Historia

Narcyza Żmichowska – zapomniana nauczycielka i powieściopisarka

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2021 15:40
- Żmichowska miała niezwykle oryginalne poglądy, jeśli chodzi o to,  co jest sednem istnienia człowieka w świecie. Pisała, że największym obowiązkiem ciążącym na ludziach jest obowiązek bycia szczęśliwym. Nie przyszliśmy na świat przecież po to, aby cierpieć – mówiła prof. Grażyna Borkowska w audycji Kai Kamińskiej z cyklu "Biografie niezwykłe".
Fotografia Narcyzy Żmichowskiej autorstwa Karola Beyera
Fotografia Narcyzy Żmichowskiej autorstwa Karola BeyeraFoto: mbc.cyfrowemazowsze.pl, WikipediaCommons/dp

Trudne początki

Narcyza Żmichowska urodziła się 4 marca 1819 roku w Warszawie. Pochodziła z rodziny silnie patriotycznej. Jej dziadek brał udział w insurekcji kościuszkowskiej, a brat Erazm walczył w powstaniu listopadowym – po jego upadku udał się na emigrację do Francji. Artystka przyjaźniła się także z małżeństwem Dębowskich, którzy założyli tak zwany "spisek rzemieślników".

- Żmichowska to obserwowała i dochodziła do coraz to mocniejszego i jaśniejszego wniosku, że to nie ma sensu. Że ten rytm konspiracji i represji jest rytmem zabójczym dla życia, organizacji życia edukacyjnego, narodowego – wspominała prof. Grażyna Borkowska.


Posłuchaj
31:34 narcyza żmichowska____1682_97_iv_tr_0-0_16317064401bbb90[00].mp3 Rozmowa z profesor Grażyną Borkowską o życiu i twórczości Narcyzy Żmichowskiej w audycji Kai Kamińskiej z cyklu "Biografie dźwiękowe". (PR, 09.04.1997)

 

Angażowała się jednak w działania tajne, za co zresztą została w 1849 roku umieszczona na półtora roku w więzieniu w Lublinie. Była najmłodszym dzieckiem Jana Żmichowskiego. Matka pisarki zmarła kilka dni po jej narodzinach. Narcyza wychowała się więc u stryjostwa na Podlasiu. Uczyła się w pensji Zuzanny Wilczyńskiej, a po ukończeniu tego etapu edukacji przez trzy i pół roku odbierała wykształcenie w Instytucie Guwernantek. Dzięki temu otrzymała glejt umożliwiający jej podjęcie pracy nauczycielki.

I tak została guwernantką u rodziny Zamoyskich, a w 1836 roku wyjechała z nimi do Paryża. Posady nie utrzymała długo, ponieważ popadła w konflikt z przełożonym. Nie wróciła jednak od razu do kraju – została z bratem, a w wolnym czasie uczęszczała do francuskich bibliotek. W ten sposób zdobyła szeroką wiedzę, którą starała się rozszerzyć również w Polsce. Narcyza prócz świetnej znajomości języka francuskiego i niemieckiego potrafiła również czytać po angielsku.

Powieść z kluczem

Za najważniejsze dzieło Żmichowskiej uchodzi "Poganka" – powieść opisująca historię tragicznego zauroczenia Benjamina Aspazją. Uczucie naraża głównego bohatera na konflikt z rodziną i sprawia, że mężczyzna dystansuje się od dotychczasowego życia.

- "Poganka" to nie jedynie wydumana opowieść o miłości, ale jest ona mocno osadzona w biografii samej Żmichowskiej. Powiada się, że być może Benjamin jest transpozycją Żmichowskiej, która namalowała w książce uczucie, jakie łączyło ją z jej przyjaciółką Pauliną Zbyszewską – mówiła prof. Grażyna Borkowska.

Równie ważne w dorobku literackim pisarki jest jej ostatnie, niedokończone dzieło – "Czy to powieść?". Jest to historia dzieciństwa autorki, która w świetny sposób pokazała realia życia codziennego w ówczesnej Polsce. Wielką wartość mają również jej listy, które bardzo licznie zachowały się do naszych czasów. Po raz pierwszy wydano je jeszcze w XIX wieku, jednak w wersji ocenzurowanej – usunięto chociażby fragmenty mogące zdradzać orientację seksualną pisarki.

Entuzjastki

Głównym żywiołem Narcyzy była jej działalność dydaktyczna. Zgromadziła wokół siebie grono przyjaciółek, uczennic, które nazywała "entuzjastkami". Koło było wyjątkowe i ciężko szukać podobnego na kartach polskiej historii. Żmichowska podchodziła do każdej ze swoich podopiecznych indywidualnie, pomagając im wydobyć z siebie swoje największe zalety. Nie uważała, że każda kobieta jest stworzona do aktywnego uczestnictwa w życiu politycznym - wręcz przeciwnie. Wiedziała, że niektóre z nich najlepiej odnajdą się w rolach żon, matek.

- Była uwielbiana przez swoje uczennice. Tajemnica tego uroku nie zostanie nigdy rozwiązana, ponieważ nie jesteśmy w stanie odtworzyć podstaw tych relacji. Nie była chyba ładna, natomiast uczennice uważały ją za osobę obdarzoną takim wdziękiem, taką siłą uśmiechu, magnetycznym spojrzeniem, że po latach wspominały Żmichowską, jako osobę cudowną, wspaniałą – wspominała profesor Grażyna Borkowska.

Posłuchaj
30:03 niezwykłe życie gabryelli - narcyza żmichowska___73_07_ii_tr_0-0_9911435401b7223[00].mp3 "Niezwykłe życie Gabryelli - Narcyza Żmichowska". O życiu i twórczości pisarki mówiła profesor Grażyna Borkowska, audycja Witolda Malesy z cyklu "Biografie niezwykłe" (PR, 23.01.2007)

Żmichowska należała do osób o zdecydowanych poglądach, którymi zresztą nie bała się dzielić. Była zdania, że nie każdy ma talent i możliwości, aby zostać artystą, i dlatego skupianie się jedynie na działalności artystycznej nie służy narodowi. Nie pochwalała także romantycznego mitu mówiącego o wyjątkowości artysty, stawianiu go ponad innych ludzi. Stąd też w swoich listach potępiała zachowanie Mickiewicza i nazywała go "głupim Litwinem". Była zwolenniczką pracy u podstaw, edukacji.

Pod koniec życia ciężko chorą Żmichowską opiekowała się jej siostrzenica. Pisarka zmarła 25 grudnia 1876 roku i została pochowana na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.