X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Niemcy nie mieli litości podczas pacyfikacji Zamojszczyzny

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2018 06:04
- Siostra trzymała mamę za szyję. Niemiec złapał ją za rękę i odrzucił w żyto. Wycelował karabin i strzelił do mamy, drugi strzał oddał do mnie, trzeci do brata. Tatę też zabili - wspominała bohaterka reportażu, która cudem przeżyła pacyfikację wsi Sochy na Zamojszczyźnie.
Audio
  • "Res non humana - rzecz nieludzka" - rep. Bogusława Czajkowskiego, opowiadający tragiczne lody mieszkańców wsi Sochy na Zamojszczyźnie, spacyfikowanej przez Niemców w czerwcu 1943. (PR, 18.05.1972)
Pacyfikacja Zamojszczyzny. Zniszczona wieś Sochy. Czerwiec 1943.
Pacyfikacja Zamojszczyzny. Zniszczona wieś Sochy. Czerwiec 1943.Foto: Wikimedia Commons/dp. Źr.: kolekcja zdjęć z II wojny światowej dr Marka Tuszyńskiego

W nocy z 23 na 24 czerwca 1943 Niemcy rozpoczęli drugi etap akcji wysiedleńczo-pacyfikacyjnej na  Zamojszczyźnie. W 1972 Bogusław Czajkowski nagrał wstrząsający reportaż zatytułowany "Res non humana-rzecz nieludzka" opowiadający o tragicznych losach mieszkańców spacyfikowanej przez Niemców wsi Sochy.

- Zaczęłam piszczeć, płakać okropnie, powtarzałam mamie, że nas Niemcy zabiją - opowiadała po blisko 30 latach jedna z bohaterek. - Wokół domy się paliły, bomby spadały blisko nas, gałęzie z drzew nas przykryły i liście, ale i tak mnie stopy parzyły. Mama powiedziała, żebym siedziała cicho, bo przyjdą Niemcy i nas wszystkich wystrzelają - wspominała.

Wysiedlenia - I etap

Pierwsze akcje Niemców przeciwko ludności Zamojszczyzny rozpoczęły się w nocy z 27 na 28 listopada 1942. Wysiedlonym Polakom okupanci zezwalali jedynie na zabranie bagażu osobistego, nie przekraczającego 30 kg, oraz 20 złotych. Rozdzielano rodziny. Dzieci odbierano rodzicom, z matkami zostawiano jedynie te, które nie ukończyły 6 miesięcy. Wiele osób, które nie chciały opuszczać swych domów, zabijano. Wysiedlanych umieszczano w obozach w Zwierzyńcu i Zamościu. Tam dokonywano selekcji.

Segregacja

Część osób o nordyckich cechach rasowych była kierowana do specjalnego obozu w Łodzi, gdzie poddano je zniemczeniu. Innych, zdolnych do pracy, wysyłano do Rzeszy na roboty przymusowe. Osoby w wieku powyżej 60 lat niezdolne do pracy oraz dzieci do lat 14 odbierano rodzicom i wysyłano do specjalnych wiosek, znajdujących się na terenie powiatów: garwolińskiego, siedleckiego, mińskiego i sokołowskiego. Wiele z nich nie wytrzymało trudów transportu i zmarło z wycieńczenia. Blisko 1/5 mieszkańców Zamojszczyzny znalazła się w obozach koncentracyjnych, głównie w Auschwitz-Birkenau i na Majdanku.

Drugi etap akcji wysiedleńczo-pacyfikacyjnej trwał od czerwca do sierpnia 1943 roku. Niemcy zamierzali spacyfikować blisko 700 wiosek, jednak dzięki oporowi ze strony mieszkańców i organizacji Polski Podziemnej, głównie Batalionów Chłopskich, hitlerowcom udało się wysiedlić ludność z 293 miejscowości.

Niemieckie zbrodnie

W Sochach doszło do jednej z najbardziej krwawych pacyfikacji. Niemcy otoczyli wieś i podpalili. Zabijali wszystkich, bez względu na wiek i płeć, także kobiety, dzieci i starców. Po wycofaniu się wojsk Werhmachtu płonącą wieś zbombardowały samoloty, zrównując ją z ziemią. Z masakry ocalało zaledwie kilka osób

- Zapalali z jednej strony wsi i z drugiej - wspominał jeden z mieszkańców. - Psy strasznie wyły, a to susza była, bo czerwiec. Ogień się szybko rozprzestrzeniał. Gdzie się ukryłem? "W życie". Ocaliłem życie, bo byłem blisko ognia - dodaje. - Mama była młoda, miała 45 lat, tata podobnie - opowiadała inna bohaterka reportażu. - Mąż, 21-letni zginął. Wszyscy zginęli. Tylko ja i brat 12-letni zostaliśmy między tymi nieboszczykami...

Ocaleli nieliczni

W Sochach, na skraju lasu, gdzie Niemcy spalili pierwszą zagrodę, znajduje się cmentarz. W czasie tej akcji Niemcy zabili 183 osoby. Tych, którzy uniknęli śmierci jest niewielu. Helena i Jan Sochowie, Danuta Skrzypa, Bronisława Szawara, Helena Rataj, Stanisław Psiuk, Stefania i Michał Dyjakowie - to oni opowiedzieli o rzeczy nieludzkiej, jak wydarzyła się na Zamojszczyźnie w czerwcu 1943.

bs

Czytaj także

Zamojszczyzna pamięta

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2018 08:20
- Oddziały SS otaczały wioskę, ludzi pędzono pieszo lub dowożono furmankami do obozu przejściowego w Zamościu lub w Zwierzyńcu. A tu dochodziło do dantejskich scen. Oddzielano dzieci od rodziców, a następnie je segregowano - wspominał Kazimierz Kubala, świadek wysiedleń na Zamojszczyźnie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tworzyli "bastion niemieckości" na Zamojszczyźnie

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2013 11:48
W listopadzie 1942 roku Niemcy rozpoczęli akcję wysiedleńczą z Zamojszczyzny, którą uznali za "pierwszy obszar osiedleńczy w Generalnym Gubernatorstwie”. IPN wydał poświęcony tym wydarzeniom album.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Major Hubal - legendarny rycerz kampanii wrześniowej

Ostatnia aktualizacja: 22.06.2019 07:01
Nigdy nie uważał się za partyzanta. Major Henryk Dobrzański "Hubal" był ostatnim żołnierzem Rzeczypospolitej, który w mundurze chciał przetrwać do przyjścia odsieczy z Zachodu. Przyszedł na świat 22 czerwca 1897 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Las w Palmirach - niemy świadek zbrodni Niemców na Polakach

Ostatnia aktualizacja: 20.06.2019 06:01
- Znalazłem się tam w momencie, gdy nadjechały samochody. Z szosy słychać było straszny krzyk. Niemcy odprowadzali ludzi pod dół, tam ustawiali do egzekucji. Widziałem to z odległości niecałych 200 metrów - wspominał jeden z uczestników reportażu o zbrodni w Palmirach
rozwiń zwiń