Historia

Edward Mosberg: o Zagładzie trzeba mówić, żeby to nie zostało zapomniane

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2022 05:55
- Ja straciłem całą moją rodzinę, dziadków, wujostwo, kuzynostwo, rodziców i siostry. Wszyscy byli obywatelami polskimi i wszyscy zostali zamordowani przez Niemców w niemieckich obozach koncentracyjnych - mówił Edward Mosberg w audycji Polskiego Radia w 2020 roku, w 75. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz. Edward Mosberg odszedł 22 września 2022 roku w wieku 96 lat.
Edward Mosberg ze swoją wnuczką na terenie byłego obozu Auschwitz-Birkenau podczas 29. Marszu Żywych. 28.04.2022 r.
Edward Mosberg ze swoją wnuczką na terenie byłego obozu Auschwitz-Birkenau podczas 29. Marszu Żywych. 28.04.2022 r.Foto: Forum

NiemcyPosłuchaj
21:40 Mosberg SD 27-01-2020.mp3 Edward Mosberg opowiada o Holokauście i odpowiedzialności Niemców za zbrodnie II wojny światowej w audycji "Sygnały dnia". Rozmowę prowadzi Katarzyna Gójska (PR, 27.01.2020) 

Edward Mosberg był Żydem ocalałym z Holokaustu i więźniem niemieckich obozów koncentracyjnych. Przez dziesiątki lat angażował się w upamiętnienie ofiar Zagłady i innych zbrodni dokonanych przez Niemców w czasie II wojny światowej. Bronił dobrego imienia Polski na arenie międzynarodowej i sprzeciwiał się przekłamywaniu prawdy o Holokauście. Za swoją działalność w 2019 roku został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi RP. Odszedł 22 września 2022 roku w wieku 96 lat.

- Gdy tylko mam taką sposobność, to mówię o Zagładzie. To jest mój obowiązek wobec rodziny i wszystkich, którzy zostali zamordowani przez Niemców - powiedział w radiowej audycji.

src="//static.prsa.pl/3f5bf262-aed5-4ca5-88bc-b84ae6064666.file"

Świadek historii

Edward Mosberg urodził się 6 stycznia 1926 roku w Krakowie w rodzinie żydowskiej. W momencie wybuchu II wojny światowej miał 13 lat. W 1941 roku Niemcy zamordowali jego ojca, a resztę rodziny wyrzucili z mieszkania i osadzili w miejscowym getcie. Edward mieszkał tam z mamą i dwiema siostrami do marca 1943 roku, gdy hitlerowcy zlikwidowali wydzielony obszar żydowskiego getta. 

Był wówczas świadkiem wielu okrucieństw dokonywanych przez Niemców.  

- Widziałem też matkę trzymającą swoje małe dziecko na rękach. Nazista wyrwał jej dziecko z rąk i roztrzaskał jego główkę o ścianę. Jeśli znaleziono ukryte w bagażach dziecko, naziści przestrzeliwali torby - opowiadał na terenie byłego obozu Auschwitz-Birkenau podczas Marszu Żywych w 2017 roku. 

Po zlikwidowaniu krakowskiego getta Edward Mosberg trafił do obozu koncentracyjnego Plaszow. W następnej kolejności został osadzony w obozie w Mauthausen. 

- Podczas transportu z Płaszowa do Mauthausen, byliśmy zamknięci w bydlęcych wagonach. Bez okien i toalet. Było gorąco. To był sierpień 1944 roku. Ludzie umierali od tego upału. […] W Mauthausen pracowałem w kamieniołomie. Nosiłem kamienie w górę i w dół po schodach liczących 186 stopni. Jeśli stawałeś na moment, SS-man bił cię batem, strzelał do ciebie lub spychał w przepaść, byś zginął - wspominał w 2017 roku.  

Po Mauthausen został przewieziony do obozu w Linz. Tam 5 maja 1945 roku doczekał wyzwolenia przez żołnierzy amerykańskich, choć o mały włos nie przeżyłby wojny. W dniu wkroczenia Amerykanów Niemcy zaprowadzili więźniów obozu do jaskini, gdzie zamierzali wysadzić ich w powietrze. Ładunki wybuchowe jednak nie eksplodowały. 

"Muszę o tym mówić"

Po wojnie Edward Mosberg krótko mieszkał w Krakowie, a w 1951 roku wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Przez dziesięciolecia, aż do śmierci dawał świadectwo okrucieństw dokonanych przez Niemców podczas II wojny światowej.  

