Historia

"Nie żałuję przeszłości". Mieczysław Cybulski ps. Ostry – jeden z ostatnich wyklętych

Ostatnia aktualizacja: 29.02.2020 14:50
- Jeśli mówi się o Polsce, o ojczyźnie, to trudno żałować swoich czynów. Młodym ciężko zrozumieć, co się wtedy działo, ale chcę podziękować tym, którzy doceniają naszą przeszłość - mówił w rozmowie z Portalem PolskieRadio24.pl kpt. Mieczysław Cybulski ps. Ostry, jeden z ostatnich Żołnierzy Wyklętych.
Nie żałuję przeszłości. Mieczysław Cybulski ps. Ostry  jeden z ostatnich wyklętych

Obejrzyj naszą rozmowę z kpt. Mieczysławem Cybulskim, zrealizowaną w murach byłego więzienia stalinowskiego przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie. 

Kpt. Mieczysław Cybulski ps. Ostry do Narodowych Sił Zbrojnych wstąpił w 1946 roku. Mówił, że wtedy wszyscy czekali na III wojnę światową, która jednak nigdy nie nadeszła. Po zdemobilizowaniu części oddziałów kpt. Cybulski wracał ze zgrupowania w Borach Tucholskich do domu, aby tam czekać na dalsze rozkazy. Nie dotarł do niego jednak, ponieważ został schwytany przez bezpiekę. W czasie śledztwa był bity i torturowany.

- W wyniku tak zwanej rozprawy miałem złamany kręgosłup. Ponieważ byłem bardzo młody, dostałem wyrok 10 lat więzienia - opowiadał Mieczysław Cybulski.

Zasądzonego wyroku 10 lat więzienia nie odsiedział tylko dlatego, że rodzina zebrała wystarczającą ilość złota do przekupienia funkcjonariuszy "wymiaru sprawiedliwości". Po opuszczeniu aresztu Cybulski wstąpił do Polskiej Organizacji Podziemnej "Wyzwolenie".

src="http://static.prsa.pl/ef77c352-0fba-471b-807a-cba8cffb3334.file"

Fundacja im. Janusza Kurtyki wraz z Okręgiem Mazowieckim Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych zorganizowała 28 lutego br. spotkanie z kapitanem Cybulskim w Bibliotece im. Janusza Kurtyki znajdującym się na terenie Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w byłym Areszcie Śledczym przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie.

"Nil", "Zapora", "Inka", "Łupaszka", "Ogień", "Lalek" - żołnierze i działacze podziemia antykomunistycznego. Walczyli o wolną Polskę. Władza ludowa potraktowała ich jak zdrajców. 1 marca przypada Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Mottem tego święta jest zdanie "Ponieważ żyli prawem wilka…". Dalsza część ze słynnego wiersza Zbigniewa Herberta to "…historia o nich głucho milczy". Jednak instytucje podobne do tych wymienionych powyżej starają się robić, co się da, żeby już nigdy prawda o bohaterstwie "Wyklętych" nie była, tak jak przez cały okres peerelu, zakłamywana.

az   

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zwiedzanie Muzeum przy Rakowieckiej

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2017 11:10
rozwiń zwiń

Czytaj także

Por. Mieczysław Cybulski: do NZS przystąpiłem z entuzjazmem

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2019 18:42
- Takie były nastroje, istniała wiedza o Armii Krajowej i Batalionach Chłopskich, do Narodowych Sił Zbrojnych przystąpiłem z entuzjazmem - mówił w Polskim Radiu 24 por. Mieczysław Cybulski ps. Ostry.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tadeusz Płużański: "faszystami" Sowieci nazywali swoich przeciwników politycznych

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2019 14:31
- Przykre jest to, że jeśli ktoś jest dziś prorosyjski wszystko gra, ale jeśli ktoś jest narodowcem, jest faszystą do potęgi. To określenie "faszysta" jest określeniem sowieckim. Tak nazywali oni swoich przeciwników politycznych - powiedział w Polskim Radiu 24 Tadeusz Płużański z TVP.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Historyk: w czasach PRL historia żołnierzy NSZ była fałszowana

Ostatnia aktualizacja: 24.12.2019 11:18
Karol Wołek działa na rzecz upowszechniania wiedzy o żołnierzach NSZ. Podkreśla, że formacja ta był zwalczana zarówno przez Niemców, jak również później przez Sowietów.
rozwiń zwiń