Historia

Władysław Daniłowski i przedwojenny polski boysband, który zawojował Amerykę

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2020 05:55
Był twórcą najpopularniejszego rodzimego zespołu doby dwudziestolecia międzywojennego i człowiekiem, który wypromował Mieczysława Fogga. Jego Chór Dana był oklaskiwany w 32 stanach USA. 20 lat temu zmarł Władysław Daniłowski.  
Audio
  • Rozmowa Karola Witta z Władysławem Daniłowskim w audycji "Polonia amerykańska mówi do Kraju". (RWE, brak daty)
  • Piosenki w wykonaniu chóru Dana oraz wypowiedź Władysława Dana-Daniłowskiego - twórcy i założyciela tego chóru. Piosenki m.in.: "Tango Łyczakowskie" * "Czerwony Kapturek" * "I Ty i ja..." * "Nad modrą Wisłą...". (RWE, 1977)
Chór Dana. W środku, z akordeonem, Władysław Daniłowski, drugi z lewej - Mieczysław Fogg.
Chór Dana. W środku, z akordeonem, Władysław Daniłowski, drugi z lewej - Mieczysław Fogg.Foto: NAC

Wszystko zaczęło się w Warszawie, w 1926 roku, w teatrzyku rewiowym Qui Pro Quo. Daniłowski, wówczas dwudziestoczteroletni weteran Powstań Śląskich i wojny polsko-bolszewickiej, znalazł tam zatrudnienie jako kompozytor, pisząc piosenki m.in. dla Hanki Ordonówny.

W 1929 roku do Daniłowskiego zgłosiła się grupa śpiewaków pod przewodnictwem Leona Badowskiego, chórzysty Opery Warszawskiej Teatru Wielkiego. Wśród nich był też młody artysta, który miał się okazać później najważniejszym polskim wykonawcą pierwszej połowy XX wieku – Mieczysław Fogiel, znany później jako Mieczysław Fogg.


pap_19741201_00Q mieczysław fogg 1200.jpg
Mieczysław Fogg – ambasador polskiej piosenki

- Przez sześć miesięcy uczyłem moich danowców trzech piosenek. Chłopcy, śpiewacy z katedry św. Jana w Warszawie, mieli piękne głosy, ale nie umieli czytać nut i nie znali nowoczesnego stylu śpiewania i nowoczesnych rytmów – wspominał Władysław Daniłowski w audycji "Piosenki w wykonaniu chóru Dana" z archiwum Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Posłuchaj nagrania. 

Daniłowski miał ambitny cel: z młodych chórzystów zrobić pierwszych polskich rewelersów - przedwojenny odpowiednik dzisiejszych boysbendów; zespół złożony z samych mężczyzn, wykonujący muzykę popularną. 

Debiut 

Dyrektor teatru, Jan Boczkowski, długo nie chciał zgodzić się na występ chóru. W końcu uległ namowom swojego kompozytora i podpisał z Daniłowskim kontrakt na próbne trzy dni występów.

 - Prowadziłam konferansjerkę w rewii "Gabinet figur woskowych". Jedną z atrakcji był debiutujący w Warszawie, rzekomo argentyński, Coro Argentino V. Dano, śpiewający piękne tanga. Chór odniósł sukces nie do opisania. Widownia szalała. Brawa uspokajaliśmy kilkanaście minut  - mówiła żona Daniłowskiego Bronisława Nobisówna-Daniłowska.

Występ zebrał fenomenalne recenzje. Podobnie było we Lwowie, dokąd Chór Dana wyjechał w swoją pierwszą "trasę koncertową". Chór Dana związany był ze sceną Qui Pro Quo do 1931 roku.

Grali w Chicago i u Marszałka

Pierwszy, lwowski wyjazd koncertowy okazał się zapowiedzią wielkiej międzynarodowej kariery zespołu. Chór Dana koncertował w państwach Europy Zachodniej, w ZSRR i w Stanach Zjednoczonych, gdzie zrobił furorę wśród licznej amerykańskiej Polonii.

Największym hitem zespołu okazała się piosenka rzewna "Flisacy" do filmu "Dziesięciu z Pawiaka" (Chór Dana występował w kilku filmach). Piosenka była śpiewana w wielu krajach. Wyjątek stanowiło ZSRR.

