X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Siostry zakonne miały trafić do obozów pracy - taki był cel akcji "X-2"

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2018 06:07
Cała akcja była ukrywana. Przygotowania do jej przeprowadzenia objęte były ścisłą tajemnicą. Nadano jej kryptonim "X-2”.
Audio
  • "Siostry zakonne w obozach pracy w PRL w latach 1954-1956" - rozmowa Małgorzaty Glabisz-Pniewskiej z siostrą Agatą Mirek, autorką publikacji (2011)
Warszawa, 05.06.1947. Procesja Bożego Ciała na Krakowskim Przedmieściu. Nz. żołnierze Kompanii Honorowej Wojska Polskiego oraz zakonnice, w głębi kościół św. Anny. PAPCAF
Warszawa, 05.06.1947. Procesja Bożego Ciała na Krakowskim Przedmieściu. Nz. żołnierze Kompanii Honorowej Wojska Polskiego oraz zakonnice, w głębi kościół św. Anny. PAP/CAF

3 sierpnia 1954 funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa i Milicji  Obywatelskiej przeprowadzili akcję o kryptonimie "X-2". W jej wyniku do obozów pracy wysiedlono ok.1500 zakonnic a 323 domy, które prowadziły zostały skonfiskowane.

W archiwach IPN-u

O tych mało znanych faktach z najnowszych dziejów Polski Małgorzata Glabisz-Pniewska rozmawiała z dr Agatą Mirek, siostrą zakonną, historykiem Kościoła, wykładowcą Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, autorką książki "Siostry zakonne w obozach pracy w PRL w latach 1954-1956".

- To był bardzo przemyślany atak, do którego przygotowywano się starannie i długo – stwierdziła siostra Agata Mirek. – Świadczą o tym dokumenty, jakie znajdują się w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej. Władze komunistyczne wiedziały o dużym autorytecie sióstr. Obawiały się, że ludzie mogą stanąć w ich obronie, dlatego działano z zaskoczenia.

Pilotaż

Akcja "X-2" objęła siostry, które niosły posługę chorym i potrzebującym na ziemiach odzyskanych. Funkcjonariusze bezpieki i milicji wkraczali do placówek, prowadzonych przez siostry bardzo wcześnie rano, niemal pod osłoną nocy. Siostrom dawano od kilku do kilkunastu godzin na spakowanie rzeczy. Dochodziło do wielu nadużyć, brutalnych zachowań.

- Siostry były przewożone w autobusach, na których widniała tabliczka z napisem "Wycieczka" – słyszymy w komentarzu. – Te autobusy jechały mało uczęszczanymi drogami, by nie budzić zainteresowania. Były konwojowane przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa.

Decyzja Cyrankiewicza

Akcja, która objęła zgromadzenia żeńskie na terenie Górnego i Dolnego Śląska została przeprowadzona na mocy decyzji ówczesnego Prezesa Rady Ministrów Józefa Cyrankiewicza z 30 lipca 1954 r. Decyzję uzasadniono argumentem oskarżającym siostry o rewizjonizm niemiecki. Zakonnicom nie przysługiwało od niej żadne odwołanie.

- Po 1945 roku, kiedy cały kraj był w ruinie, siostrom zakonnym udało się, mimo bardzo trudnych warunków, ale dość szybko, na nowo zorganizować placówki, zwłaszcza oświatowo-wychowawcze i opiekuńcze – powiedziała dr Agata Mirek. – Władze komunistyczne w pierwszym okresie, kiedy atak poszedł głównie w stronę przeciwników politycznych nowego ustroju, zostawiły zakony w spokoju. Pozwoliły im prowadzić swoją działalność, czasem nawet pomagały siostrom.

Sytuacja zmieniła się po roku 1948. Walka z Kościołem trwała do roku 1956. Akcja wysiedlania sióstr wpisała się w ten scenariusz.

Dlaczego na ziemiach odzyskanych?

- Argumentem wysuwanym podczas przeprowadzania tej akcji był rewizjonizm niemiecki - słyszymy w audycji. - Rozpoczęto od ziem odzyskanych, gdzie społeczeństwo było bardzo zróżnicowane. Większość mieszkańców stanowiła ludność napływowa, przesiedlona z terenów wschodnich, wcielonych do ZSRR.

