Historia

"Sól ziemi czarnej" to patriotyzm w czystej postaci

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2020 05:55
W obecnych czasach bardzo popularne stało się kręcenie filmów "wieloczęściowych" - szczególnie wtedy, kiedy fabuła rozciąga się w latach i obejmuje szereg istotnych zdarzeń. Tym większa staje się potrzeba nakręcenia kilku filmów w jednym cyklu, jeśli opowiadana w nim historia oparta jest o prawdziwe zdarzenia, z których każde musi być dokładnie przedstawione, z szacunkiem dla faktów i postaci historycznych. Kinematografia polska ma też taki tryptyk w swoim dorobku – nakręcony przez Kazimierza Kutza "Tryptyk śląski".
Kadr z filmu Sól ziemi czarnej w reżyserii Kazimierza Kutza. Poetycka ballada ludowa osnuta wokół dramatycznych wydarzeń II Powstania Śląskiego z 08.1920 r. Nz. od lewej: Daniel Olbrychski (jako por. Stefan Sowiński), Olgierd Łukasiewicz (gł. bohater Gabriel), Jan Englert (Erwin). Film zdobył pierwszą nagrodę na drugim Festiwalu Polskich Filmów F
Kadr z filmu „Sól ziemi czarnej” w reżyserii Kazimierza Kutza. Poetycka ballada ludowa osnuta wokół dramatycznych wydarzeń II Powstania Śląskiego z 08.1920 r. Nz. od lewej: Daniel Olbrychski (jako por. Stefan Sowiński), Olgierd Łukasiewicz (gł. bohater Gabriel), Jan Englert (Erwin). Film zdobył pierwszą nagrodę na drugim Festiwalu Polskich Filmów FFoto: PAP/CAF

Dokładnie 50 lat temu – 6 marca 1970 roku – miała miejsce premiera jego pierwszej części pt. "Sól ziemi czarnej". Film głośny, bardzo dobry i niezwykle śląski w wyrazie. Kolejną częścią tej sagi śląskich braci Basistów jest pokazana rok później "Perła w koronie". Trzeci film tryptyku - "Paciorki jednego różańca" (1979) - powstał na podstawie noweli "Tego domu już nie ma" autorstwa Albina Siekierskiego. Wszystkie trzy filmy powstały w reżyserii Kazimierza Kutza, rodowitego Ślązaka, syna robotnika z Szopienic - uczestnika III Powstania Śląskiego. W domu rodzinnym tradycje śląskie nierozerwalnie wiązały się z poczuciem polskiej tożsamości narodowej.

Film zawiera szereg pięknych, symbolicznych scen, w których śląski patriotyzm i siła oddania ideałom wzruszają widza. Niestety opowiadana historia II Powstania Śląskiego nie mogła zakończyć się wbrew historycznym faktom. Niemcy dokonują masakry na ludności śląskiej – wspaniale nakręcone sceny batalistyczne jeszcze bardziej podkreślają tragizm zdarzeń. Trzech z siedmiu braci uchodzi z życiem – los najmłodszego, czwartego, do końca nie jest przesądzony. Gabriel, główny bohater filmu, mimo ran zostaje jednak odratowany. Tło historyczne i ważne dla ludu śląskiego walki nie są jedynym motywem ukazanym w filmie. Bardzo znaczące staje się uczucie prawdziwej miłości, zrodzonej od jednego spojrzenia... warto zobaczyć ten film choćby dla sekwencji scen, które prowadzą Gabriela przed oblicze ukochanej – począwszy od śmierci brata, aż po ucieczkę z kościoła przez zakrystię. Sceny te zostały nakręcone na podstawie snu reżysera – są niejako jego filmowym odzwierciedleniem.

Należy też oddać hołd aktorom, którzy zagrali w tym filmie. Brawurowa rola głównego bohatera, zagrana przez młodego Olgierda Łukaszewicza, na zawsze zapada w pamięci. Także pozostali aktorzy odcisnęli swoje piętno na tym filmie w rolach pierwszoplanowych: Jan Englert, Jerzy Bińczycki, Jerzy Cnota, Wiesław Dymny czy Daniel Olbrychski. Nawet w rolach powstańców można dostrzec popularnych obecnie i cenionych: Mariana Dziędziela, Henryka Talara czy Jerzego Trelę. W rolę lektora wcielił się swoim nobliwym głosem Gustaw Holoubek.

Portal Film Polski tak charakteryzuje ten film w pierwszym zdaniu: "Poetycka ballada ludowa osnuta wokół dramatycznych wydarzeń II Powstania Śląskiego z sierpnia 1920 roku - dzieje rodziny starego górnika, którego synowie walczą o polskość swej ziemi. Film nie rekonstruuje przebiegu powstania - odtwarza natomiast jego klimat i kreśli zbiorowy portret śląskiego ludu".

A tak opisuje ten film wybitny znawca kina – Aleksander Jackiewicz – w artykule "Historia plebejska Kutza" ("Kino" 1980, nr 178): "Pamiętam »Sól ziemi czarnej«, tę balladę, tę sagę o śląskiej rodzinie Basistów – ojcu i siedmiu synach, o rodzie "wiecznym" i jego wiecznej walce o polskość. W domu Basistów panują dawne obyczaje, a on sam jakby sięgał prastarych legend. Ojciec w momencie przegranej walki – której to już podczas wieków! – przemienia swój dom, gdzie wisi zegar z kukułką, gdzie dyscypliną błogosławi się dzieci idące na wojnę – w redutę; bierze karabin do ręki i ginie wraz z domem. Zaś jego najmłodszy syn, Gabriel, nosi nawet imię archanioła i pada pod niemieckimi kulami niby strącony ze świętego obrazka, a później niosą go dziewczyny-żałobnice".

W filmie tym, na wskroś śląskim i pełnym śląskiego czaru, bohaterowie często sięgają po swój język ojczysty – po śląską gwarę. Bez tego znamienitego elementu dzieło Kutza nie byłoby prawdziwe – stałoby się czymś na kształt wielkich amerykańskich filmów historycznych, w których aktorzy zamiast po łacinie mówią łacinę "po angielsku". Istotę filmu Kutza podkreśla także Maria Lipok-Bierwaczonek w artykule "Śląsk według Kutza" ("Kwartalnik Filmowy" 1997, nr 18): "Powrót Kutza na rodzinną ziemię, do korzeni rodzimej kultury i tradycji, zaowocował dziełem krystalicznym, bez jednej fałszywej nuty. »Sól ziemi czarnej«, może dlatego, że powstała z tak czystej intencji, to najlepszy utwór tego reżysera do czasu nakręcenia filmu »Śmierć jak kromka chleba«. Ballada o prostocie powstańczej piosenki, opowieść o twardej, nierównej walce i jej idealistycznych pobudkach, o ludziach śląskiej ziemi i ich tęsknocie za Polską, mityczną Polską".

PP

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wspominamy Kazimierza Kutza

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2019 22:15
Kazimierz Kutz urodził się 16 lutego 1929 roku, prawie dokładnie 90 lat temu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Perła w koronie", czyli śląskie ikony

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2020 05:45
48 lat temu, 27 stycznia 1972 roku miała miejsce premiera filmu Kazimierza Kutza pod tytułem "Perła w koronie". Była to druga część tak zwanej trylogii śląskiej opowiadającej o historii polskich Ślązaków w XX wieku. Film był nominowany do Złotej Palmy w Cannes.
rozwiń zwiń