Historia

Eugeniusz Bodo – zaginiony na Wschodzie

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2020 05:50
Jeden z najsłynniejszych aktorów przedwojennej Warszawy, przyjaciel Ludwika Sempolińskiego, który na starcie aktorskiej przygody zazdrościł mu... eleganckiego fraka. 
Eugeniusz Bodo i Nora Ney, ok. 1934 roku. PAPCAF-archiwum
Eugeniusz Bodo i Nora Ney, ok. 1934 roku. PAP/CAF-archiwumFoto: PAP/CAF-archiwum

Eugeniusz Bodo – niezwykle popularny amant przedwojennego kina, gwiazdor teatralny i estradowy, pieśniarz i tancerz, w jednej ze swoich piosenek jakby "wyśpiewał" swój tragiczny los, który dopełnił się 7 października 1943 roku.

Bodo to pseudonim zaczerpnięty z pierwszych liter imion: własnego - Bogdan i matki - Doroty. Widzowie uwielbiali oglądać go w komediach. Po filmie "Piętro wyżej", gdzie aktor w przebraniu kobiecym zaśpiewał piosenkę "Sex appeal", pełne sale w stolicy gromadziła farsa "Ciotka Karola", w której Bodo, również w stroju kobiecym, wzbudzał na widowni salwy śmiechu.

- Ta kariera zakończyła się w sposób niespodziewany i bardzo tragiczny - mówił Tomasz Mościcki w audycji pt. "Eugeniusz Bodo - zaginiony na Wschodzie".


Posłuchaj
16:15 Bodo_09.08.2011.mp3 "Eugeniusz Bodo – zaginiony na Wschodzie" - aud. Iwony Malinowskiej z udziałem Tomasza Mościckiego, autora książki "Teatr Qui Pro Quo - Kochana stara Buda". (PR, 9.08.2011)

 

Aresztowanie i zsyłka

Do 1989 roku wiedzieliśmy, że Bodo w czasie wojny występował w Teatrze Miniatur we Lwowie, gdzie w roku 1941 został aresztowany. Co działo się z nim dalej – nie było wiadomo. Według jednych historyków teatru: został rozstrzelany przez Niemców, zdaniem innych: zmarł w jednym z sowieckich łagrów.

Po udostępnieniu archiwów rosyjskich wciąż nie znamy wszystkich okoliczności śmierci artysty. Nadal ścierają się różne wersje, nawet mimo zachowania się relacji takich świadków, jak tych, którzy wystąpili w filmie dokumentalnym Stanisława Janickiego "Za winy niepopełnione". Jedno jest pewne. Bodo, którego ojciec był Szwajcarem, a matka Polką, oskarżony został przez władze radzieckie o podwójne szpiegostwo. Gdy nie udało im się udowodnić, że był niemieckim szpiegiem, uczyniono zeń imperialistycznego szpiega z Polski. Uchwałą Narady Specjalnej NKWD z 13 stycznia 1943 "jako element społecznie niebezpieczny" został skazany na 5 lat łagru. Według jednych relacji zmarł w obozie, według innych – w drodze do niego, według jeszcze innych – w szpitalu 7 października 1943. Podobno pochowany jest w zbiorowej, bezimiennej mogile.

Na podstawie Ustawy Federacji Rosyjskiej o ofiarach politycznych represji, Eugeniusz Bodo został zrehabilitowany.

Słynne szlagiery

W pamięci słuchaczy pozostanie jako wspaniały wykonawca takich szlagierów jak: "Baby, ach te baby", "Zimny drań", "Tyle miłości", "O Key!" i "Umówiłem się z nią na dziewiątą". Fragmenty piosenek – w audycji, obok cytatów z dokumentów i relacji świadków, którzy na różnych etapach życia i w różnych okolicznościach spotkali Eugeniusza Bodo.

Zapraszamy do wysłuchania fragmentów audycji Iwony Malinowskiej z udziałem Tomasza Mościckiego – autora książki "Teatr Qui Pro Quo-Kochana stara Buda".

Czytaj także

"Komuniści odebrali mu obywatelstwo, ale dla Polaków pozostał bohaterem". 51. rocznica śmierci gen. Władysław Andersa

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2021 05:53
Gen. Władysław Anders zapisał się w historii jako dowódca 2. Korpusu Polskiego i współautor sukcesu aliantów we Włoszech w 1944 roku. Po śmierci spoczął - tak jak prosił - obok swoich żołnierzy na Polskim Cmentarzu Wojennym pod Monte Cassino. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dzierżyński - czerwony kat obalony

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2020 05:55
- Feliks Dzierżyński uosabiał policję polityczną, więc cała nienawiść do niej skierowała się przeciwko niemu, przeciwko jego wizerunkom, przeciwko jego pomnikom. To, że można było podnieść rękę na ów symbol i tej ręki nikt nie odrąbał, oznaczało, że zmieniła się cała historyczna epoka - mówił prof. Paweł Wieczorkiewicz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Złamali szyfr "Enigmy", ocalili 30 milionów ludzi

Ostatnia aktualizacja: 31.12.2020 05:54
- Gdyby Polacy nie złamali szyfru "Enigmy", aliantom może by i się to z czasem udało, ale zanim by to nastąpiło ponosiliby prawdopodobnie katastrofalne straty – mówi Łukasz Kubacki z Muzeum Historii Polski.
rozwiń zwiń