Historia

Józef Czapski o André Malraux. "Był wyjątkowy. Ale napisał kiedyś wielkie głupstwo"

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2021 05:40
- Opowiedziałem mu wszystko, co wiedziałem o Rosji sowieckiej. To był człowiek niezmiernej bystrości. Jedną rzecz mu jednak zarzucam - mówił Józef Czapski, przywołując swoje spotkanie z André Malraux, wielkim francuskim pisarzem, a także znawcą sztuki i politykiem.
Andr Malraux
André MalrauxFoto: Tallandier / Rue des Archives / Forum

czapski_663x364_ss.jpg
Józef Czapski. Serwis specjalny Polskiego Radia

Urodzony 3 listopada 1901 roku André Malraux uważany jest we Francji za jednego z najważniejszych dwudziestowiecznych pisarzy. Charakterystyczne dla jego dzieł (m.in. "Doli człowieczej" czy "Drogi królewskiej") jest powiązanie literatury z historią, z ideami, które dla twórców zaangażowanych - a do takich niewątpliwe należał Malraux - były szalenie istotne.

A zaangażował się zarówno w ruch antykolonialny (w wieku 22 lat udał się z misją archeologiczną do Indiochin i związał się z organizacją walczącą o autonomię tych ziem), jak i w międzynarodowy ruch antyfaszystowski. Walczył ponadto w hiszpańskiej wojnie domowej (organizował dostawę samolotów dla armii republikańskiej), a wcześniej, w czasie pobytu w Chinach, współpracował dla Kuomintangu. Mimo zdecydowanie lewicowych poglądów nie zapisał się nigdy do partii komunistycznej.

W czasie II wojny światowej aktywnie działał w ruchu oporu. Po 1945 roku został ministrem informacji w rządzie de Gaulle’a, a od 1958 roku – pierwszym w historii Francji ministrem kultury.

- Życie nie tłumaczy się samym życiem, ale znajduje swoje uzasadnienie w wartościach - mówił André Malraux przed mikrofonem Polskiego Radia w 1969 roku. – A jedną z największych wartości jest poświęcenie.


Posłuchaj
28:49 ostatni wywiad z andre malraux___pr iii 80760_tr_0-0_1064955070ec9a8a[00].mp3 Wywiad z André Malraux nagrany przez Annę Bukowską 31 października 1969 roku (PR)

Józef Czapski - malarz, pisarz i publicysta emigracyjny, współpracownik Instytutu Literackiego w Paryżu i miesięcznika "Kultura", świadek Katynia, autor "Wspomnień starobielskich" oraz "Na nieludzkiej ziemi" - cenił André Malraux. Po raz pierwszy spotkał się z nim jeszcze w 1924 roku ("byłem oczarowany błyskotliwością i inteligencją tego człowieka", napisze późnej).

Po II wojnie światowej spotkał się z nim ponownie.

- Poszedłem do niego, opowiedziałem mu wszystko, co wiedziałem o Rosji sowieckiej. To był człowiek niezmiernej bystrości. W kontaktach osobistych był wyjątkowy – wspominał Józef Czapski w rozmowie z Andrzejem Mietkowskim, dziennikarzem, współpracownikiem Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. 

Była jednak sprawa, której Czapski nie mógł w tych wspomnieniach pominąć. Otóż Malraux w swoich "Antypamiętnikach" (1967) twierdził, jakoby Czapski przekazał mu historię o zesłanych na Syberię polskich oficerach, których - przymierających głodem - ratowały w szczególny sposób ich żony. - Te żony rzekomo miały prawo przychodzić do swoich mężów co tydzień. I one, pisze Malraux, nacierały wcześniej swoje ciała zmoczoną mąką, a mężowie ścierali ją z ich ciał i pożywiali się tym - streszczał Józef Czapski opowieść Malraux, nie kryjąc przy tym swojego oburzenia. - Czy on zwariował? Skąd on te rzeczy wynalazł?


Posłuchaj
10:31 Andre Malraux.mp3 Józef Czapski o André Malraux. Nagranie Andrzeja Mietkowskiego

 
Jak przyznał Czapski, w końcu uświadomił sobie, że to zmyślenie Malraux było zniekształconą przez francuskiego pisarza relacją Gustawa Herlinga-Grudzińskiego na temat życia w gułagu i losów jednego ze współwięźniów.

Herling 1200.jpg
Gustaw Herling-Grudziński. Serwis specjalny Polskiego Radia

- Herling-Grudziński opisał starego sowieckiego nauczyciela sowieckiego, który umierał z głodu, nie miał siły pracować - opowiadał Czapski. - Ponieważ Gustaw przenosił mąkę, którą dostarczano do nich wagonami, zbierał ją potajemnie w chusteczkę i tak uformowany woreczek dawał żonie tego biedaka, która też była zesłana. A ona miała prawo raz na tydzień odwiedzać męża. Wtedy mu tę mąkę przynosiła.

Mimo tego "idiotycznego tekstu", podkreślał Józef Czapski, zachował on dla Malraux "największą wdzięczność i przyjaźń". - Bo to był człowiek, który naprawdę zawsze był gotów pomóc. I wiem dobrze, że nie tylko mnie - mówił.

Warto, tytułem podsumowania, dodać, że André Malraux zaangażował się w sprawę z wydaniem we Francji "Na nieludzkiej ziemi" Józefa Czapskiego. W 1954 roku napisał zaś list otwarty w sprawie poparcie dla "Kultury" i dla jej zagrożonej siedziby w Maisons-Laffitte.

jp

Źródła:

Andrzej Jarosz, "Czapskiego czytanie André Malraux", w: "Quart", kwartalnik Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Wrocławskiego, numer specjalny 2(28)/2013; Józef Czapski, "Patrząc", Kraków 1983.  

Czytaj także

Rafał Habielski: Józef Czapski był człowiekiem o niezwykłej umiejętności kontaktu z ludźmi

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2021 18:39
- Józef Czapski dzięki swojemu urokowi, zaangażowaniu, bezinteresowności, która z niego biła, dał z siebie ogromnie dużo, nie tylko po to, żeby "Kulturę" powołać do życia, ale również zapewnić jej w miarę spokojny byt, co w warunkach emigracyjnych było czymś naprawdę wyjątkowym - mówił o bohaterze audycji "Ślady pamięci" prof. Rafał Habielski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Swojego stosunku do Rosji Józef Czapski wcale nie wyniósł z domu"

Ostatnia aktualizacja: 20.07.2021 12:35
- W jego rodzinnym domu mówiło się po polsku i po niemiecku. Jako dziecko w zasadzie gardził językiem rosyjskim. To był język urzędników, policjantów - mówił w Programie 2 Polskiego Radia prof. Piotr Mitzner, autor książki "Ludzie z nieludzkiej ziemi. Rosyjski krąg Józefa Czapskiego".
rozwiń zwiń