Historia

Raoul Wallenberg - uratował 100 tysięcy Żydów

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2020 07:50
Po szwedzkim dyplomacie, jednym z największych bohaterów II wojny światowej zaginął słuch, po tym, kiedy 17 stycznia 1945 roku został aresztowany przez NKWD i przewieziony do Moskwy.
Audio
  • Nierozwiązana zagadka śmierci Raoula Wallenberga. Rozmowa telefoniczna Aliny Perth-Grabowskiej z Bogusławem Bajem, byłym więźniem sowieckiego Gułagu. (RWE, 1992)
  • Rozmowa Aliny Perth-Grabowskiej z Józefem Kowalskim z Karpacza - polskim Sybirakiem, który poznał szwedzkiego dyplomatę. (RWE, 1992)
Raoul Wallenberg
Raoul Wallenberg

Zapłacił najwyższą cenę

Raoul Wallenberg jest jednym z największych bohaterów II wojny światowej. Był szwedzkim dyplomatą, który od lipca 1944 roku, kiedy to objął funkcję sekretarza szwedzkiej ambasady w Budapeszcie, uratował od śmierci około 100 tysięcy węgierskich Żydów. Został uhonorowany tytułem Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.

Pamięci Polaków Ratujących Żydów - zobacz serwis historyczny

Uratował życie 100 tysięcy osób

W Budapeszcie w 1944 roku istniała, licząca ponad 200 tysięcy osób gmina żydowska - jedno z ostatnich większych skupisk Żydów w Europie Środkowej. Niemal w tym samym czasie, co Wallenberg do Budapesztu przybył SS-Obersturmbannfuerer Adolf Eichmann - nazistowski urzędnik, odpowiadający za przeprowadzenie eksterminacji europejskich Żydów.

Wallenberg, który jeszcze przed wojną prowadził interesy z węgierskimi Żydami, wykorzystał swoje stanowisko w ambasadzie neutralnej, choć sprzyjającej Niemcom – Szwecji, do ratowania budapeszteńskich Żydów. Działając z ramienia Komisji do Spraw Uchodźców Wojennych powołanej przez Roosevelta, nastawionej początkowo na ratowanie osób znanych i znaczących, nie uzgadniając tego z przełożonymi rozszerzył działanie komisji na wszystkich węgierskich Żydów.

Wydawał ratujące życie szwedzkie paszporty, kupował na rzecz ambasady i Czerwonego Krzyża domy i budynki, w których ukrywały się setki uciekinierów. Przekupywał niemieckich oficerów i przedstawicieli faszystowskiego węgierskiego rządu. Ryzykując własnym życiem, wyciągał ludzi z pociągów śmierci, wydając im na dworcu gwarantujące ochronę dokumenty.

Na jesieni i w zimie 1945 roku, kiedy węgierscy faszyści - Strzałokrzyżowcy - niemal, co noc przeprowadzali egzekucje Żydów nad brzegami Dunaju, wyławiał wraz z wolontariuszami te ofiary, którym udało się przeżyć strzelaninę. Szacuje się, że działalność Wallenberga uratowała od śmierci około 100 tysięcy węgierskich Żydów.

Wallenberg utrzymywał dyplomatyczne stosunki z każdym, z kim można było targować się o kolejne uratowane życie - z Eichmannem, z węgierskim rządem Horthyego i Strzałokrzyżowcami. Te kontakty stały się jedną z przyczyn tragedii szwedzkiego dyplomaty, który został aresztowany przez patrol sowiecki 13 stycznia 1945 roku w Budapeszcie pod zarzutem współpracy z Niemcami i szpiegostwa na rzecz USA.

W Budapeszcie Wallenberg masowo dostarczał prześladowanym Żydom szwedzkie dokumenty, świadectwa chrztu, paszporty, obywatelstwa. W taki sposób, wspólnie z działaniami Nuncjatury Apostolskiej w Budapeszcie, Szwedzkiego i Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, zdołano ocalić ok. 100 tysięcy Żydów.

Aresztowany przez NKWD

W styczniu 1945 Wallenberg trafił w ręce Armii Czerwonej, a 8 marca radzieckie radio poinformowało, że został zabity w drodze do Debreczyna przez niemieckich lub węgierskich faszystów. Było to kłamstwo. W rzeczywistości został aresztowany przez NKWD, oskarżony o szpiegostwo i wywieziony do Moskwy. Osadzono go w więzieniu na Łubiance. Od współwięźniów wiadomo, że jeszcze wiosną 1947 roku przebywał w moskiewskim więzieniu, potem najprawdopodobniej trafił do jednego obozów pracy w Workucie. Jego dalszy los pozostaje nieznany.

W sierpniu 1947 radzieckie MSZ powiadomiło, że "Wallenberg nie przebywa na terenie Związku Radzieckiego i nie jest znany władzom radzieckim". Jednak z późniejszych relacji współwięźniów Wallenberga, którzy przedostali się na Zachód wiadomo, że pozostawał tam do wiosny 1947, kiedy najprawdopodobniej wysłano go na Syberię.

