X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Ołtarz Wita Stwosza - takiej szafy nie ma nikt na świecie

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2019 05:59
- To było wzruszające, kiedy po tylu latach szukania tego ołtarza, lęków o niego, nagle zobaczyłem przed sobą te wspaniałe rzeźby - wspominał moment odnalezienia ołtarza Wita Stwosza prof. Karol Estreicher.
Audio
  • "Odzyskany skarb" - dzieje ołtarza Wita Stwosza w kościele Mariackim w Krakowie - opowieść prof. Karola Estreichera (1981)
Kraków, kościół Mariacki. Ołtarz Wita Stwosza
Kraków, kościół Mariacki. Ołtarz Wita Stwosza Foto: Panthermedia

Nie ma chyba człowieka, który będąc w Krakowie, nie zajrzałby do wnętrza kościoła Mariackiego i nie zachwyciłby się dziełem Wita Stwosza. W głębi absydy na tle wspaniałych, prześlicznych w kolorze witraży średniowiecznych wzrok przyciąga monumentalna struktura ołtarza, błyszcząca kolorami i złotem. Całość tworzy szafiasty tryptyk o wysokości 13 m i szerokości 11 m.

Zaproszenie do Krakowa

Budowę ołtarza Wit Stwosz rozpoczął 25 maja 1477. Historię arcydzieła mistrza z Norymbergii przypomniał wybitny historyk sztuki, prof. Karol Estreicher w audycji "Odzyskany skarb - ołtarz Wita Stwosza", nadanej w 1981 roku.

Stwosz przybył do Krakowa wezwany przez tutejsze mieszczaństwo w 1477 roku Nad ołtarzem pracował 12 lat. Postęp prac musiał satysfakcjonować fundatorów, gdyż Rada Miejska w 1483 roku wyraziła zadowolenie z dokonań artysty i zwolniła go z płacenia podatków. Pnie, z których Stwosz ciosał największe figury musiały pochodzić ze starych ok. 500-letnich drzew, a więc dzisiaj drewno to ma około 1000 lat.

Mistrz dłuta

– Kiedy wpatrzymy się w dzieło Stwosza, od razu spostrzeżemy jego olbrzymie wartości artystyczne – stwierdził prof. Estreicher. – Dramatyzm i niepokój to najbardziej charakterystyczne cechy dzieła mistrza. Twarze są traktowane przez artystę realistycznie, a szaty dają mu wielkie pole do rozwinięcia kunsztownej techniki. Draperie bowiem układają się u Stwosza w fałdy układane nie formami ciała, ale zawsze są przestylizowane, służą do wypełnienia przestrzeni, do wywołania efektu ruchu i niepokoju.

Wojenne losy

Prof. Karol Estreicher był zaangażowany w rewindykację polskich dzieł sztuki zagrabionych w czasie II wojny światowej. Mówił w audycji o wojennych losach ołtarza mariackiego.

Wszystko zaczęło się jeszcze przed wybuchem wojny, w sierpniu 1939 r. Z obawy przed mogącym w każdej chwili rozpocząć się konfliktem, ołtarz Wita Stwosza postanowiono rozebrać na części.

– Rozmontowano i wyjęto z ołtarza mariackiego najważniejsze rzeźby i płaskorzeźby – wspominał historyk. – Przetransportowano je Wisłą do Sandomierza, w drewnianych pakach. Były bardzo starannie owinięte i zabezpieczone. Złożono je w tamtejszym seminarium duchownym i w katedrze.
Natomiast pusta szafa ołtarza została przykryta dywanami i stała tak do marca 1940 roku, do czasu, kiedy niemieckie władze okupacyjne postanowiły wywieźć ją do Norymbergii.

Poszukiwania

A co stało się z figurami wywiezionym wcześniej do Sandomierza? Także trafiły do Niemiec. Znalazły się początkowo w  skarbcu III Rzeszy. – Ale tam te ogromne paki przeszkadzały – powiedział prof. Estreicher. – W końcu burmistrz Norymbergii uzyskał od samego Hitlera zgodę na zgromadzenie wszystkich części ołtarza w Norymberdze. Miały być ustawione w miejskim muzeum lub w jednym z kościołów.

Co działo się z nimi później? Posłuchaj opowieści prof. Karola Estreichera.

bs

Czytaj także

Katedra na Wawelu – historia Polski zapisana w kamieniu

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2019 08:59
- Mam zawsze świadomość, że wchodzę do sanktuarium narodu, że wchodzę do pierwszego kościoła Rzeczypospolitej, że to jest świętość najwyższej rangi – mówił wieloletni kustosz i proboszcz wawelskiej katedry, ks. prałat Janusz Bielański.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Hejnał mariacki - najstarsza na świecie cykliczna audycja radiowa

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2019 06:01
- Jest to jakaś niesłychanie urocza melodia. Powtarzający się motyw z tym nagłym urwaniem ma w sobie coś, co w jakiejś mierze symbolizuje całą Polskę - mówił architekt prof. Wiktor Zin.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wiktor Zin – mistrz piórka i węgla

Ostatnia aktualizacja: 17.05.2018 07:00
- Chciałem pokazać ludziom co jest ładne. Takie było moje założenie. Trzy pokolenia oglądały te audycje i patrzyły na moje rysunki – powiedział Wiktor Zin, autor popularnego programu telewizyjnego ”Piórkiem i węglem”.
rozwiń zwiń