Historia

Franciszek Gajowniczek: "On odszedł za mnie na śmierć, a ja przeżyłem"

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2020 05:55
- Podszedł do mnie esesman i wskazał ręką, że mnie też wyprowadzić do tych skazańców. Więc ja w tym czasie wypowiedziałem słowa, że żal mi jest dzieci i żony - relacjonował Franciszek Gajowniczek. (PR, 23.01.1979)

29 lipca 1941 roku o. Maksymilian Kolbe poświęcił swoje życie za Franciszka Gajowniczka, polskiego żołnierza, sierżanta Wojska Polskiego II RP, więźnia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

Kliknij obrazek i dowiedz się więcej z serwisu specjalnego.

src="//static.prsa.pl/3f5bf262-aed5-4ca5-88bc-b84ae6064666.file"



Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Ja obozu nie przeżyję, ale wy będziecie uratowani"

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2014 06:00
- Chcę dodać innym odwagi do życia – powiedział o. Maksymilian Kolbe zaskoczonemu hitlerowcowi w obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. Zakonnik pokazał wielkość człowieka tym, którzy zatracili poczucie człowieczeństwa. Dobrowolnie oddał swoje życie, aby uratować inne.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Franciszek Gajowniczek zawdzięczał życie św. Maksymilianowi Kolbe

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2020 06:00
- Ja nie mogłem nic powiedzieć ani podziękować, tylko się obydwaj patrzyliśmy na siebie i tak on odszedł. Został odprowadzony, a ja wróciłem na blok. Potem przez długi czas nie mogłem sobie tego uzmysłowić, co się naprawdę wydarzyło - wspominał Franciszek Gajowniczek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Maksymilian Maria Kolbe - ostatnia droga świętego

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2020 05:50
– Chcę dodać innym odwagi do życia – powiedział zaskoczonemu Niemcowi w obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. Zakonnik pokazał wielkość człowieka tym, którzy zatracili poczucie człowieczeństwa. Dobrowolnie oddał swoje życie, aby uratować inne.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Święty męczennik – ojciec Maksymilian Kolbe

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2020 05:55
– Chcę dodać innym odwagi do życia – powiedział zaskoczonemu Niemcowi w obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. Zakonnik pokazał wielkość człowieka tym, którzy zatracili poczucie człowieczeństwa. Dobrowolnie oddał swoje życie, aby uratować inne.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Auschwitz. " Matki strasznie płakały, wyły, skowyczały"

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2020 05:55
- Matka była głodna, dziecko głodne. Dziecko przyjmowało taki wygląd biały, wapienny, pergaminowy. Wreszcie umierało. Matki strasznie płakały, wyły, skowyczały, głos chyba szedł pod niebiosa - wspominała Stanisława Leszczyńska, więźniarka-położna w szpitalu w Auschwitz. (PR, 23.01.1979)
rozwiń zwiń

Czytaj także

Auschwitz. "Zabieg pseudomedyczny, który prowadził do śmierci"

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2020 05:53
- Poza bezpośrednim wyniszczaniem w obozie  była jeszcze jedna forma – odwszenie. Odwszenie był to zabieg pseudohigieniczny, który prowadził do śmierci - wspomnienie więźniarki o tak zwanym zabiegu odwszenia zachowane w Archiwum Polskiego Radia. (PR, 20.11.1971)
rozwiń zwiń