X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Franciszek Gajowniczek zawdzięczał życie św. Maksymilianowi Kolbe

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2015 06:00
- Ja nie mogłem nic powiedzieć ani podziękować, tylko się obydwaj patrzyliśmy na siebie i tak on odszedł. Został odprowadzony, a ja wróciłem na blok. Potem przez długi czas nie mogłem sobie tego uzmysłowić, co się naprawdę wydarzyło - wspominał Franciszek Gajowniczek.
Audio
  • Franciszek Gajowniczek wspomina pobyt w obozie zagłady Auschitz-Birkenau. Archiwalne nagranie Polskiego Radia
  • Ostatnie chwile życia ojca Maksymiliana Kolbe - wspomnienia Franciszka Gajowniczka. Archiwalne nagranie Polskiego Radia
Papież Jan Paweł II i Franciszek Gajowniczek (1982)
Papież Jan Paweł II i Franciszek Gajowniczek (1982)Foto: PAP/CAF-archiwum

20 lat temu, 13 marca 1995 roku zmarł Franciszek Gajowniczek, polski żołnierz, sierżant Wojska Polskiego II RP, więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, człowiek, za którego w sierpniu 1941 roku oddał życie święty Maksymilian Maria Kolbe.
- Ojca Maksymiliana znałem z bloku, na którym byliśmy razem, więc on nie ukrywał tego, że jest księdzem katolickim, pocieszał więźniów, podtrzymywał na duchu. Odmawiał z więźniami wspólne modlitwy, za co był nieraz bity przez kapo i przez SS-manów - wspominał po latach Franciszek Gajowniczek.
Więzień obozu w Auschwitz-Birkenau
Franciszek Gajowniczek (ur. 1901r.) jako zawodowy żołnierz we wrześniu 1939 roku po kapitulacji twierdzy Modlin dostał się do niewoli niemieckiej. Przy  próbie ucieczki został aresztowany przez Gestapo. Podczas śledztwa znęcano się nad nim przez 7 miesięcy. Od 8 października 1940 roku był więźniem niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

Zobacz serwis - II wojna światowa >>>
Kiedy 2 sierpnia 1941 roku zbiegł jeden z więźniów z bloku 14A, na którym przebywał Franciszek Gajowniczek, komendant obozu - lagerführer Karl Fritsch skazał dziesięć osób na śmierć głodową.
- Taka była procedura w obozie, że za jednego, który ucieknie, dziesięciu idzie na śmierć. W czasie tej wybiórki ja stałem gdzieś w środku. Nagle podszedł lagerführer i wskazał na mnie, że mnie też trzeba wyprowadzić do tych skazańców - wspominał Franciszek Gajowniczek.
Przerażony więzień zdążył tylko powiedzieć, że żal mu jest dzieci i żony. Wypowiedział to na tyle głośno, że ojciec Maksymilian Kolbe, który stał niedaleko usłyszał te słowa.
- Już byliśmy wybrani, wszyscy dziesięciu, i miano nas odprowadzić na blok 11 do bunkra na śmierć głodową - wspominał Gajowniczek. - Wtem o. Kolbe wystąpił z szeregu, skierował się przed lagerführera i powiedział, że on chce pójść za jednego z wybranych.
Zamiana miejsc
Swoją decyzję zakonnik uzasadniał: "mam już blisko pięćdziesiąt lat, życie moje przeżyłem, a Ten ma życie przed sobą. Ma żonę i dzieci, on jest im potrzebny. Niech on przeżyje, ja chcę pójść za niego”. Zaskoczonemu hitlerowcowi, który pytał dlaczego chce pójść na śmierć za obcego człowieka, odpowiedział jeszcze: "chcę innym dodać odwagi do życia”.
- Odprowadzono ich na blok nr 11, rozebrano do naga i wrzucono do celi. I tam wszyscy musieli umierać z głodu i zimna. Ojciec Maksymilian żył najdłużej, bo 14 sierpnia przyszedł SS-man, zobaczył, że on żyje i dobił go - tak Franciszek Gajowniczek wspominał ostatnie chwile życia o. Maksymiliana Kolbego.
Życie uratowanego
Franciszek Gajowniczek przebywał w Auschwitz-Birkenau do 25 października 1944 roku, potem został przetransportowany do  obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen, niedaleko Berlina. Podczas ewakuacji w maju 1945 roku wraz z innymi więźniami został uwolniony przez Amerykanów. Po II wojnie światowej udało mu się odnaleźć żonę w Rawie Mazowieckiej, synowie jednak nie przeżyli. Zginęli podczas bombardowania Rawy Mazowieckiej 17 stycznia 1945, w czasie sowieckiej ofensywy.

Franciszek Gajowniczek zmarł w 1995 roku w Brzegu na Opolszczyźnie w wieku 94 lat. Pochowany został na cmentarzu przyklasztornym franciszkanów w Niepokalanowie.
O. Maksymilian Kolbe został beatyfikowany przez papieża Pawła VI w 1971 roku. Jedenaście lat później, 10 października 1982 został uznany za świętego. Kanonizacji dokonał papież Jan Paweł II.

Posłuchaj archiwalnych dźwięków o o. Maksymilianie Kolbe >>>
W zeznaniu podczas procesu beatyfikacyjnego o. Kolbego, Gajowniczek napisał: "Wychowany jestem w atmosferze religii katolickiej, wiarę swoją w najcięższych momentach zachowałem, religia była dla mnie wówczas jedyną dźwignią i nadzieją. Ofiara o. Maksymiliana Kolbego spotęgowała jeszcze moją religijność i przywiązanie do Kościoła katolickiego, który rodzi takich bohaterów. Jedyną wdzięcznością, jaką mogę się odpłacić memu wybawicielowi, jest codzienna modlitwa, którą zanoszę wspólnie z moją żoną".

Posłuchaj archiwalnych dźwięków o Janie Pawle II >>>

mk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Mengele - "Anioł Śmierci" z Auschwitz

Ostatnia aktualizacja: 07.02.2015 06:55
- Eksperymenty odbywały się codziennie. Doktor Mengele przychodził do baraku i palcem pokazywał, kto będzie ofiarą danego dnia - wspomina ocalała z obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau bliźniaczka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Maksymilian Kolbe - dodawał odwagi do życia

Ostatnia aktualizacja: 17.02.2018 00:00
- Chcę dodać innym odwagi do życia - powiedział zaskoczonemu hitlerowcowi w obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. Zakonnik pokazał wielkość człowieka tym, którzy zatracili poczucie człowieczeństwa. Dobrowolnie oddał swoje życie, aby uratować inne.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Getto w Krakowie - życie w izolacji, zagęszczeniu i głodzie

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2015 06:00
W marcu 1941 roku Otto Wachter, niemiecki gubernator dystryktu krakowskiego, wydał rozporządzenie, w którym stwierdzał, że "ze względów zdrowotnych i policyjnych" konieczne jest utworzenie "żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Przejmująca opowieść fotografa Zagłady

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2014 12:00
– Spotkanie z Wilhelmem Brasse i jego osobistą historią wywarło wpływ na całe moje życie, zarówno zawodowe, jak i prywatne – mówiła w Dwójce Anna Dobrowolska, autorka albumu "Fotograf z Auschwitz".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Przeszli piekło na ziemi, a potrafią cieszyć się wszystkim

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2014 03:33
- Byli więźniowie obozów koncentracyjnych powodów do radości mają wiele. Po tym co przeżyli, każdy dzień jest dla nich radością - mówi dr Alicja Klich-Rączka.
rozwiń zwiń