Historia

Radziecki minister na czele Wojska Polskiego

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2018 06:00
Nominacja obywatela radzieckiego, marszałka ZSRR, Konstantego Rokossowskiego na głównodowodzącego polskiej armii miała symbolizować pełną zależność od władz radzieckich.
Audio
  • Postacie i wydarzenia II wojny światowej. Postać Konstantego Rokossowskiego
  • Konstanty Rokossowski w aktach bezpieki. Fragment audycji Józefa Światły "Za kulisami bezpieki i partii"
Powitanie delegacji radzieckiej przybyłej na obrady w Warszawie (maj 1955 r.) Od lewej marszałkowie: Iwan Koniew, Konstanty Rokossowski i Georgij Żukow. PAPCAF
Powitanie delegacji radzieckiej przybyłej na obrady w Warszawie (maj 1955 r.) Od lewej marszałkowie: Iwan Koniew, Konstanty Rokossowski i Georgij Żukow. PAP/CAF

W czasach stalinizmu (1948-1956) Polska była całkowicie podporządkowana ZSRR. Chociaż oficjalnie władzę w Polsce sprawował Bierut, to nie miał on prawie żadnego wpływu na wojsko. Tą dziedziną rządził niepodzielnie sowiecki marszałek, Konstanty Rokossowski. Otrzymywał on dokładne instrukcje od sztabu głównego Armii Czerwonej.
Był z pochodzenia Polakiem, ale z wyboru obywatelem Związku Sowieckiego. Na różnych stanowiskach w Armii Czerwonej dowodził pułkiem, brygadą, dywizją i korpusem kawalerii. W 1937 roku stał się ofiarą stalinowskich czystek, oskarżono go o szpiegostwo dla wywiadu japońskiego i polskiego. Był torturowany i więziony w łagrach. W 1940 roku zwolniony z więzienia i przywrócony do służby wojskowej. W czasie drugiej wojny światowej dowodził kolejno kilkoma frontami, był jednym z najwybitniejszych dowódców wojskowych.
– Rokossowski nie tylko potrafił bardzo umiejętnie dowodzić. Był jedynym dowódcą sowieckim, co podkreślają wszyscy jego podkomendni, który rachował koszty ludzkie, brał pod uwagę minimalizację strat. To powodowało, że oficerowie i żołnierze marzyli, żeby znaleźć się pod rozkazami Rokossowskiego – mówi historyk Paweł Wieczorkiewicz.
65 lat temu, 6 listopada 1949 na polecenie Stalina, Rokossowski, na podstawie porozumienia rządu polskiego i ZSRR, został polskim ministrem obrony narodowej PRL. Mianowano go marszałkiem Polski. Od 1950 został członkiem Biura Politycznego PZPR, a w 1952 wicepremierem. Wśród historyków istnieje opinia, że Rokossowski w pewnym stopniu ponosi odpowiedzialność za represje wobec przedwojennych polskich oficerów, czystki oraz sowietyzację w Legionach Wojska Polskiego po II wojnie światowej. Dla młodzieży z rodzin antysocjalistycznych, w miejsce służby wojskowej, wprowadził represyjny system pracy przymusowej w kamieniołomach, kopalniach węgla i rud uranu.
W trakcie wydarzeń poznańskich w 1956 roku to on zaproponował Biuru Politycznemu KC PZPR wysłanie wojsk do Poznania w celu stłumienia strajku.
W październiku 1956, w czasie trwania VIII Plenum Komitetu Centralnego PZPR, wydał rozkaz okrążenia Warszawy przez wojska radzieckie i polskie, który wycofał po wizycie w Polsce delegacji radzieckiej z N.S. Chruszczowem na czele.
Po objęciu funkcji I sekretarza KC PZPR przez Władysława Gomułkę w październiku 1956 roku Konstanty Rokossowski odszedł ze składu Biura Politycznego KC PZPR. Wkrótce odwołano go ze stanowiska ministra obrony narodowej i wicepremiera. Rokossowski opuścił Polskę wraz z 500 doradcami, zajmującymi do tamtej pory stanowiska w wojsku polskim. Wrócił do ZSRR, gdzie w latach 1958-1962 został wiceministrem obrony narodowej ZSRR.
Konstanty Rokossowski zmarł 3 sierpnia 1968 w Moskwie. Jako wybitnie zasłużony dla ZSRR został pochowany pod murami Kremla.
Więcej o Konstantym Rokossowskim w serwisie Radiach Wolności>>>

mk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Uderzać o świcie siedemnastego!

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2013 06:00
Tajny rozkaz Klimenta Woroszyłowa nr 16634 dotarł do sowieckich oddziałów zgromadzonych w strefie przygranicznej pod koniec dnia 16 września i nakazywał niemal natychmiastowy atak na Polskę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Nóż w plecy". 74. rocznica agresji sowieckiej na Polskę

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2013 06:00
- 17 września wicekomisarz spraw zagranicznych ZSRR wezwał mnie do siebie o 3.00 rano i odczytał mi tekst noty Mołotowa, mówiący że państwo polskie przestało istnieć, wobec czego rząd sowiecki nakazał swym wojskom przekroczyć granice Polski - wspominał ambasador RP w Moskwie Wacław Grzybowski.
rozwiń zwiń