- Od marca 1942 roku do grudnia 1942 naziści sprowadzili Żydów z Polski i innych krajów do niemieckiego obozu zagłady w Bełżcu. Przywożeni więźniowie byli wpychani do komór gazowych, gdzie byli mordowani spalinami wydostającymi się z rur wydechowych ciężarówek. Ofiarami ludobójstwa byli mężczyźni, kobiety i dzieci, noworodki. Czy ktoś jest w stanie wyobrazić sobie horror matki, gdy gaz zaczynał uśmiercać jej dziecko? Przerażenie jej dziecka, które brało ostatni oddech? Czy ktokolwiek może sobie wyobrazić pełen bólu płacz i modlitwy? Jako ocalały, nie mogę tego pojąć. Nikt, nikt nie jest w stanie tego pojąć - opowiadał w 2017 roku podczas Marszu Żywych.

Czytaj także:

Świadectwo ocalałego z Holokaustu Edwarda Mosberga

Żona Edwarda Mosberga również przeżyła piekło niemieckich obozów. W czasie II wojny światowej przebywała m.in. w Auschwitz-Birkenau, Bergen-Belsen czy Mauthausen-Gusen. Była świadkiem, jak Niemcy zastrzykiem zabili jej matkę, a następnie wrzucili do ognia. W jednym z obozów zagazowany i spalony w krematorium został jej 9-letni brat. 

Pod koniec wojny Niemcy próbowali zatrzeć ślady swojej zbrodniczej działalności i albo mordowali więźniów, albo przepędzali ich do innych obozów. W takich marszach śmierci umierało z wycieńczenia tysiące osób. 

- Moja żona przeżyła dwa marsze śmierci i nie może o tym opowiadać, bo zaraz zaczyna płakać - mówił Edward Mosberg podczas rozmowy z Katarzyną Gójską w 2020 roku. - Ja jestem troszeczkę silniejszy i muszę o tym mówić.

German Death Camps - zobacz serwis edukacyjno-społeczny

"Niemców obwiniam za wszystko"

Edward Mosberg na każdym kroku bronił dobrego imienia Polski i dbał o to, aby prawda o Holokauście nie była przekłamywana.

- Niemcy wymordowali 6 milionów Żydów i kilka milionów nie-Żydów, którzy przeciwstawili się partii nazistowskiej. W tym ponad milion Polaków. […] Nie powinniśmy zapominać, że nie było polskich obozów śmierci, ani polskiego Holokaustu - zaznaczył podczas przemowy w 2017 roku.  

Wyraźnie podkreślał winę sprawców Zagłady.

- Niemców obwiniam za wszystko. Gdyby nie wybrali w 1932 roku Adolfa Hitlera, to nie byłoby u władzy nazistów, nie byłoby obozów koncentracyjnych, obozów zagłady, nie byłoby tych morderstw, które popełnili - ocenił w radiowej rozmowie w 2020 roku.

th

Czytaj także

Brytyjski historyk o Holokauście: to nie była niewiedza, tylko zła wola

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2015 11:42
Tak o bierności Zachodu wobec Zagłady mówi brytyjski historyk profesor Michael Fleming.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ravensbrück – hitlerowskie piekło kobiet

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2022 06:00
30 kwietnia 1945 roku wyzwolony został przez Armię Czerwoną niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny dla kobiet Ravensbrück.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Pierwsze ofiary piekła KL Auschwitz

Ostatnia aktualizacja: 14.06.2019 08:04
14 czerwca 1940 przybył do Auschwitz pierwszy masowy transport polskich więźniów politycznych, liczący 728 więźniów z więzienia w Tarnowie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Cyklon B - narzędzie niemieckich zbrodni

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2022 05:40
Śmierć w komorze gazowej była przerażająca. Ofiara dusiła się, łzawiła, miała zawroty głowy, lęki, wymiotowała. Narządy wewnętrzne krwawiły. Ostatnim widokiem, jaki widział umierający, były pokryte plamami ciała innych ofiar.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Stefania Wernik: jestem dzieckiem urodzonym w obozie Auschwitz-Birkenau

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2022 05:51
- Mama był ze mną w drugim miesiącu ciąży. W obozie nie przyznała się do swojego stanu, bo wiedziała, że Niemcy zaraz by ją spalili - relacjonowała Stefania Wernik. - Taka była procedura, że kobietom ciężarnym i małym dzieciom nie wolno było żyć.
rozwiń zwiń