X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Śmierć Marcina Antonowicza - niewyjaśniona zbrodnia z czasów PRL-u

Ostatnia aktualizacja: 02.11.2013 07:00
- Nikt nam syna do życia nie przywróci. Ale prawda powinna zwyciężyć. Może znajdą się jakieś inne dowody, które wyjaśnią nam tę sprawę. W duchu chrześcijańskim ja im przebaczyłem, bo nie wolno zapomnieć, ale przebaczyć trzeba – mówił w rozmowie z Adamem Sochą dr Kazimierz Antonowicz, ojciec Marcina Antonowicza.
Audio
  • Zatrzymany student z Gdańska - cz. 1 reportażu o tragicznej śmierci Marcina Antonowicza, studenta I roku Uniwersytetu Gdańskiego, zatrzymanego przez ZOMO wieczorem 19 października 1985 r. na ulicy w Olsztynie. W trakcie przewozu milicyjną ciężarówką dotkliwie pobity i wyrzucony z samochodu. Zmarł 2 listopada 1985 r. nie odzyskawszy przytomności.
  • Błyskawiczne śledztwo - cz. 2 reportażu Adama Sochy, Radio Olsztyn 2010 r.
  • Wersja ZOMO-wca wersją prokuratury - cz.3 reportażu Adama Sochy, Radio Olsztyn 2010 r.
  • Śledztwo w sprawie udziału w pogrzebie - cz. 4 reportażu Adama Sochy, Radio Olsztyn 2010 r.
Marcin Antonowicz, zdjęcie z wystaw Instytutu Pamięci Narodowej Milczący świadkowie
Marcin Antonowicz, zdjęcie z wystaw Instytutu Pamięci Narodowej "Milczący świadkowie"Foto: http://www.13grudnia81.pl/sw/milczacy-swiadkowie


Posłuchaj reportażu Adama Sochy z Radia Olsztyn, nadanego w czterech odcinkach z okazji 25. rocznicy śmierci Marcina Antonowicza w listopadzie 2010 roku.

Zatrzymany student z Gdańska
Był sobotni wieczór, 19 października 1985 roku. Grupa młodych ludzi wracała do domu. Na ul. Kaliningradzkiej w Olsztynie (obecnej ul. Dworcowej), zatrzymał ich zmotoryzowany patrol ZOMO. Wśród młodych ludzi był 19-letni student I roku wydziału chemii Uniwersytetu Gdańskiego, Marcin Antonowicz.
Niedługo po zatrzymaniu przywieziono nieprzytomnego Marcina w stanie ciężkim do szpitala wojewódzkiego.
- Tej nocy w szpitalu dyżur miała jego mama, zeszła do izby przyjęć, popatrzyła na niego i powiedziała: Boże, to jest mój syn – wspomina Genowefa Kmieć, świadek tej sceny.
Zaalarmowany telefonicznie ojciec przybiegł w nocy do szpitala.
- Gdyby nie było tam żony, zostałby wpisany jako pacjent "nieznany”, bo nie było przy nim żadnych dokumentów. Rozmawiałem z milicjantem, który potem przywiózł mi dowód i legitymację studencką Marcina. Milicjant powiedział, że Marcin wypadł z samochodu, bo zamek w drzwiach był zepsuty – mówił dr Kazimierz Antonowicz, ojciec Marcina.
Posłuchaj, co mówił Norbert Chalecki, prokurator prowadzący śledztwo (obecnie prokurator Prokuratury Okręgowej w Olsztynie ) wezwany wtedy przez milicję do tzw. "zdarzenia”.
Błyskawiczne śledztwo
Dwa dni później 21 października rodzice Marcina poszli do prokuratury zapytać się o śledztwo w sprawie syna.
- Już wtedy założone były akta tej sprawy z opisem czynnej napaści na milicjanta na służbie. Napaści tej miał dokonać mój oijany syn. Pomyśleliśmy wtedy, że jak on wyjdzie z tego, to jeszcze go posadzą – mówił dr Antonowicz.
Kiedy jeszcze Marcin żył ludzie zaangażowali się m.in. w modlitewne wspieranie rodziny Antonowiczów.
- Służba bezpieczeństwa prowadziła szeroko zakrojone działania, żeby zniechęcić ludzi i księży do modlenia się za nich. Próbowano ich zastraszyć – mówiła Renata Gieszczyńska, historyk, autorka książki o Marcinie Antonowiczu.
Renata Gieszczyńska opowiada, jak milicja i prokuratura zacierała ślady zdarzenia. W sprawę zaangażował się rzecznik rządu Jerzy Urban, który podkreślał, że Marcin był pijany. Sprawa była otwarta, śledztwo się toczyło, a prasa i rzecznik w tym czasie wydały wyrok na Marcina.

