Historia

Jerzy Ossoliński – bardziej Europejczyk niż Polak

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2013 06:00
– Polska była dlań przez pewien czas obca, choć pod panowaniem dwóch królów urząd kanclerza sprawował. I on był obcy Polakom, którzy zwali go "bierzmowanym Niemcem” – mówił dziennikarz Zygmunt Nowakowski.
Audio
  • Jerzy Ossoliński - gawęda Zygmunta Nowakowskiego (RWE, 19.09.1954 r.)
Jerzy Ossoliński, anonimowy portret z ok. 1680 roku. foto: Mathiasrexwikipedialic.CC
Jerzy Ossoliński, anonimowy portret z ok. 1680 roku. foto: Mathiasrex/wikipedia/lic.CC

9 sierpnia 1650 roku w wieku 55 lat zmarł Jerzy Ossoliński, kanclerz wielki koronny, polityk, dyplomata, najbliższy doradca króla Polski - Władysława IV.
Poliglota
Jerzy Ossoliński był bardziej Europejczykiem niż Polakiem. Gdy jako młody chłopak wyjechał na studia w świat, ojciec pod surową groźbą zakazał mu zadawać się z Polakami i rozmawiać po polsku. Kiedy po długim pobycie w Grazu, po solidnych studiach w Holandii, Francji oraz Włoszech wrócił do Polski musiał się douczać po polsku.
Dyplomata
Zasłynął jako wytrawny dyplomata, szczególnie w powierzanych mu poselstwach i negocjacjach z obcymi dworami oraz jako obrońca katolicyzmu. Wraz z królewiczem Władysławem uczestniczył w wyprawie na Moskwę.
Władysław IV jako królewicz nie znosił, wręcz nie cierpiał Jerzego Ossolińskiego. Jednak gdy wstąpił na tron i musiał wyprawić w niezmiernie ważnych sprawach posła do Rzymu powierzył tę trudną i delikatną misję Ossolińskiemu. Zapewne kto inny połamałby sobie zęby na tym poselstwie.
Ambasador w Rzymie
W 1633 roku Jerzy Ossoliński przewodził słynnemu z przepychu poselstwu do Rzymu. Nasz ambasador był mistrzem propagandy i umiał wyreżyserować swe poselstwo w niezrównany sposób. Ossoliński reprezentował Władysława IV jako króla Szwecji i Polski oraz jako cara moskiewskiego. Reprezentował Polskę jako mocarstwo potężne, świeżo okryte wielkimi zwycięstwami m.in. zwycięstwem pod Chocimiem.
Ossoliński wręczył papieżowi Urbanowi XVII upominek od króla Władysława IV – stary rękopis, rzekomo autentyczny przywilej cesarza Konstantyna Wielkiego oddający miasto Rzym Kościołowi katolickiemu. Pergamin ten dostał się do rąk polskich po zdobyciu Moskwy przez Stanisława Żółkiewskiego. Wprawdzie potem naukowcy zakwestionowali autentyczność owego dokumentu, ale dla współczesnych był on dokumentem prawdziwym, mającym ponad 1300 lat.
Przemawiając do papieża Ossoliński mówił o Polsce: "Wspaniałość umysłu tego narodu stąd poznać się godzi, że od tylu wieków przeciw dzikim i okrutnym imienia chrześcijańskiego nieprzyjaciołom  straż trzymając placu im nie ustępuje. Półksiężyce otomańskie, które tyle wojsk potężnych, tyle miast obronnych zniosły, tyle niedostępnych wąwozów, tyle rzek bystrych przebyły, tyle osad chrześcijańskich zniszczyły, Polacy gołemi piersiami zatrzymują tatarską zajadłość, że się dotychczas po całej Europie nie rozlała jedna Rzeczpospolita powściąga”.
Władysław IV pragnął ukręcić łeb nienawiści wyznaniowej w Polsce. I właśnie te sprawy miał omówić z papieżem Ossoliński. Jego misja nie wyczerpywała się tylko na nich. Zajął się także zakazem nabywania dóbr ziemskich przez osoby duchowne i zakony. – Sytuacja w Polsce przedstawiała się tak, że nawet biskupi uważali za rzecz nienaturalną i groźną, by niemal połowa całego kraju była własnością duchowieństwa – mówił Zygmunt Nowakowski.
Podczas audiencji publicznej Ossoliński oczarował papieża Urbana XVII swoją sztuką krasomówczą i otrzymał tytuł księcia papieskiego. Kiedy w drodze powrotnej do kraju został przyjęty w Wiedniu przez cesarza Ferdynanda II, ten obdarzył go tytułem księcia Rzeszy Niemieckiej.
Zaufany człowiek króla
Jerzy Ossoliński był najbliższym doradcą Władysława IV. Dążył do umocnienia władzy królewskiej, jednak jego starania o utworzenie stronnictwa prokrólewskiego zakończyły się niepowodzeniem.
Od 1643 roku sprawował najwyższy urząd świecki w Rzeczypospolitej - urząd kanclerza wielkiego koronnego. Po śmierci króla Jerzy Ossoliński przez blisko dwa lata sprawował władzę, przyczynił się też do tego, że następcą Władysława IV na polskim tronie został Jan Kazimierz.
Śmierć Władysława IV oznaczała dla Ossolińskiego utratę największego politycznego sprzymierzeńca w kraju. Zarówno jego wizja polityki zagranicznej, zwłaszcza wobec Turków i Tatarów, jak i stosunków wewnątrz państwowych legły w gruzach. Jego idee miały coraz mniej zwolenników wśród szlachty i magnaterii. Również nowy król Jan Kazimierz nie darzył go sympatią.
Rozczarowany kanclerz koronny umarł 9 sierpnia 1650 roku na skutek silnego ataku apopleksji w swoim pałacu w Warszawie.
Jerzy Ossoliński jest autorem jednego z najlepszych polskich pamiętników swojej epoki: "Pamiętnik 1595-1621", w którym w niezwykle barwny sposób opisał realia Rzeczpospolitej XVII wieku.
mk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Hołdy pruskie – wielki moment złotej epoki zygmuntowskiej

Ostatnia aktualizacja: 19.07.2013 06:00
Każdy nowo wybrany wielki mistrz zakonu krzyżackiego jako książę Królestwa Polskiego miał obowiązek złożyć hołd lenny królowi Polski, w ciągu 6 miesięcy po swoim obiorze.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bohdan Chmielnicki - wróg Rzeczypospolitej, bohater Ukrainy

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2020 05:40
- Nie on zgromadził tę beczkę prochu, która wybuchła w 1648 roku, ale on zapalił lont i on sprowadził na ojczystą ziemię najstraszliwszego przeciwnika – mówił prof. Henryk Wisner, oceniając Bohdana Chmielnickiego.
rozwiń zwiń