Historia

Konstanty Ciołkowski projektował statki kosmiczne, zanim pojawiły się samoloty

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2020 05:45
Jego życie naznaczone było przekraczaniem granic. Ojciec był polskim szlachcicem, matka Rosjanką z domieszką krwi tatarskiej. Rodzina często zmieniała miejsce pobytu. Konstanty od dziecka najchętniej spoglądał jednak w stronę ostatniej z granic. Chciał wysłać człowieka w kosmos. Zaczął nad tym pracować jeszcze w XIX wieku.
Konstanty Ciołkowski na tle swojego rękopisu z 1883 roku, w którym uczony narysował projekt stacji komsmicznej
Konstanty Ciołkowski na tle swojego rękopisu z 1883 roku, w którym uczony narysował projekt stacji komsmicznejFoto: domena publiczna

Bruce_McCandless_II_during_EVA_in_1984.jpg
Człowiek w kosmosie - niemal 60 lat wypraw w nieznane

19 września 1935 roku w Kałudze zmarł Konstanty Ciołkowski, rosyjski uczony i wynalazca polskiego pochodzenia, jeden z pionierów kosmonautyki i technologii rakietowej, przez rosyjskich naukowców uważany za praojca radzieckiego programu kosmicznego.

Posłuchaj
16:20 testament ciołkowskiego 1965 kordylewski.mp3 "Umierając w roku 1935 pozostawił testament, w którym prosił, by na jego grobie złożono pierwszy kamień podniesiony ręką człowieka na powierzchni Księżyca". Kazimierz Kordylewski o Konstantym Ciołkowskim (PR, 23.01.1965)

 

Geniusz bez słuchu

Ojciec Konstantego, Edward Ignatiewicz Ciołkowski, niezamożny szlachcic spod Wołynia, przyjechał za pracą na rosyjską prowincję. Tam poznał Marię Iwanowną Jumaszewę. 17 września 1857 roku urodził się im syn Konstanty. Rodzina często się przeprowadzała, bo Edward Ciołkowski imał się różnych zajęć w wielu różnych miejscach - był leśniczym, nauczycielem i urzędnikiem w administracji gubernialnej.

Rodzice szybko zauważyli, że Konstanty jest wybitnie uzdolniony. Pech sprawił jednak, że chłopiec nie radził sobie w szkole. Wszystkiemu winna szkarlatyna, która uszkodziła mu słuch, gdy miał 9 lat. Uczeń Konstanty nie słyszał nauczycieli. Choroba położyła się cieniem na jego życiu. A przecież chłopiec sam garnął się do wiedzy.

Miłość do nauki zaszczepiła w nim ukochana matka, która zmarła, gdy Konstanty miał zaledwie 14 lat. Przed pogrążeniem się w rozpaczy ocaliły go wtedy książki. Czytał o fizyce, chemii, mechanice, astronomii i matematyce. Interesował się działaniem rozmaitych mechanizmów i z zapałem majsterkował, tworząc amatorskie wersje nawet bardzo skomplikowanych urządzeń.

Miał 16 lat, gdy ojciec wysłał go do Moskwy na studia. Z powodu swej ułomności nie mógł jednak uczestniczyć w wykładach jak jego zdrowsi rówieśnicy. Postawił na samokształcenie. Przez trzy lata przychodził do Biblioteki Rumiancewskiej i według opracowanego samodzielnie programu zdobywał wiedzę z różnych dziedzin matematyki i fizyki. Jako 19-latek miał już bardzo solidne podstawy, by rozwijać swoje naukowe pasje - a największą z nich była ta, która w tamtym czasie nie miała nawet jeszcze swojej nazwy.

