właściwie nic z tego nie wyjdzie. I wtedy postanowił wrócić do izby i zrozumiał, że cały ten film wtedy będzie miał sens, jeżeli to wszystko będzie się kłębiło w tym jednym wnętrzu – wyjaśniała Bożena Janicka w audycji Anny Fuksiewicz w cyklu "Powróćmy do tematu".

To odkrycie było zgodne z ideą wpisaną w dramat Wyspiańskiego, który przecież był wynikiem jego obecności na weselu Lucjana Rydla i Jadwigi Mikołajczykówny zorganizowanym w pomieszczeniach domu Włodzimierza Tetmajera.

ZOBACZ - SERWIS POŚWIĘCONY "WESELU" PRZYGOTOWANY Z OKAZJI POŚWIĘCONEJ DRAMATOWI WYSPIAŃSKIEGO EDYCJI "NARODOWEGO CZYTANIA" >>>>>

Aktorzy

Wajdzie udało się umiejętnie wykorzystać atuty dramatu Wyspiańskiego oraz dodać do nich nowe w postaci doskonale skompletowanej ekipy. Wybitne kreacje aktorskie stworzyli m.in. Daniel Olbrychski (Pan Młody), Wojciech Pszoniak (Dziennikarz/Stańczyk), Andrzej Łapicki (Poeta), Maja Komorowska (Rachela) czy Ewa Ziętek (Panna Młoda). Wajda słynął z tego, że potrafił bardzo mocno angażować swoich aktorów w proces twórczy. Potrafił ich też słuchać.

- W tym tłoku, w tej gorączce raptem wszyscy zaczęli komponować. Nie tylko swoją rolę, ale i sytuacje i całe otoczenie i wszystkie konflikty i tło i wszystko to, co stwarza tę atmosferę zupełnie znakomitą tego arcydzieła filmowego jakim jest "Wesele". Ale to wszystko jest zasługa jednego człowieka - Wajdy. I dla tego jest taka więź zawsze między aktorami i Wajdą – wspominał Andrzej Łapicki, odtwórca roli Poety, w audycji Anny Lisieckiej z cyklu "Sekrety, konkrety" z 2001 roku. 

Efekty pracy Wajdy z aktorami wysoko cenił Andrzej Kołodyński. - Ten wierszowany dialog jest tak wspaniale żywy, tak wspaniale soczysty. Operowanie tym dialogiem absolutnie się w filmie sprawdziło – mówił filmoznawca. - Muzyka jednak rytmizuje ten dialog.

Malowanie obrazem

Warstwy muzycznej pozwalającej nadać filmowi wspomniany przez Kołodyńskiego rytm dostarczył kompozytor Stanisław Radwan. Za scenografię odpowiadał Tadeusz Wybult. Wydaje się jednak, że spośród twórców współpracujących z Wajdą przy filmie największy wkład miał wybitny operator Witold Sobociński.

- Kamerą wyciągał nie tylko rytm ale sytuacje psychologiczne. Wyspiański – malarz i Sobociński był malarzem. Malarzem kamery. Kolory, ten sposób fotografowania! – zachwycała się wcielająca się w filmie w postać Racheli Maja Komorowska w audycji Beaty Kwiatkowskiej z cyklu "Kwadrans bez muzyki".

Nie bez znaczenia jest też fakt, że sam Wajda miał gruntowne wykształcenie plastyczne i we wszystkich swoich filmach zwracał szczególną uwagę na warstwę wizualną. W "Weselu" Wajda z Sobocińskim podzielili film na kilka odmiennych dramaturgicznie części, po czym przypisali każdej z nich wiodącą barwę. Wszystkie kolory dominujące w filmie pochodzą z niezwykle charakterystycznej palety barwnej stosowanej przez Wyspiańskiego w jego obrazach. Wajda i Sobociński nawiązywali do nich także w sposobie kadrowania. Wierność obu twórców wobec autora literackiego pierwowzoru była więc wielopoziomowa.

Współpraca z Sobocińskim wiązała się z jeszcze jednym unikalnym atutem, którym dysponował wybitny operator. Poza karierą filmowca rozwijał on równolegle działalność muzyczną.

- Bliski był mu jazz. Każdy może poczuć ten rytm wspaniały – wspomina Maja Komorowska relacjonująca pracę Sobocińskiego nad "Weselem".

Sukces ma wielu ojców. W tym wypadku poza wiernością wobec ducha dzieła Wyspiańskiego decydujący okazał się dobór współpracowników, którym postanowił zaufać Andrzej Wajda.

az

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Wesele" Wyspiańskiego z pogranicza snu i jawy

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2020 05:50
- Żądnym sensacji mieszkańcom Krakowa oferowała ta sztuka galerię powszechnie znanych współczesnych postaci ze świata kultury, bo inspiracją dramatu był spektakl prawdziwie z życia wzięty - mówił w Polskim Radiu dr Janusz Osica, historyk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stanisław Wyspiański - czwarty wieszcz narodowy

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2020 06:10
Po premierze "Wesela" stał się symbolem. "Niewielu dusza i serce, myśl i ból były tak na wskroś polskie, nasze własne jak Wyspiańskiego" - pisała krakowska gazeta "Czas" nazajutrz po śmierci artysty.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wajda i Smarzowski kontra Wyspiański, czyli "Wesele" w kinie

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2017 08:50
9 stycznia 1973 roku "Wesele" Stanisława Wyspiańskiego otrzymało, nowe, filmowe życie. - Film Andrzeja Wajdy był dość wierną adaptacją tekstu, ale w historii polskiego kina jest jeszcze inne "Wesele" luźno odwołujące się do tekstu wieszcza - mówi dziennikarz filmowy Marcin Radomski
rozwiń zwiń