Historia

Od belki do noża. Historia zamachów na Elżbietę II

Ostatnia aktualizacja: 13.06.2021 05:50
Są takie chwile, gdy pozornie wyświechtane zwroty okazują się bardzo aktualne. Tak chyba bywa ze słowami brytyjskiego hymnu "Boże, chroń królową". Odwołanie do siły wyższej ma sens zwłaszcza wtedy, gdy ludzie, którzy z urzędu mają chronić królową, niezbyt dobrze wywiązują się z tego zadania.
Elżbieta II podczas Trooping  The Colour w 1986 roku. Pięć lat wcześniej, gdy do niej strzelano, siedziała na tym samym koniu
Elżbieta II podczas Trooping The Colour w 1986 roku. Pięć lat wcześniej, gdy do niej strzelano, siedziała na tym samym koniuFoto: Wikimedia/domena publiczna

książę Filip eastnews 1200.jpg
Konie, trufle, pędzle, skrzydła. Życiowe pasje księcia Filipa

40 lat temu w Londynie doszło do próby zamachu na życie brytyjskiej królowej Elżbiety II. Wprawdzie niedoszły zbrodniarz strzelał ślepymi nabojami, ale tylko stalowe nerwy monarchini uchroniły ją przed śmiercią lub kalectwem. A królową próbowano zabić niejeden raz.

Australijska belka, czyli spisek z Lithgow 

29 kwietnia 1970 roku Elżbieta II wraz z mężem księciem Filipem jechała pociągiem przez Nową Południową Walię w Australii. Para składała oficjalną wizytę w brytyjskiej kolonii i była w trakcie podróży z Sydney do Orange. Nikt nie spodziewał się, że ktoś będzie chciał wykoleić pociąg za pomocą belki umieszczonej na torach. Zamachowiec z kolei nie spodziewał się, że pociąg z królową będzie jechał nadzwyczaj wolno i nikomu nic się nie stanie, a królowa nawet nie zauważy tej próby.

Historię opisano dopiero w 2009 roku na łamach jednej z gazet z Lithgow, w pobliżu którego miało dojść do zdarzenia. I to właściwie wszystko, co wiadomo na ten temat. Zarówno służby policyjne, jak i pałac Buckingham odmówiły prasie komentarzy na temat sprawy. Ponieważ nikt niczego nie widział, nikt nie ucierpiał i nikt nie został aresztowany, wielu uważa, że zamachu wcale nie było.

elżbieta II free 1200.jpg
Brytyjska monarchia oficjalnie i od kuchni. Serwis specjalny

Ślepakami w konia, czyli nastolatek numer jeden

Rok 1981 był szczególnym rokiem w historii zamachów na Elżbietę II. Próby zabójstwa były dwie. Łączył je rodzaj ataku i wiek zamachowców. W odstępie czterech miesięcy dwóch siedemnastolatków z dwóch krańców świata oddało strzały do królowej. Pierwszy był Marcus Sarjeant, który 13 czerwca 1981 roku podczas dorocznej parady Trooping the Colour w Londynie wystrzelił z repliki broni sześć ślepych nabojów w stronę Elżbiety II jadącej na koniu. Natychmiast rzucili się na niego policjanci.

Królowej nic się nie stało, lecz spłoszył się jej wierzchowiec. Elżbieta zachowała zimną krew i opanowała konia, po czym niezrażona dokończyła swoją jazdę, i to w obie strony. Incydent często przywoływany jest jako dowód odwagi królowej, która tego typu niezłomność uważa za jeden z obowiązków brytyjskiego monarchy.

"To tylko fajerwerki", czyli nastolatek numer dwa

W przeciwieństwie do poprzednika Christopher John Lewis, który strzelał do Elżbiety II 14 października 1981 roku, zdołał zdobyć prawdziwą broń. Kula, którą posłał w stronę królowej, gdy ta wysiadała z samochodu podczas oficjalnej wizyty w Nowej Zelandii, nie trafiła jednak w cel. Wystrzał słyszeli wszyscy, policji jednak udało się skutecznie okłamać dziennikarzy, że to huk fajerwerków.

Prawdę ujawniono dopiero w 2018 roku. Pewnie poznano by ją wcześniej, jednak Lewis został skazany jedynie za posiadanie broni i odbezpieczenie jej w miejscu publicznym. Sam niedoszły morderca czuł się trochę urażony, że oskarżenie pominęło jego zamach. Po dwóch latach planował jeszcze powtórzyć próbę, tym razem na księciu Karolu, Dianie oraz Williamie. Na szczęście siedział wtedy w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym.

elżbieta II koronacja pap 1200.jpg
Koronacja Elżbiety II. Boże, chroń telewizję!