- Nie wiedzieliśmy dlaczego. Jeśli było tam coś politycznego, to dotyczyło to raczej zaborców sprzed I wojny światowej, a więc carów, a nie Sowietów. Kiedy zaśpiewaliśmy "Flisaków" na prywatnym koncercie u marszałka Piłsudskiego, on nam wyjaśnił: "to dlatego zabronili jej śpiewać, że są tam słowa »a ten lud pamięta dawne dni, a Sowiety walczą z tradycją, Sowiety chcą wykreślić z pamięci ludzkiej przeszłość«– wspominał Dan-Daniłowski.

Karierę przerwała wojna

Chór wielokrotnie zmieniał skład. Występował niekiedy jako kwintet, czasami jako kwartet. W 1938 roku ze składu zespołu odszedł Mieczysław Fogg, by rozpocząć karierę solową. Na jego miejsce weszli Zdzisław Brzeziński i jego siostra Hanka – pierwsza kobieta w historii zespołu.

Karierę zespołu przerwał wybuch II wojny światowej. Daniłowskiemu i jego żonie udało się opuścić kraj. Pozostali artyści związani z Chórem Dana pozostali w okupowanej Polsce. Część z nich zginęła. W 1940 roku został rozstrzelany Zachariasz Papiernik, w Powstaniu Warszawskim zginął Tadeusz Bogdanowicz. W czasie okupacji zmarł Tadeusz Jasłowski.

Po wojnie pozostali przy życiu członkowie ostatniego składu Chóru Dana próbowali wskrzesić zespół pod nazwą "Cztery Asy". Do pierwotnej nazwy nie powrócili, bo sam Dan-Daniłowski nigdy nie pojawił się w kraju.

Na amerykańskiej ziemi

Dan-Daniłowski znalazł się z żoną w Stanach Zjednoczonych w 1940 roku. Już rok później zorganizował polski chór (również nazywany Chórem Dana) złożony z polonusów. Jednak jego trasę przerwało włączenie się USA do wojny – młodzi rewelersi zmienili smokingi na mundury. Sam Daniłowski zaczął udzielać się w polonijnych rozgłośniach radiowych. Założył też własną wytwórnię płytową "Dana Records".

- Polonia polska lubiła ludową muzykę. Głównie polki i oberki – wspominał Władysław Daniłowski w rozmowie z Karolem Wittem. – Polki zaczęły cieszyć się niesamowitą popularnością.

Daniłowski przetarł w ten sposób szlak dla Jana Lewana, nazywanego "królem polki", muzyka, który dzięki polce otrzymał nominację do nagrody Grammy w 1995 roku.

W 1958 roku Daniłowski w ślad za synem przeniósł się do Miami. Wcześniej sprzedał "Dana Records". W stolicy Florydy dożył swoich dni. Zmarł w 2000 roku w wieku 98 lat.

Popularność Chóru Dana stworzyła nowe zjawisko w polskiej muzyce popularnej. W latach 30. nastąpił istny wysyp męskich chórów, które próbowały naśladować styl danowców. Chór Juranda, Chór Eryana, czy już powojenny Chór Czejanda – wszystkie te rewelersowe zespoły próbowały osiągnąć mistrzostwo i popularność Chóru Dana, żadnemu jednak się to nie powiodło.

bm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jerzy Petersburski - "Tango Milonga" grali nawet na Broadwayu

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2020 05:55
41 lat temu, 7 października 1979 roku zmarł Jerzy Petersburski, kompozytor i pianista, autor muzyki takich szlagierów jak "To ostatnia niedziela" czy "Tango Milonga".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czar przedwojennych polek, tang i walczyków

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2015 09:45
Warszawska Orkiestra Sentymentalna to grupa ludzi, którzy postanowili wskrzesić kompozycje doskonale znane Warszawie lat 20. i 30.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Premiera płyty "Fogg - pieśniarz Warszawy"

Ostatnia aktualizacja: 01.08.2018 16:52
Był przede wszystkim warszawiakiem, dopiero potem Polakiem, a lokalny patriotyzm miał we krwi. Mieczysław Fogg stał się symbolem chwil, kiedy piosenka dodawała otuchy i była ważnym elementem powstańczej walki. Dziś jego twórczość znajdziemy na płycie, która jest hołdem złożonym artyście w 74. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. O pracy nad krążkiem opowiedzieli członkowie zespołu Młynarski-Masecki Jazz Camerata Varsoviensis.
rozwiń zwiń