Historia

Franciszek Gajowniczek: "On odszedł za mnie na śmierć, a ja przeżyłem"

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2022 05:54
- Podszedł do mnie esesman i wskazał ręką, że mnie też wyprowadzić do tych skazańców. Więc ja w tym czasie wypowiedziałem słowa, że żal mi jest dzieci i żony - wspominał Franciszek Gajowniczek  w Polskim Radiu w 1979 roku.
81 lat temu, 14 sierpnia 1941 roku, Maksymilian Maria Kolbe zmarł, dobity zastrzykiem fenolu, jako ostatni z więźniów zamkniętych w bunkrze głodowym, w podziemiach bloku 11, tzw. bloku śmierci.

Kliknij obrazek i dowiedz się więcej z serwisu specjalnego.

src="//static.prsa.pl/3f5bf262-aed5-4ca5-88bc-b84ae6064666.file"



Czytaj także

"Ja obozu nie przeżyję, ale wy będziecie uratowani"

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2014 06:00
- Chcę dodać innym odwagi do życia – powiedział o. Maksymilian Kolbe zaskoczonemu hitlerowcowi w obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. Zakonnik pokazał wielkość człowieka tym, którzy zatracili poczucie człowieczeństwa. Dobrowolnie oddał swoje życie, aby uratować inne.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Maksymilian Kolbe. Kanonizowany przez Jana Pawła II

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2022 05:46
- Ja nie mogłem nic powiedzieć ani podziękować, tylko się obydwaj patrzyliśmy na siebie i tak on odszedł. Został odprowadzony, a ja wróciłem na blok. Potem przez długi czas nie mogłem sobie tego uzmysłowić, co się naprawdę wydarzyło - wspominał Franciszek Gajowniczek.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Maksymilian Maria Kolbe - ostatnia droga świętego

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2022 05:58
– Chcę dodać innym odwagi do życia – powiedział zaskoczonemu Niemcowi w obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. Zakonnik pokazał wielkość człowieka tym, którzy zatracili poczucie człowieczeństwa. 81 lat temu, 14 sierpnia 1941 roku, Maksymilian Maria Kolbe zmarł, dobity zastrzykiem fenolu, jako ostatni z więźniów zamkniętych w bunkrze głodowym, w podziemiach bloku 11, tzw. bloku śmierci.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Święty męczennik. Ojciec Maksymilian Kolbe

Ostatnia aktualizacja: 17.02.2022 05:50
– Chcę dodać innym odwagi do życia – powiedział zaskoczonemu Niemcowi w obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. Zakonnik pokazał wielkość człowieka tym, którzy zatracili poczucie człowieczeństwa. Dobrowolnie oddał swoje życie, aby uratować inne.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Stanisława Leszczyńska: matki strasznie płakały, wyły, skowyczały

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2022 05:45
- Matka była głodna, dziecko głodne. Dziecko przyjmowało taki wygląd biały, wapienny, pergaminowy. Wreszcie umierało. Matki strasznie płakały, wyły, skowyczały, głos chyba szedł pod niebiosa - wspominała Stanisława Leszczyńska, więźniarka-położna w szpitalu w Auschwitz. (PR, 23.01.1979)
rozwiń zwiń
Czytaj także

Auschwitz. "Zabieg pseudomedyczny, który prowadził do śmierci"

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2020 05:53
- Poza bezpośrednim wyniszczaniem w obozie  była jeszcze jedna forma – odwszenie. Odwszenie był to zabieg pseudohigieniczny, który prowadził do śmierci - wspomnienie więźniarki o tak zwanym zabiegu odwszenia zachowane w Archiwum Polskiego Radia. (PR, 20.11.1971)
rozwiń zwiń