Siostry ze Śląska mówiły w języku polskim i niemieckim. Po wojnie, nastawienie wobec Niemców było, co oczywiste niesłychanie wrogie. Łatwo było zatem wmówić ludności zabużańskiej, która została przesiedlona na te tereny, że siostry są zagrożeniem dla polskości.

W archiwach IPN-u zachowały się dokumenty, świadczące o tym, że władze PRL planowały przeprowadzić następną tego typu akcję w roku 1956.

Zmiany w partii, dojście Gomułki do władzy, spowodowały, że z działań tych zrezygnowano.

Obozy pracy

Czy chodziło o samo szykanowanie sióstr, czy o to, by występowały z zakonów? – pytała Małgorzata Glabisz-Pniewska.

- We wszystkich obozach pracy, po przesiedleniu tam sióstr, pojawiali się w nich funkcjonariusze bezpieki, którzy przeprowadzali co kilka dni rozmowy z zakonnicami, proponując opuszczenie zgromadzenia – powiedziała dr Agata Mirek. - Takie propozycje kierowano zwłaszcza do internowanych nowicjuszek.

Komunistom chodziło o to, by z jednej strony namówić jak najwięcej sióstr do opuszczenia zgromadzeń zakonnych, a z drugiej, by nakłonić, przynajmniej część z nich, do współpracy, mieć swoich informatorów i inwigilować środowiska zakonne.

Siostry objęte akcją "X-2" przebywały w warunkach więziennych. Nie miały możliwości opuszczania obozów, zmuszano je do pracy na akord, szczególnie dużo zadań wykonywały na rzecz wojska.

Wolność

Po wypuszczeniu z odosobnienia prymasa Polski, kardynała Stefana Wyszyńskiego zostało zawarte między Kościołem a władzami komunistycznymi porozumienie, na mocy którego 8 grudnia 1956 siostry mogły powrócić do swoich macierzystych domów zakonnych. Jednak większość ze skonfiskowanych w 1954 roku obiektów została przeznaczona już na inne cele i zakonnice musiały szukać sobie innego miejsca.

Dopiero po upadku komunizmu siostry wróciły do części domów. – Np. siostry służebniczki śląskie do swego domu macierzystego w Porębie, wyrzucone najpierw przez Niemców, potem przez komunistów wróciły dopiero w latach 90. – mówiła autorka książki "Siostry zakonne w obozach pracy w PRL w latach 1954-1956". Posłuchaj rozmowy.

Jeśli interesujesz się najnowszą historią Polski, wejdź na "moje.polskieradio.pl">>>

bs

Czytaj także

45 lat temu Józef Cyrankiewicz ostro potępił wichrzycieli i syjonistów

Ostatnia aktualizacja: 10.04.2013 07:00
- Nie pozwolimy się szantażować zarzutem antysemityzmu, walcząc już nie z wojującym, ale usiłującym triumfować syjonizmem i z tymi, którzy go popierają lub z nim sympatyzują - mówił w Sejmie ówczesny premier.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prymas Stefan Wyszyński: ”z diabłem nie można się porozumiewać, ale z ludźmi tak"

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2013 07:00
14 kwietnia 1950 roku prymas Polski podpisał w imieniu episkopatu porozumienie z władzami komunistycznymi PRL.
rozwiń zwiń

Czytaj także

22 lipca 1944 – prawda o kłamstwie władzy ludowej

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2018 06:10
- Manifest Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego to świadectwo epoki, świadectwo przejmowania władzy państwowej w Polsce przez siły zależne od Związku Radzieckiego - powiedział historyk, prof. Wojciech Roszkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Męczennice z Nowogródka

Ostatnia aktualizacja: 01.08.2013 07:00
- To była niedziela, piękny słoneczny dzień. Przyszliśmy rano do kościoła i sióstr nie było. Kościół był pusty i zaczęły się szepty, że ktoś widział, jak je wieźli - wspominała jedna z mieszkanek Nowogródka.
rozwiń zwiń