Historia

"Stworzył dekalog podróżowania". Świat Nicolasa Bouviera

Ostatnia aktualizacja: 17.02.2022 05:45
Podróże nie były dla niego powierzchownym zwiedzaniem, oglądaniem kolejnych turystycznych miejsc. Jego najważniejsza książka, "Oswajanie świata", nazywana jest "biblią podróżników", bo pokazuje, jak naprawdę należy "być w drodze".
Nicolas Bouvier
Nicolas Bouvier Foto: Monier / Rue des Archives / Forum

Posłuchaj
21:47 Dwójka Notatnik Dwójki 30.1.2014.mp3 Podróżniczy dekalog Nicolasa Bouviera. Z dr Małgorzatą Szymańską rozmawia Ewa Stocka-Kalinowska (PR, 2014)

Podróż nie potrzebuje uzasadnień. Jest celem sama w sobie. 

(Nicolas Bouvier, z przedmowy do "Oswajania świata")

17 lutego 1998 roku w Genewie zmarł Nicolas Bouvier – pisarz i podróżnik, autor kultowej dla wielu książki "Oswajanie świata" (1963), a także takich dzieł, jak "Kronika japońska" (1975), "Ryba-skorpion" (1982) czy "Dziennik z wysp Aran i innych miejsc" (1990).

Rygor i biblioteka

Urodził się w 1929 roku w Lancy niedaleko Genewy. – Jego matka była rygorystyczną protestantką. Nicolas mówił, że to "wychowanie hugenockie" doprowadziło go do swoistego paraliżu, nie odbierał świata całością swojej osoby. Dopiero podróże to zmieniły – opowiadała dr Małgorzata Szymańska.

Z kolei ojciec Nicolasa, wicedyrektor biblioteki uniwersyteckiej w Genewie, był dla syna reprezentantem innego niż matka świata. – Nicolas Bouvier mówił o sobie, że jest papierożercą, uwielbiał czytać – podkreślała dr Szymańska. - Ponadto jego ojciec przyjmował u siebie na kolacji pisarzy europejskich. To wszystko wywarło szalony wpływ na tę chęć podróżowania, było dla Bouviera jakby dopełnieniem lektur.

Z Jugosławii do Pakistanu

Opisana w "Oswajaniu świata" podróż zaczęła się w 1953 roku. 24-letni Nicolas Bouvier wraz ze swoim przyjacielem malarzem Thierrym Vernetem wyruszyli w trasę nieprzeznaczonym do długich wypraw fiatem Topolino.

Według wstępnych założeń podróż miała trwać dwa lata, trwała zaś (dla Bouviera, bo jego tworzysz wrócił wcześniej) trzy. Trasa wiosła przez Grecję, Turcję, Iran, Afganistan, do pakistańskiej przełęczy Chajber.

- Podróż na Wschód nie była wtedy jeszcze tak modna, jak stanie się to 10-15 lat później - przypominała dr Małgorzata Szymańska. Co istotne, Bouvier kierował się również chęcią poznania Azji jako źródła cywilizacji pisma – będąc jeszcze w Genewie, studiował z upodobaniem sanskryt.

Młodzi podróżnicy mieli pieniądze jedynie na cztery miesiące, ale oczywiście poradzili sobie. Dewizą Nicolasa Bouvuiera było bowiem zdanie "Wszędzie tam, gdzie żyją ludzie, tam przeżyje podróżnik".

***

Czytaj także:

***

Filozofia podróży

Na wiele lat zanim podróże na drugi koniec świata stały się codziennością, szwajcarski podróżnik zdefiniował pojęcie wędrówki jako procesu, w którym celem nie jest oglądanie kolejnych miejsc na mapie, ale samo poddanie się drodze. Nicolasa Bouviera nie był konsumentem świata, do którego przybył. On w tym świecie żył, pracował, doświadczał codzienności jego mieszkańców.

- Mówił, że przed wyprawą trzeba się oczyścić, czyli uprzątnąć z umysłu wszystkie stereotypy, oczekiwania, przyzwyczajenia, żeby być całkowicie otwartym na to, co nas może w podróży spotkać – opowiadała dr Małgorzata Szymańska. Bouvier, jak mówiła badaczka, podkreślał również znaczenie "cech orientalnych": powolności, cierpliwości i pokory. To według niego powinno charakteryzować dobrego, uważnego, podróżnika.


Posłuchaj
19:43 Dwojka Czytelnia 27.10.2013.mp3 Małgorzata Szymankiewicz, Piotr Kofta i Magdalena Miecznicka rozmawiają o książce Nicolasa Bouviera "Oswajanie świata" (PR , 2013)

 

Powieść inicjacyjna

- "Oswajanie świata" nie jest sprawozdaniem. To historia już zaaranżowana pisarsko, układająca się w rodzaj powieści inicjacyjnej, co wyraźnie widać, gdy dotrze się do końca i przeczyta się autorskie wnioski – mówił Piotr Kofta o tym literackim świadectwie podróży.

- Ta książka została napisana jakby dwa razy. Bouvier i Vernet podróżowali mając po dwadzieścia kilka lat, będąc nieopierzonymi gnojkami z Europy, którzy pojechali zobaczyć, jak wygląda prawdziwe życie. Bouvier swoje notatki spisał i opracował dopiero sześć lat później. Ta perspektywa jest istotna. Książkę pisze bowiem już facet koło trzydziestki, który zdążył wszystko przetrawić i nabrać dystansu do tej podróży – podkreślał Piotr Kofta.

zdj. il 
Nicolas Bouvier nie uważał pisarstwa za powołanie. Według niego pisarz powinien tak jak podróżnik zrezygnować z siebie, ze swojego "ja", by otworzyć się na innych. Powieść ma być lustrem, w którym odbija się świat.
A podróż ma być przestrzenią do odkrywania, na powrót, siebie.  
jp
Czytaj także

Małgorzata Rejmer: w Bukareszcie wszystko było wykrzyknikiem

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2013 08:40
- Pisząc o Polsce, muszę używać konwencji zdystansowanej prozy, gdyż Polska jest mi bardzo bliska. W Bukareszcie moja rola była łatwiejsza: tam wszystko było wykrzyknikiem - mówiła w audycji "Świat młodych" Małgorzata Rejmer, autorka książki "Bukareszt. Kurz i krew".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Cees Nooteboom: być marynarzem to zrozumieć życie

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2013 16:00
- To moja pierwsza wizyta w Polsce. Wcześniej podróżowałem po Waszym kraju duchowo: czytając Herberta, Szymborską, Miłosza i Gombrowicza - mówił w audycji "Rozmowy po zmroku" Cees Nooteboom, gość krakowskiego Festiwalu Conrada.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Czesław Mystkowski - zapomniany polski Gauguin

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2017 15:00
- W latach 30. XX wieku Mystkowski był wymieniany w czołówce artystów tworzących w Indiach Holenderskich. On wówczas nie był anonimowy - mówiła o polskim malarzu Joanna Wacławek.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Polak na dworze wielkich chanów mongolskich

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2017 15:00
W "Atlasie polskich podróżników" cofnęliśmy się aż do XIII wieku. Wtedy bowiem żył nasz pierwszy znany podróżnik - Benedykt Polak.
rozwiń zwiń