Na noże, czyli niecny plan islamistów

Elżbieta II znalazła się także na celowniku terrorystów z Państwa Islamskiego. W listopadzie 2014 roku media doniosły o zatrzymaniu czterech radykalnych islamistów, którzy mieli zamiar między innymi zasztyletować królową. Jeśli jednak z jakichś przyczyn nie mogliby zastosować tej starodawnej metody, mogli użyć broni palnej, której mieli wystarczająco dużo.

Aresztowania były częścią szerszej akcji wymierzonej w muzułmańskich radykałów spiskujących przeciw Zachodowi. Był to też jeden z nielicznych przypadków, gdy udało się udaremnić atak na królową na długo przed planowanym terminem.

Post scriptum, czyli dziesięć minut w sypialni królowej

Warto na koniec wspomnieć o wydarzeniu, które wprawdzie nie było próbą zabójstwa, ale uwidoczniło wszystkie słabości królewskiej ochrony. 9 lipca 1982 roku, a więc rok po dwóch incydentach z udziałem siedemnastolatków, królowa spokojnie spała w swej sypialni w pałacu Buckingham, gdy nagle do środka wtargnął 31-letni Michael Fagan. Mężczyzna najpierw sforsował ogrodzenie, następnie niezauważony wspiął się po ścianie pałacu i przez okno dostał się do prywatnego apartamentu Elżbiety II.

Zimna krew znów przydała się królowej. Przez dziesięć minut nadzwyczaj spokojnie rozmawiała z intruzem. W pewnej chwili Fagan zapytał, czy mógłby zapalić. Pechowo nie miał swoich papierosów, lecz Elżbieta, chcąc okazać gościnność, zaproponowała, że go poczęstuje, musi tylko wezwać lokaja. Fagan niefrasobliwie przystał na to - oto siła nałogu! Lokaj oczywiście natychmiast wezwał policję.

Sęk w tym, że policja w osobie strażnika powinna być cały czas na miejscu. Funkcjonariusz, który w nocy pełnił straż pod drzwiami sypialni królowej, już jednak zakończył służbę, a jego zmiennik jeszcze się nie pojawił, ponieważ... wyprowadzał królewskie pieski na spacer. Szczęśliwie Michael Fagan nie miał przy sobie żadnej broni - ani pistoletu, ani noża, ani belki.

mc

Czytaj także

Romans w rządzie, szpieg w pałacu. Historia w trzecim sezonie "The Crown"

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2019 08:00
Najnowsza odsłona popularnego serialu Netflixa prowadzi widza przez życie brytyjskiej rodziny królewskiej od 1964 do 1977 roku. W tym okresie Elżbieta II musiała stawić czoła kilku poważnym kryzysom, a nad wszystkim unosił się duch zimnej wojny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ameryko, ratuj królową! Ile prawdy w "The Crown"?

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2019 08:00
Czy księżniczka Małgorzata, siostra Elżbiety II, rzeczywiście tak oczarowała prezydenta USA podczas kolacji w Białym Domu, że zapewniła Wielkiej Brytanii wielomilionowe wsparcie finansowe? Tak przedstawia to serial Netflixa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"The Crown" i tragedia w Aberfan. Gdzie jest królowa?

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2019 07:00
21 października 1966 roku w walijskim Aberfan w wyniku osunięcia się hałdy węglowej zginęły 144 osoby, w tym 116 dzieci. Elżbieta II z nieznanych powodów aż osiem dni zwlekała z wizytą na miejscu katastrofy. Serial Netflixa spekuluje, co mogło dziać się za drzwiami pałacu Buckingham.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jego Wysokość w kryzysie. Książę Filip w serialu "The Crown"

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2021 13:00
Zmarłego 9 kwietnia 2021 księcia Filipa można było bliżej poznać dzięki serialowi "The Crown". Najpierw u boku Claire Foy grał go Matt Smith, potem wcielił się w niego Tobias Menzies w towarzystwie Olivii Colman. Dwaj aktorzy zmierzyli się z historią 30 lat życia księcia Filipa, które w "The Crown" pokazano jako okres burzliwych egzystencjalnych zmagań.
rozwiń zwiń