Z biegiem lat doniesienia stawały się coraz częściej sprzeczne lub niejasne. Rząd szwedzki uparcie wystosowywał petycje i zapytania o losy Raoula. Szwedzkie starania odniosły jeden skutek – ZSRR w lutym 1957 roku wystosował odpowiedź, wedle której "więzień Wallenberg" zmarł 17 lipca 1947 na atak serca.

Mimo upadku reżimu komunistycznego i ZSRR, oficjalna pozostała wersja o śmierci w 1947 roku. Inspekcje w więzieniach, gdzie mógł przebywać Wallenberg nie dały żadnych efektów czy poszlak.

W ostatnich latach pojawiły się przypuszczenia, że jednym z powodów zaginięcia Wallenberga była jego wiedza o zbrodni katyńskiej. Dyplomata mógł poznać dokumenty, sporządzone przez węgierskich biegłych, które odpowiedzialnością za zgładzenie polskich oficerów obarczały Sowietów.

"W nieszczęściu pozostajesz sam"

W 1987 odsłonięto w Budapeszcie pomnik Raoula Wallenberga. Na granitowej płycie wyryto łacińskie przysłowie: "Jak długo uśmiecha się do ciebie szczęście, tak długo masz wielu przyjaciół. W nieszczęściu pozostajesz sam".

O Wallenberga upominała się właściwie tylko jego najbliższa rodzina - szwedzki rząd nie podjął żadnych działań, a ówczesny szwedzki sekretarz generalny ONZ oświadczył, że nie będzie wywoływać trzeciej wojny światowej z powodu jednej zaginionej osoby.

W 1957 roku strona radziecka poinformowała wreszcie, że Wallenberg zmarł w 1947 roku, przypuszczalnie w wyniku ataku serca, w moskiewskim więzieniu na Łubiance. Tę wersję podważają jednak późniejsze relacje świadków, którzy twierdzili, że Wallenberg jeszcze w latach 70. był więziony w obozach Gułagu.

Wszelkie podejmowane przez rodzinę starania o ustalenie losu Raoula Wallenberga okazały się bezskuteczne. Jego rodzice popełnili samobójstwo w 1979 roku, a przed śmiercią zobowiązali rodzeństwo Raoula do walki o prawdę, co najmniej do 2000 roku - zakładali, że do tego czasu Wallenberg może jeszcze żyć. W 2016 roku oficjalnie uznano Raula Wallenberga za zmarłego.

bm/im

Czytaj także

Aleksander Ładoś – przywódca "grupy berneńskiej", która ratowała Żydów w czasie wojny

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2019 06:00
Grupa polskich dyplomatów w Szwajcarii dostarczała Żydom w okupowanej Polsce tysiące południowoamerykańskich paszportów. Te dokumenty chroniły przed śmiercią w komorach gazowych. 29 grudnia 2018 przypada 56. rocznica śmierci nieformalnego lidera "grupy berneńskiej".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Archiwum Chaima Eissa - nadzieja na ucieczkę z piekła

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2019 09:00
Jeden z największych zbiorów dokumentujących działania ratunkowe polskiej dyplomacji na rzecz zagrożonych zagładą Żydów ma trafić do Polski na początku tego roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Henryk Sławik - bohater trzech narodów

Ostatnia aktualizacja: 23.08.2019 06:55
Po przybyciu na Węgry jesienią 1939 roku zaczął organizować pomoc dla uciekinierów z Polski. Dzięki jego staraniom udało się uratować wielu Żydów, w tym znaczną liczbę dzieci. Za niesienie pomocy Żydom został zamordowany w niemieckim obozie koncentracyjnym w Mauthausen.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Konstanty Rokicki jako jedyny z "Grupy Berneńskiej" z tytułem Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2019 07:00
- Konstanty Rokicki był kluczową postacią wśród polskich dyplomatów w Bernie w Szwajcarii i jako jedyny z nich otrzyma tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata - podał PAP Instytut Yad Vashem. Pozostali dyplomaci z "Grupy Berneńskiej" otrzymają podziękowania.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Grupa Berneńska. Działania Aleksandra Ładosia wspierało Ministerstwo Skarbu

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2019 11:35
Latynoamerykańskie paszporty, które ratowały polskich Żydów w znajdującej się pod niemiecką okupacją Polsce, były finansowane m.in. przez tajny kanał utworzony w 1943 roku w Londynie przez emigracyjne Ministerstwo Skarbu. Tak wynika z dokumentów odnalezionych przez ambasadora RP w Szwajcarii Jakuba Kumocha.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sprawiedliwi ambasadorzy. Polscy dyplomaci, którzy pomagali Żydom

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2020 06:00
Prezydent Rosji Władymir Putin nazwał Józefa Lipskiego, przedwojennego ambasadora RP w Berlinie "antysemicką świnią" i "łajdakiem". Tymczasem Lipski był zaangażowany w pomoc Żydom. Podobnie jak inni przedstawiciele polskiego korpusu dyplomatycznego.
rozwiń zwiń