Bardzo dużo rewolucji

Konstanty Ciołkowski większość życia spędził w drewnianym domu na przedmieściach Kaługi, stroniąc od ludzi. Za odcięciem się od świata stała zapewne pogłębiająca się wada słuchu, która pod koniec życia zmieniła się w całkowitą głuchotę. Przyczyną mogły być ponadto życiowe tragedie, które dotknęły uczonego na początku XX wieku. Jego syn Ignacy popełnił samobójstwo w 1902 roku. W 1908 roku stracił dużą część papierów podczas powodzi. Trzy lata później carskie służby aresztowały jego córkę Lubow za działalność rewolucyjną.

Sam Ciołkowski popierał później rewolucję bolszewicką, za co sowieckie władze wynagrodziły go posadą w Socjalistycznej Akademii Nauk, a po przejściu na emeryturę w 1921 roku przyznały mu dożywotnią rentę. Mając zapewniony byt, ponad 60-letni uczony nie zwolnił tempa, publikując kolejne przełomowe prace z zakresu kosmonautyki. A przecież miał już za sobą cztery dekady teoretycznych rozważań i praktycznych wynalazków. Kosmos odgrywał w nich znaczącą rolę.

Już w 1883 roku w "Przestrzeni swobodnej" Ciołkowski opisał procesy fizyczne i zachowanie człowieka w ośrodku bez działania sił grawitacji. Była to jedna z pierwszych prac antycypujących podbój kosmosu. Zdając sobie jednak sprawę, że do podboju droga daleka, przez pewien czas zajmował się także lotnictwem, które pod koniec XIX wieku bardzo gwałtownie się rozwijało. W 1887 roku opracował projekt konstrukcji sterowca, w 1894 roku zaprojektował jednopłatowy statek powietrzny, a w 1897 jako pierwszy w Rosji zbudował tunel aerodynamiczny.

Juliusz Verne 663.jpg
Juliusz Verne - kapitan Nemo miał być Polakiem

Ale już wkrótce ponownie zwrócił się w stronę gwiazd. Zainspirował się... literaturą fantastycznonaukową. "Dążenie do podróży kosmicznych zostało mi zaszczepione przez fantastę Juliusza Verne'a. On pobudził pracę mózgu w tym kierunku" - przyznał potem. Pod wpływem tego natchnienia w latach 90. XIX rozpoczął pracę nad teorią lotu rakiety, którą wyłożył w 1903 roku w dziele "Badanie przestrzeni światowych za pomocą przyrządów odrzutowych".

Dziś to klasyczna pozycja w dziedzinie kosmonautyki. Wiele przedstawionych w niej rozwiązań zastosowano podczas budowy statków kosmicznych wiele lat po śmierci naukowca. A przecież Ciołkowski wyprzedził tą publikacją nie tylko programy kosmiczne XX wieku, lecz nawet pierwsze samoloty. Gdy uczony wydawał "Badanie przestrzeni", bracia Wright wciąż jeszcze nie oderwali swojej maszyny od ziemi.

Z drewnianej chaty do gwiazd

Obok tłumaczenia swoich propozycji za pomocą praw fizyki i wzorów matematycznych, Ciołkowski zajął się także filozoficzną stroną kosmicznych przedsięwzięć. Został jednym z orędowników kosmizmu rosyjskiego, doktryny stworzonej w końcu XIX wieku przez Nikołaja Fiodorowa, która badała relacje między człowiekiem a kosmosem rozumianym jako wszechobecna i rozumna rzeczywistość. Jako kosmista Ciołkowski prognozował przyszłą eksplorację kosmosu i twierdził, że doprowadzi ona do przejęcia przez ludzkość kontroli nad mechanizmami rządzącymi wszechświatem.

Sputnik_663.jpg
Sputnik 1. Pierwszy sztuczny satelita Ziemi

Kolejne lata przyniosły nowe prace Ciołkowskiego. W 1916 roku przedstawił ideę ziemskiego sztucznego satelity, a w 1929 roku stworzył teoretyczne podstawy ruchu rakiet wielostopniowych w polu grawitacyjnym Ziemi. Pomysł ten w praktyce stosowany jest do dziś. W ciągu niemal stu lat nikt nie wymyślił niczego lepszego od koncepcji głuchego emerytowanego naukowca, który wiódł żywot pustelnika w drewnianej chacie na obrzeżach miasta Kaługa.

