Historia

54 lata temu PRL zerwała stosunki dyplomatyczne z Izraelem

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2021 05:45
Była to reakcja na sześciodniową wojnę izraelsko-arabską. PRL musiała podążyć śladami Sowietów, którzy zdecydowanie poparli Arabów.
Jedna z wielu masowek
Jedna z wielu "masowek"Foto: IPN

12 czerwca 1967 roku, zgodnie z decyzją podjętą w Moskwie, Polska Rzeczpospolita Ludowa zerwała stosunki dyplomatyczne z Izraelem.


Posłuchaj
04:34 Wojna na Bliskim Wschodzie 11.06 1967.mp3 Relacja z działań zbrojnych wojny sześciodniowej. Fragment audycji "7 dni w kraju i na świecie". (PR, 11.06.1967)

 


Posłuchaj
06:11 Wojna na Bliskim Wschodzie 18.06.1967.mp3 Relacja z sytuacji międzynarodowej wokół wojny sześciodniowej - nadzwyczajna sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ, wizyta premiera ZSRR we Francji, napływ uchodźców do Jordanii. Fragment audycji "7 dni w kraju i na świcie". (PR, 18.06.1967)

 

Decyzja dotycząca zerwania stosunków dyplomatycznych z Izraelem przez ZSRS i podporządkowane mu "kraje demokracji ludowej" zapadła w Moskwie na spotkaniu Doradczego Komitetu Państw-Stron Układu Warszawskiego, które odbyło się w dniach 9-10 czerwca 1967 roku. Poleceniu Kremla nie podporządkowała się wówczas jedynie Rumunia.

Podjęte podczas spotkania ustalenia były reakcją na klęskę arabskich sojuszników ZSRS w wojnie z Izraelem, popieranym przez USA. Przebieg tzw. wojny sześciodniowej był dla Moskwy ogromną porażką. Dążące do konfliktu z Izraelem Egipt, Syria i Jordania zostały 5 czerwca 1967 roku niespodziewanie zaatakowane przez wojska izraelskie. Już w pierwszym dniu wojny lotnictwo Izraela zniszczyło ponad 300 samolotów arabskich i uzyskało panowanie w powietrzu, które umożliwiło przeprowadzenie błyskawicznej ofensywy pancernej.

W wyniku działań wojennych do 10 czerwca wojska izraelskie zajęły zachodni brzeg Jordanu ze wschodnią Jerozolimą, półwysep Synaj oraz wzgórza Golan - w sumie obszar ponad 60 tys. km kw., zamieszkany przez ponad milion Arabów. Nastroje na Kremlu psuł dodatkowo fakt, że armie Egiptu i Syrii walczyły uzbrojone w radziecki sprzęt, a żołnierzy szkolili sowieccy dowódcy wojskowi.

Wydarzenia na Bliskim Wschodzie zostały w Polsce wykorzystane przez grupę "partyzantów" skupionych wokół szefa MSW Mieczysława Moczara do rozpętania antysemickiej nagonki, prowadzonej pod hasłami walki z syjonizmem. Komunistyczne władze organizowały masowe wiece potępiające politykę Izraela, ale - jak pisze prof. Wojciech Roszkowski - "społeczeństwo było na te hasła raczej obojętne, bez przekonania i zrozumienia nosząc transparenty, z których karierę zrobił zwłaszcza napis Syjoniści do Syjamu".

Moczarowcom pomogło wystąpienie I sekretarza KC PZPR Władysława Gomułki, wygłoszone 19 czerwca 1967 roku na VI Kongresie Związków Zawodowych, w którym mówił: "W związku z tym, że agresja Izraela na kraje arabskie spotkała się z aplauzem w syjonistycznych środowiskach Żydów - obywateli polskich, pragnę oświadczyć co następuje: nie czyniliśmy przeszkód obywatelom polskim narodowości żydowskiej w przeniesieniu się do Izraela, jeśli tego pragnęli. Stoimy na stanowisku, że każdy obywatel polski powinien mieć tylko jedną ojczyznę - Polskę Ludową".


