Historia

Świat stanął na krawędzi wojny

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2012 06:00
27 października 1962 roku nad Kubą zestrzelono amerykański samolot zwiadowczy U-2. Pilot major Rudolf Anderson został jedyną ofiarą śmiertelną kryzysu kubańskiego.
Audio
  • Kryzys kubański - aud. Agnieszki Steckiej z cyklu "Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej", komentarz prof. Pawła Wieczorkiewicza. (PR, 19.11.1997)
Samolot Lockheed U-2, foto: EPAHO
Samolot Lockheed U-2, foto: EPA/HO

Pięćdziesiąt lat temu, 22 października 1962 roku prezydent USA, John F. Kennedy wprowadził blokadę morską Kuby. - Stany Zjednoczone nie mogą tolerować świadomego oszustwa i atomowych gróźb w jakiejkolwiek części świata. Naród amerykański nie uznaje pokoju za wszelką cenę - powiedział.
Przywódca ZSRR Nikita Chruszczow też miał swoje plany związane z tym rejonem świata. - Pierwsza rysa w stosunkach amerykańsko-sowieckich pojawiła się w kwietniu 1961 roku - mówił w audycji z cyklu ”Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej”, nadanej w listopadzie 1997 roku, profesor Paweł Wieczorkiewicz. - Wtedy to emigranci kubańscy, przy wsparciu żołnierzy amerykańskich, wylądowali w Zatoce Świń. Celem ataku było obalenie reżimu Fidela Castro. Desant został jednak fatalnie przygotowany, źle przeprowadzony i zakończył się totalną klęską - słyszymy w komentarzu historyka.
Uczestnictwo w tej nieudanej akcji Amerykanów spowodowało wzrost napięcia w stosunkach Kuby ze Stanami Zjednoczonymi. Sytuację komplikowała polityka zagraniczna prowadzona wówczas przez ZSRR, który umacniał swe wpływy w tym rejonie świata. - Od wiosny 1962 roku Sowieci zaczęli dostarczać na Kubę, cały czas obawiającą się interwencji amerykańskiej, części rakiet, które miały stać się nośnikami broni jądrowej. - mówił profesor Paweł Wieczorkiewicz. - Chruszczow był przekonany, że Kuba, na której znajdą się sowieckie bomby atomowe, zostanie uwolniona od groźby interwencji, a ponadto, że możliwość umieszczenia szeregu baterii rakietowych tuż u wybrzeży amerykańskich zmieni sytuację strategiczną w skali całego świata i skłoni Stany Zjednoczone do większej ustępliwości.
Prezydent USA John F. Kennedy na to zgodzić się nie mógł. Znał zamierzenia Rosjan, nie tylko z meldunków rozpoznania powietrznego, ale również ze znacznie lepszego źródła. Był nim najcenniejszy agent, jakiego miał Zachód w Moskwie, płk Oleg Pieńkowski. Amerykanie doskonale wiedzieli o postępujących instalacjach sowieckiej broni rakietowej i atomowej na Kubie. Kennedy postawił więc sprawę na ostrzu noża. Nad Kubę skierowano jednostki lotnictwa amerykańskiego, rozpoczęto też blokadę morską wyspy. Ostrzeżono, że zostaną użyte siły przeciwko sowieckim transportowcom z bronią jądrową i rakietową zmierzającym ku wyspie.
- Chruszczow zareagował równie stanowczo - komentował historyk. - Na dowódcę wojsk Układu Warszawskiego powołano najsławniejszego, znajdującego się wówczas w służbie czynnej, marszałka Iwana Koniewa. Zmobilizowano sowieckie siły zbrojne i w ten sposób w końcu października 1962 roku oba supermocarstwa znalazły się na krawędzi wojny.

27 października 1962 roku, w najbardziej krytycznym momencie kryzysu, radziecka bateria rakiet S-75 zestrzeliła nad Kubą amerykański samolot zwiadowczy U-2. Pilot Rudolf Anderson stał się jedyną ofiarą kryzysu kubańskiego. Jednak w dniu jego śmierci, który zachodnie media nazwały "czarną sobotą”, świat zamarł ze strachu. Przygotowywano się na najgorsze.
Ostatecznie kryzys kubański zakończył się kompromisem. Po latach historycy uznali, że więcej korzyści z konfliktu wynieśli Rosjanie. - To nie był sukces spektakularny - mówił gość audycji - bo formalnie Związek Radziecki wycofał swoją broń atomową i rakietową z Kuby. Ale bez wątpienia był to sukces polityczny. Stany Zjednoczone, w zamian za taką decyzję, zobowiązały się do szanowania integralności terytorialnej Kuby. Castro mógł być spokojny o swój reżim. Nie groziła mu interwencja. Poza tym Amerykanie zobowiązali się do ograniczenia ilości swoich wyrzutni rakietowych w Turcji.
- Chruszczow miał rację, oceniając nisko możliwości prezydenta Johna. F. Kennedy’ego. Może nie był on prezydentem ”malowanym”, ale zbyt słabym, by umieć się przeciwstawić tak szczwanemu lisowi, jakim był Nikita Chruszczow - stwierdził prof. Paweł Wieczorkiewicz.
Posłuchaj, jakie były kulisy kubańskiego kryzysu.

Więcej dźwięków na temat najnowszej historii ZSRR znajdziesz na platformie ”moje.polskieradio.pl”>>>

Pięćdziesiąt lat temu prezydent USA, John F. Kennedy wprowadził blokadę morską Kuby. - Stany Zjednoczone nie mogą tolerować świadomego oszustwa i atomowych gróźb w jakiejkolwiek części świata. Naród amerykański nie uznaje pokoju za wszelką cenę - powiedział.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zimna wojna w latach 60.

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2010 15:58
Lat 60. zaczynają się od budowy muru berlińskiego. Niedługo potem, w październiku roku 1962, wybucha kryzys kubański. Świat staje na krawędzi wojny nuklearnej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nuklearna odpowiedź do lamusa. Bazy stały się zabytkami

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2012 10:54
Dwie bazy brytyjskich sił powietrznych, z których w czasie Zimnej Wojny miało nadejść kontruderzenie nuklearne, zostały wpisane na listę zabytków chronionych.
rozwiń zwiń