Historia

Kazimierz Pużak i PPS przed stalinowskim sądem

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2022 05:40
19 listopada 1948 roku Rejonowy Sąd Wojskowy w Warszawie ogłosił wyrok w sprawie przywódców PPS-WRN, którym zarzucono m.in. planowanie obalenia przemocą ustroju "ludowo-demokratycznego" i współpracę z wywiadami państw zachodnich. Oskarżonym wymierzono kary do 10 lat więzienia, utratę praw obywatelskich do lat 5 oraz przepadek mienia.
Początek politycznego procesu pokazowego działaczy Polskiej Partii Socjalistycznej Wolność Równość Niepodległość przed Rejonowym Sądem Wojskowym w Warszawie. 5.11.1948
Początek politycznego procesu pokazowego działaczy Polskiej Partii Socjalistycznej Wolność Równość Niepodległość przed Rejonowym Sądem Wojskowym w Warszawie. 5.11.1948Foto: PAP/CAF

Według stalinowskich zasad

5 listopada 1948 roku przed sądem wojskowym w Warszawie stanęło 6 członków Polskiej Partii Socjalistycznej – Wolność, Równość, Niepodległość. Wyroki wielu lat więzienia postawiono czołowym działaczom PPS, w tym Kazimierzowi Pużakowi.

Zadaniem procesu było zastraszenie działaczy PPS i WRN. Po dwuletniej odsiadce w areszcie 5 listopada na ławie oskarżonych zasiedli znani działacz PPS, m.in. Kazimierz Pużak, działający w PPS od 1904 roku, więzień carski, wieloletni członek władz PPS, w latach 1919-1935 poseł na Sejm, podczas II wojny światowej jeden z przywódców PPS-WRN, komendant Gwardii Ludowej WRN, od 1944 do 1945 roku pełniący funkcję przewodniczącego Rady Jedności Narodowej.

W czasie Powstania Warszawskiego był komendantem głównym Organizacji Wojskowej Pogotowia Powstańczego Socjalistów, podstępnie aresztowany w 1945 roku przez NKWD i sądzony w Moskwie w tzw. procesie szesnastu.

Żołnierze Wyklęci - zobacz serwis historyczny

- Przeniesiony do Polski sowiecki model procesów politycznych polegał na takim sterroryzowaniu więźniów, że na publicznym procesie przyznawali się do wszystkiego, czego oczekiwał prokurator – mówił Tadeusz Żenczykowski przed mikrofonem Polskiej Rozgłośni Radia Wolna Europa w cyklicznej audycji "Z dziejów PRL". – Również starannie dobrany skład sędziowski wydawał wyroki po myśli prokuratora. Z reguły oskarżeni byli przetrzymywani bardzo długo w więzieniu, aby ich "zmiękczyć".

W akcie oskarżenia prokurator napisał m.in., że "oskarżeni wywodzą się z kadry piłsudczyków i są sługami imperializmu. PPS brała udział w reakcyjnym rządzie 1919-1920 i wzywała wówczas naród do walki przeciwko Rosji Sowieckiej", a "kierownictwo PPS nawoływało do wojny zaborczej przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Pużak i jego przyjaciele odpowiedzialni są za klęskę wrześniową, gdyż wywodzili się z piłsudczyzny, która narodowi zgotowała klęskę".

Posłuchaj, co Tadeusza Żenczykowski mówił w Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa o tym procesie.

Dowiedz się, dlaczego Pużak nie odpowiadał podczas procesu na żadne pytanie.

- Oczywiście cała prasa krajowa otrzymała dyrektywy do obszernych sprawozdań z pokazowego procesu – mówił Tadeusz Żenczykowski. – Nie pojawiały się w prasie takie fragmenty zeznań, które nie odpowiadałyby ogólnym założeniom procesu.


Posłuchaj
09:18 PPs-WRN -Żenczykowski RWE.mp3 Stalinowski proces działaczy PPS i WRN w 1948 roku. Pogadanka Tadeusza Żenczykowskiego. (RWE, 1991)

 

Pokazowe procesy i wyroki

19 listopada 1948 sąd ogłosił następujące wyroki, które złagodzono na podstawie amnestii z lutego 1947 roku: Kazimierz Pużak i Tadeusz Szturm de Sztrem - 10 lat więzienia i utrata praw honorowych i obywatelskich na lat 5 (po amnestii 5 lat pozbawienia wolności), Józef Dzięgielewski i Wiktor Krawczyk - 9 lat więzienia i utrata praw honorowych i obywatelskich na lat 5 (po amnestii 4 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności), Ludwik Cohn i Feliks Misiorowski - 5 lat i utrata praw honorowych i obywatelskich na 2 lata (na mocy amnestii zwolnieni).

Pierwszy tego typu proces odbył się w styczniu 1947 roku. Był to pokazowy proces członków Organizacji "Wolność i Niepodległość". Przed sądem w Warszawie rozpoczął się proces przywódców antykomunistycznej organizacji Wolność i Niezawisłość, nazwany "procesem Rzepeckiego" od nazwiska głównego oskarżonego.