Posłuchaj
02:01 wiec przeciwko agresji izraela___14611_tr_5-5_107750599526944b[00].mp3 Masówka robotników przedsiębiorstwa budownictwa miejskiego "Śródmieście" przeciwko agresji Izraela. (PR, 17.06.1967)

 

Gomułka dodał, że władze nie mogą pozostać obojętne wobec ludzi, którzy "w obliczu zagrożenia pokoju światowego, więc także również bezpieczeństwa Polski i pokojowej pracy narodu, opowiadają się za agresorem, za burzycielami pokoju i za imperializmem". W swoim przemówieniu Gomułka użył również sformułowania o "piątej kolumnie" w odniesieniu do ludności żydowskiej w Polsce.

– Sądzę, że te słowa Gomułki nie były intencjonalne, tak jak to się później stało. Były bardzo polityczne. To był moment tuż po wojnie sześciodniowej, zerwaniu stosunków dyplomatycznych i wszczęciu w Związku Sowieckim i podległych mu krajach negatywnych wypowiedzi na temat Izraela. Połączono to z relacjami Izraela z RFN i Gomułka myślał w tych kategoriach. Nie podejrzewam, żeby Gomułka był antysemitą – mówił prof. Andrzej Paczkowski w audycji Hanny Marii Gizy z cyklu "Klub ludzi ciekawych wszystkiego".

Posłuchaj
58:54 KLCW ok.mp3 Prof. Andrzej Paczkowski, prof. Jan Kłos i prof. Jacek Leociak mówią o genezie i przebiegu Marca '68 w audycji Hanny Marii Gizy z cyklu "Klub ludzi ciekawych wszystkiego". (PR, 3.03.2018)

 

Wystąpienie I sekretarza KC stało się dla "partyzantów" sygnałem, że można przystąpić do działań. Zwolennicy Moczara byli dobrze przygotowani do walki o władzę. Wiceministrem obrony narodowej był gen. Grzegorz Korczyński, MO kierował gen. Tadeusz Pietrzak, a wywiadem gen. Teodor Kufel. "Partyzanci" posługując się mieszanką ideologii nacjonalistycznej i komunistycznej starali się zdobyć wpływ na opinię publiczną i dokonać zmian w kierownictwie PZPR. Dla swoich działań uzyskali wsparcie m.in. Stowarzyszenia "Pax".

Pod koniec czerwca 1967 roku na posiedzeniu Kolegium MSW przedstawiono listę blisko 400 osób z różnych środowisk, które były pochodzenia żydowskiego i miały opowiadać się za Izraelem. Departament III MSW dostał polecenie dalszego "rozpracowywania syjonistów".

W ten sposób rozpoczęto przeprowadzanie czystek kadrowych w wojsku, aparacie partyjnym i państwowym, których kulminacją były wydarzenia z marca 1968 roku. Zerwane w 1967 roku stosunki polsko-izraelskie zostały wznowione dopiero 27 lutego 1990 roku przez rząd Tadeusza Mazowieckiego.


Czytaj także

"Dziady" - pretekst do antysemickiego Marca 1968

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2021 06:08
- Przedstawienia "Dziadów" Dejmka stały się polityczną odskocznią o wymowie antyradzieckiej - mówił I sekretarz PZPR Władysław Gomułka do warszawskiego aktywu partyjnego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Władysław Gomułka: Nie chcemy, by w naszym kraju powstała piąta kolumna

Ostatnia aktualizacja: 19.06.2020 05:40
- Nie czyniliśmy przeszkód obywatelom polskim narodowości żydowskiej w przeniesieniu się do Izraela, jeżeli tego pragnęli - mówił Władysław Gomułka. - Stoimy na stanowisku, że każdy obywatel Polski powinien mieć tylko jedną ojczyznę, Polskę Ludową.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marzec '68. Bunt studentów zapowiedział zmianę władzy, ale nie ustroju

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2021 06:01
8 marca 1968 roku rozpoczęły się studenckie strajki na Uniwersytecie Warszawskim. Domagano się zaprzestania represji, solidaryzowano się z pisarzami, żądano przestrzegania konstytucji PRL. Aktyw robotniczy, milicja i ORMO spacyfikowały studentów na Krakowskim Przedmieściu i dziedzińcu UW. Aresztowano 45 osób, w tym m.in. Karola Modzelewskiego, Jacka Kuronia, Irenę Lasotę.
rozwiń zwiń