Wersja ZOMO-wca wersją prokuratury

- To było szczegółowo przeprowadzone śledztwo, okoliczności są dokładnie znane. On był traktowany jako ranny, stracił przytomność i próbowano go uratować. On się rzucił na funkcjonariusza, odbezpieczył zamek drzwi i wyskoczył - mówił w rozmowie z Adamem Sochą generał Kazimierz Dudek, ostatni szef MO i SB w Olsztynie.
Śledztwo w sprawie prokurator umorzył po trzech miesiącach. Adwokaci nie mogli brać udziału w przesłuchaniach świadków. Nie przedstawiono obdukcji ani Marcina ani rzekomo duszonego przez Marcina milicjanta. Rodzice nie widzieli żadnych obtarć na ciele syna, tylko ranę na głowie.
- Postępowanie zostało umorzone z powodu nie stwierdzenia przestępstwa. W oparciu o materiał dowodowy przyjęta została wersja podawana przez funkcjonariuszy milicji, którzy wieźli Marcina Antonowicza z samochodu – mówił  Norbert Chalecki, prokurator prowadzący śledztwo.
Śledztwo w sprawie udziału w pogrzebie

Marcin zmarł 2 listopada nie odzyskując przytomności. - Rodzina zaczęła przygotowywać pogrzeb i od początku spotykała się z wielkimi utrudnieniami – mówiła Renata Gieszczyńska, historyk.
Zgody na pochowanie syna na cmentarzu komunalnym dr Antonowicz nie dostał od kierownika Gospodarki Komunalnej. Rodzinę odesłano do prezydenta miasta. Nie zgodzono się na godzinę mszy wybraną przez rodzinę.
- Służba bezpieczeństwa inwigilowała osoby, które podejrzewała o pomoc w zorganizowaniu pogrzebu, cenzurowano korespondencję do nich przychodzącą i wychodzącą - mówiła Renata Gieszczyńska, historyk. – Nauczyciele, dyrektorzy zakładów pracy dostali nakaz nie zwalniania nikogo w związku z pogrzebem. Bali się, że dużo ludzi pójdzie na ten pogrzeb jak na demonstrację.
I rzeczywiście pogrzeb był wielką manifestacją patriotyczną z udziałem władz uczelni, duchowieństwa i mieszkańców miasta. Miastem przeszedł kondukt kilkunastotysięczny. Przyjechała wielka grupa studentów z Gdańska na czele z rektorem Uniwersytetu Gdańskiego Karolem Taylorem, który udział w uroczystości przepłacił stratą stanowiska.
Służba Bezpieczeństwa nagrywała film z pogrzebu. Potem wzywała na przesłuchania księży, zastraszała ludzi, którzy tam byli, prowadziła dochodzenie, kto kupował kwiaty, kto robił szarfy, kto przemawiał.

- Nikt nam syna do życia nie przywróci. Ale prawda powinna zwyciężyć. Może znajdą się jakieś inne dowody, które wyjaśnią nam tę sprawę. W duchu chrześcijańskim ja im przebaczyłem, bo nie wolno zapomnieć, ale przebaczyć trzeba – mówił w rozmowie z Adamem Sochą dr Kazimierz Antonowicz, ojciec Marcina Antonowicza.

Posłuchaj audycji nadanej w Radiu Wolna Europa 19 października 1986 r., w rocznicę zatrzymania Marcina Antonowicza przez patrol ZOMO. Wejdź na stronę specjalnego serwisu radia wolności.polskieradio.pl

Dziękujemy Panu Mariuszowi Bojarowiczowi, Prezesowi Zarządu Radia Olsztyn za zgodę na publikację reportażu Adama Sochy pt. "Śmierć Marcina Antonowicza".

im

Zobacz więcej na temat: bezpieka komunizm PRL
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Bogdan Włosik - niewinna ofiara stanu wojennego

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2018 06:15
- Z ręki esbeka strzałem w brzuch poniósł śmierć nasz przyjaciel Bogdan Włosik. Przysięgamy Bogusiu, że twoja ofiara nie pójdzie w zapomnienie. Stałeś się dla nas tym, czym dla stoczniowców stał się Janek Wiśniewski – napisali w nekrologu koledzy z Huty im. Lenina w Nowej Hucie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ksiądz Jerzy Popiełuszko - ofiara zbrodniczego systemu

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2018 10:00
Ks. Popiełuszko został uprowadzony i zamordowany 19 października 1984 w pobliżu Górska pod Toruniem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pacyfikacja Kopalni "Wujek" - zbrodnia stanu wojennego

Ostatnia aktualizacja: 16.12.2017 06:04
- Ostatnie posiedzenie komisji Solidarności odbyło się w piątek, 11 grudnia 1981. Czuć już było, że może dojść do jakiegoś nieszczęścia w kraju - mówił górnik Adam Skwira, jeden z przywódców strajku w kopalni "Wujek".
rozwiń zwiń