Konstanty Ciołkowski przeżył 78 lat, po czym umarł 19 września 1935 roku.

Jego nazwisko nadano jednemu z kraterów na Księżycu, a nazwiskiem żony ochrzczono planetoidę 1590 Ciołkowska. Muzea jego imienia znajdują się zarówno w rodzinnym Iżewskoje, jak i w Kałudze, gdzie zmarł. Ponadto uhonorowano go ponadto własnym miastem. Leżący na dalekim wschodzie Uglegorsk, znajdujący się tuż obok jednego z rosyjskich kosmodromów, w 2015 roku został przemianowany na Ciołkowski.

mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Katastrofa tunguska - zderzenie z planetoidą czy kometą?

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2020 05:45
- Mamy do czynienia z wielością przypuszczeń, ogromną liczbą hipotez. Natomiast w sferze faktów niewiele jest informacji - mówił geolog profesor Krzysztof Jakubowski o przyczynach katastrofy tunguskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wyścig w Kosmosie. Na orbicie Walerij Bykowski

Ostatnia aktualizacja: 14.06.2013 07:00
- Nowy, wspaniały sukces Związku Radzieckiego zelektryzował świat. Na radzieckim kosmodromie Bajkonur kolejny start ku gwiazdom - tak Polskie Radio przed 50 laty relacjonowało wystrzelenie w Kosmos Walerija Bykowskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mirosław Hermaszewski – pierwszy Polak w kosmosie

Ostatnia aktualizacja: 05.07.2020 05:45
– Ja, obywatel Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej czuję się zaszczycony umożliwieniem mi wykonania lotu kosmicznego na radzieckim statku Sojuz 30 i orbitalnej stacji Salut 6. Okazanego mi zaufania nie zawiodę! – mówił kilka minut przed startem w kosmos, Mirosław Hermaszewski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kosmiczna rewolucja 1957 r. "Wtedy wystarczyło pikanie"

Ostatnia aktualizacja: 11.05.2014 00:26
Odkąd w październiku 1957 roku Związek Radziecki umieścił na orbicie pierwszego sztucznego satelitę Ziemi, ludzie, także w Polsce, pasjonowali się lotami kosmicznymi wierząc, że już niedługo opanujemy inne planety. Ile naprawdę warta była tamta "rewolucja" tłumaczył w Trójce Karol Wójcicki z Centrum Nauki Kopernik.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Neil Armstrong - człowiek, który zrobił wielki krok dla ludzkości

Ostatnia aktualizacja: 20.07.2020 05:52
20 lipca 1969 roku Neil Armstrong jako pierwszy człowiek postawił stopę na globie innym niż Ziemia. 500-600 milionów ludzi na całym świecie obserwowało z zapartym tchem, jak schodzi po drabince na spacer po Srebrnym Globie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jerzy Żuławski. Z ziemi polskiej na Księżyc

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2020 05:50
Choć akcję swych najsłynniejszych książek umieścił na przełomie dwudziestego dziewiątego i trzydziestego wieku, to poruszał problemy aktualne tysiąc lat wcześniej. Księżycowe scenerie, opisy pozaziemskich cywilizacji i fantastycznych technologii były metaforami zjawisk, które Jerzy Żuławski obserwował za życia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Irène Joliot-Curie. Chemia, polityka i ju-jitsu

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2020 05:43
Była jeszcze dzieckiem, gdy jej rodzice dostali nagrodę Nobla z fizyki. Kilka lat później Noblem z chemii uhonorowano jej matkę. Po latach Irène Joliot-Curie podzieliła się takim samym wyróżnieniem z mężem. Żadna inna rodzina nie zdobyła tyle Nobli. Ale zainteresowania uczonych sięgały także poza ściany laboratorium.
rozwiń zwiń