Historia

Mieli walczyć ze Stalinem, zamiast tego trafili pod Narwik

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2020 08:00
80 lat temu, 15 stycznia 1940, na odprawie u Naczelnego Wodza zapadła decyzja o powołaniu do życia Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich. Na czele jednostki stanął gen. Zygmunt Bohusz-Szyszko.
Audio
  • - Szykowano nas do walk w Finlandii podczas sowiecko-fińskiej wojny zimowej. Nie zdążono nas wysłać na front. Brygada była „bezrobotna”. Dopiero w kwietniu 1940 roku gruchnęła wiadomość: „Niemcy zajmują Norwegię” – wspominał żołnierz Jan Zakrzewski, żołnierz Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich. (PR, 9.06.1969)
  • - Batalion brnął przez bardzo głęboki śnieg. Byliśmy potwornie objuczeni. Barkami przerzucono nas na drugą stronę fiordu, na południe od Narwiku. Tam zluzowaliśmy Brytyjczyków, którzy do tej pory walczyli tu z Niemcami - mówił żołnierz Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich Stanisław Sukiennik. (PR, 7.04.1978)
  • - Tylko jedna wąska droga biegła na tyłach naszej pozycji wzdłuż całego fiordu. Na niej ustawiona była nasza artyleria, po niej szło całe zaopatrzenie. Gdy Niemcy osiągnęli wzgórze ponad tą drogą, cała nasza komunikacja stanęła pod znakiem zapytania -
Uroczystość nadania sztandaru Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich.
Uroczystość nadania sztandaru Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich. Foto: NAC

Jednostka była szkolona do walk w terenach górskich i leśnych. Sformowano ją z maruderów 21 i 22 Dywizji Piechoty Górskiej, którym po klęsce wojny obronnej udało się przebić do Francji. Większość stanu osobowego stanowili jednak ochotnicy, którzy rekrutowali się z przedwojennych polskich emigrantów zarobkowych.

- Ściągano do Brygady najlepszy element z innych jednostek. Zgłaszało się do niej dużo ochotników. Na początku 1940 roku, bowiem, rozpowszechnione było mniemanie, że wojna nie potrwa długo i każdy chciał zdążyć wziąć udział w odwecie - wspominał płk Wacław Kamionko, oficer Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich.Posłuchaj jego wspomnień:


Polscy żołnierze na frontach II wojny światowej - zobacz serwis historyczny

Do przedwojennych tradycji jednostka nawiązywała nie tylko nazwą, ale także umundurowaniem. Żołnierze nosili kapelusz stylizowany na góralskie okrycia głowy i charakterystyczną pelerynę z kapturem.

Mieli dać się we znaki Stalinowi

Specjalne wyszkolenie jednostki wynikało z celów, które miały przed nią stanąć. W czasie formowania oddziałów szalała wojna zimowa. Stalin, wówczas sojusznik Niemiec, napadł na Finlandię. Francuzi mieli zamiar wysłać Korpus Ekspedycyjny, którego zadaniem miało być wsparcie Finów w walce o niepodległość. Jednak zanim Podhalańczycy zostali wysłani do Finlandii, wojna zimowa zdążyła się skończyć.

- Brygada była "bezrobotna". Dopiero w kwietniu 1940 roku gruchnęła wiadomość: "Niemcy zajmują Norwegię" – wspominał żołnierz Jan Zakrzewski, żołnierz Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich.

Bohaterowie Narwiku

Podhalańczycy zostali wysłani jako część sił alianckich, których celem było zajęcie kluczowego norweskiego portu w Narwiku. Wykazali się w bitwie na półwyspie Ankenes, wychodząc 28 maja na Niemieckie tyły. Zagrożeni okrążeniem żołnierze Wehrmachtu musieli salwować się ucieczką.

Brygada polska, licząca niespełna 5 tys. żołnierzy, stanowiła 1/3 wszystkich sił lądowych aliantów. Po bitwie osłaniała załadowanie wojsk korpusu ekspedycyjnego na okręty i jako jedna z ostatnich odbiła od brzegów Norwegii udając się w drogę powrotną do Francji.

Ta nieszczęsna Francja

Gdy żołnierze Samodzielnej Brygady powrócili do Francji, okazało się, że przyjdzie im bronić tego kraju przed napaścią Niemiec. Polacy, wobec przeważającej siły przeciwnika i braku koordynacji ze strony sztabu francuskiego, zmuszeni byli wycofać się do Bretanii. Tam, póki było to możliwe, stawiali opór nieprzyjacielowi.

Napór wojsk niemieckich i brak szans na skoordynowaną ewakuację spowodował, że jednostka poszła w rozsypkę. Jej żołnierze pojedynczo i grupkami, na własną rękę przedostawali się na „Wyspę Ostatniej Nadziei” – do Wielkiej Brytanii.

U boku Czarnej Kawalerii

21 sierpnia 1940 nastąpiło oficjalne rozwiązanie Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich. W jej miejsce z żołnierzy, którzy zdołali przedostać się do Wielkiej Brytanii, utworzono 1 Batalion Strzelców Podhalańskich.

Jednostka weszła w skład 3 Brygady Strzelców, która z kolei stanowiła część 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. W szeregach tej dywizji żołnierze Brygady wylądowali w Normandii w sierpniu 1944 roku.

Żołnierze 3 Brygady często brali udział w walkach na szpicy polskich oddziałów. Piechota miała za zadanie zabezpieczanie przedpola i osłanianie działań czołgów. Podhalańczycy wykazali się m.in. w czasie walk pod Falaise, gdzie walki były tym cięższe, że strzelcy byli omyłkowo bombardowani przez alianckie lotnictwo. Żołnierze Batalionu Strzelców Podhalańskich, walcząc w składzie 3 Brygady Strzelców, wyzwolili m.in. Ypres i Gandawę. Szlak bojowy zakończyli, podobnie jak cała 1 Dywizja Pancerna, w bazie Kriegsmarine w Wilhelmshaven.

bm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zygmunt Bohusz-Szyszko – bohater bitwy o Narwik

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2020 06:00
Najpierw dowodząc Samodzielną Brygadą Strzelców Podhalańskich wsławił się w bitwie o Narwik, później jako dowódca 2. Korpusu Polskiego walczył pod Monte Cassino. 19 stycznia 1893 roku w Chełmie Lubelskim przyszedł na świat Zygmunt Bohusz-Szyszko.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bitwa o Narwik – pierwsze zwycięstwo aliantów

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2017 06:00
Bitwa o port Narwik między siłami niemieckimi, a aliantami rozegrała się między 9 kwietnia, a 8 czerwca 1940 podczas hitlerowskiej inwazji na Norwegię. W walkach tych, po raz pierwszy po klęsce wrześniowej, polskie regularne jednostki lądowe starły się z Niemcami. 13 kwietnia Brytyjczycy zwyciężyli w drugiej bitwie morskiej o Narwik.
rozwiń zwiń