Przed sądem stanęło 10 osób z Zarządu Krajowego WiN między innymi, pułkownik Jan Rzepecki, założyciel i pierwszy prezes, podpułkownik Jan Szczurek-Cergowski i szefowa łączności zagranicznej Emilia Malessa. Zarzucono im organizowanie dywersji, akty terroru, morderstwa i rabunki, szpiegostwo, a także uchylanie się od powinności wojskowej.

Był to pierwszy z głośnych procesów pokazowych stalinowskiej Polski, zorganizowany na krótko przed sfałszowanymi wyborami do Sejmu Ustawodawczego. Propagandowe relacje z procesu pojawiły się w prasie, radiu i Kronice Filmowej.

Sąd wydał wyroki 3 lutego. Pułkownik Rzepecki został skazany na 8 lat więzienia i był więziony, z przerwami, do 1955 roku. Pozostałe osoby otrzymały kary od 2 do 12 lat więzienia, a jedna - karę śmierci. Zostali oni następnie ułaskawieni przez prezydenta Bolesława Bieruta. Potem jednak niektórzy byli ponownie aresztowani. Emilia Malessa wyczerpana psychicznie i fizycznie, w 1949 roku popełniła samobójstwo.

Organizacja WiN domagała się opuszczenia Polski przez wojska radzieckie i NKWD oraz zaprzestania prześladowań politycznych i utworzenia apolitycznej armii. Żądała też przeprowadzenia wolnych wyborów, niezależnej polskiej polityki zagranicznej, a także rewizji granicy wschodniej. WiN między innymi poinformowała Radę Bezpieczeństwa ONZ o fałszerstwach wyborczych popełnionych podczas referendum ludowego w 1946 roku.

Drugi tego typu proces odbył się w sierpniu 1947 roku w Krakowie przeciwko działaczom WiN i PSL. Kolejnym był ten z 1948 roku.

im/PAP


Czytaj także

Józef Franczak. Ostatni z żołnierzy wyklętych

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2022 06:00
21 października 1963 roku zginął od kul ZOMO Józef Franczak ps. Lalek, żołnierz ZWZ-AK, WiN, ostatni partyzant podziemia niepodległościowego. Po II wojnie światowej nie złożył broni, ukrywał się 18 lat. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Polskie Państwo Podziemne. Fenomen w skali Europy

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2022 06:00
W nocy z 26 na 27 września 1939 roku, tuż przed kapitulacją Warszawy, grupa oficerów z gen. Michałem Karaszewiczem-Tokarzewskim, zawiązała konspiracyjną organizację Służba Zwycięstwu Polski. Tak powstał zalążek Polskiego Państwa Podziemnego, które było ewenementem w skali okupowanej Europy.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Gen. August Emil Fieldorf "Nil". Wierny żołnierz Niepodległej

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2021 06:00
20 marca 1895 roku urodził się August Emil Fieldorf, oficer WP, organizator i szef Kedywu Komendy Głównej AK, jeden z najbardziej zasłużonych żołnierzy Armii Krajowej i polskiego podziemia niepodległościowego, skazany przez władze komunistyczne na karę śmierci, wyrok wykonano 24 lutego 1953 roku.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Żołnierze Wyklęci. Walczyli o wolność do końca

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2020 06:00
- Wyrok ten, przeto powinien stanowić przestrogę dla każdego, kto ośmieliłby się podnieść rękę na władzę ludową w Polsce i zdobycze mas pracujących – napisał płk Aleksander Warecki, sędzia Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie w uzasadnieniu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Inka", sanitariuszka żołnierzy wyklętych: "zachowałam się jak trzeba"

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2022 06:00
28 sierpnia 1946 roku 18-letnia Danuta Siedzikówna ps. Inka, sanitariuszka i łączniczka 5. Wileńskiej Brygady AK, została zamordowana w więzieniu przy ul. Kurkowej w Gdańsku. Strzelało do niej kilku katów z odległości trzech kroków. Żaden nie trafił. Danutę Siedzikównę dobił, strzałem w głowę, dowódca plutonu egzekucyjnego z Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Feliks Selmanowicz "Zagończyk". Zamordowany strzałem w tył głowy

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2022 05:55
"Odchodzę w zaświaty. To, co pozostawiam na tym świecie najdroższego, to Polskę i Ciebie" – napisał przed śmiercią do syna Feliks Selmanowicz. Zamordował go strzałem w tył głowy dowódca plutonu egzekucyjnego Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Żołnierze NSZ bili się dzielnie i krwawo

Ostatnia aktualizacja: 20.09.2022 05:50
– Narodowe Siły Zbrojne to potężna organizacja, bardzo ideowa i niebywale skrzywdzona. Organizacja, której kłamliwie przypisano współpracę z Niemcami. NSZ bił się z nimi dzielnie, bił się znakomicie, krwawo – mówił prof. Paweł Wieczorkiewicz na antenie Polskiego Radia.
rozwiń zwiń