X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

"Człowiek z Piltdown" - wielka mistyfikacja

Ostatnia aktualizacja: 21.11.2018 06:07
- To znalezisko plasowało Anglię i hrabstwo East Sussex na samym topie paleoantropologii. Czegoś takiego wcześniej w Europie nie odkryto - mówił antropolog dr Karol Piasecki.
Audio
  • Człowiek z Piltdown - rozmowa Marii Bobrowskiej z dr Karolem Piaseckim. (PR, 15.02.1998)
Współczesna rekonstrukcja czaszki człowieka z Piltdown
Współczesna rekonstrukcja czaszki "człowieka z Piltdown”Foto: Anrie/wikipedia/cc

21 listopada 1953 roku naukowcy zdemaskowali jedno z największych fałszerstw w historii nauki. Okazało się, że "Człowiek z Piltdown" nie istnieje, a jego odkrycie było jedną wielką mistyfikacją.

W pogoni za homonidem

Wszystko zaczęło się 18 grudnia 1912. Wtedy to Charles Dawson, geolog amator, oraz Artur Smith Woodward, kustosz działu geologii British Museum, ogłosili na zebraniu Towarzystwa Geologicznego w Londynie, że znaleźli ”brakujące ogniwo” między małpą a człowiekiem. Była to sensacja na skalę światową. Dawson twierdził, że czaszkę nieznanego nauce hominida odnalazł w Piltdown, wiosce w pobliżu Uckfield w hrabstwie East Sussex.

Na zdjęciu: Naukowcy i odkrywcy nad czaszką "człowieka z Piltdown". Drugi od prawej stoi Charles Dawson. Reprod. fot. obrazu Johna Cooke'a. Wikimedia Commons/dp

Sensacja goni sensację

Odkrycie pasowało do głoszonej wówczas przez wielu naukowców tezy, że gatunek taki powinien posiadać czaszkę podobną do ludzkiej oraz szczękę podobną do małpiej. Miały je potwierdzać kolejne znaleziska dokonane na tym terenie. Już po ogłoszeniu odkrycia w 1913 roku do Dawsona i Woodwarda dołączył trzeci poszukiwacz. Był nim francuski teolog, filozof, antropolog i paleontolog, jezuita ksiądz Pierre Teilhard de Chardin. On z kolei podał, że natrafił na zniszczony kieł, pasujący do znalezionej wcześniej przez Dawsona żuchwy. Rok później świat dowiaduje się o kolejnym sensacyjnym odkryciu. Tym razem robotnicy wykopali ze żwiru narzędzie wykonane z kości słoniowej, podobne do maczugi. W 1915 roku Charles Dawson ogłasza, że dwie mile od poprzedniego miejsca znalazł drugiego "człowieka z Piltdown".

Brakujące ogniwo

Jak to możliwe, że naukowcy tak łatwo uwierzyli w teorię przedstawiona przez Dawsona i popartą przez Woodwarda? Pytała o to Maria Bobrowska w rozmowie z dr Karolem Piaseckim z Zakładu Antropologii Historycznej Instytutu Archeologii UW, nadanej w lutym 1998 roku. - Wiemy bez wątpienia, że była to wielka mistyfikacja, dokonana częściowo dla żartu, częściowo dla sławy, ale ze świadomością, że po latach wyjdzie ona na jaw - stwierdził gość audycji. I dodał: - Czaszka z Piltdown jest przykładem takiej mistyfikacji, która miała wypełnić lukę. Brakowało pośredniego ogniwa, którego najprawdopodobniej nigdy nie było pomiędzy australopitekami a człowiekiem, i ktoś, dziś wiemy już kto, postanowił pobawić się i zażartować z naukowców - stwierdził Karol Piasecki.

Prawda wychodzi na jaw

21 listopada 1953 roku zdemaskowano wielką naukową mistyfikację. - "Człowiek z Piltdown" nie istnieje - można było tego dnia przeczytać we wszystkich angielskich gazetach. Teoria o wielkim odkryciu, która obowiązywała przez 40 lat runęła z równie wielkim hukiem, z jakim była ogłaszana. Ponowne oględziny rzekomego "Człowieka z Piltdown" prowadzone od końca lat 40. przez specjalistów z British Museum wykazały, że odnaleziona żuchwa była sztucznie barwiona a zęby zostały spiłowane. Spektakularne odkrycie z 1912 roku okazało się jednym, wielkim fałszerstwem.

Posłuchaj komentarza dr Karola Piaseckiego.

Jeśli interesują Cię odkrycia z dziedziny archeologii zajrzyj na platformę internetową "moje.polskieradio.pl"

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Niezwykłe odkrycie polskich archeologów na Bornholmie

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2013 10:38
Podczas badań ruin zamku Hammershus archeolodzy z Uniwersytetu Warszawskiego odnaleźli m.in. średniowieczne - szwedzkie i duńskie - monety.
rozwiń zwiń

Czytaj także

George Stephenson – pionier kolejnictwa

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2013 06:00
- Wy młodzi doczekacie czasu, kiedy kolej żelazna zastąpi wszelkie inne środki lokomocji, a tor kolejowy będzie gościńcem zarówno dla króla, jak i dla najuboższych z jego poddanych – tak mówił George Stephenson podczas otwarcia pierwszej linii kolejowej.
rozwiń zwiń