X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Zwycięstwo pod Somosierrą – szarża, która przeszła do legendy

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2014 07:00
Atak trwał osiem minut. Tyle potrzebowali polscy szwoleżerowie, by zdobyć hiszpańską Samosierrą i otworzyć Napoleonowi drogę na Madryt.
Audio
  • "Prawda o Samosierze" - brawurowy atak polskich szwoleżerów pod dowództwem płk Jana Kozietulskiego na hiszpańskie baterie w przełęczy Samosierra. Komentarz historyka dr Andrzeja Ziółkowskiego. Aud. Katarzyny Kobyleckiej z cyklu "Widnokrąg" (23.01.1996)
Zwycięstwo pod Somosierrą  szarża, która przeszła do legendy

W cyklu ”Największe triumfy polskiego oręża”, co tydzień, w każdy wtorek przedstawiamy bitwy, które chlubnie zapisały się w historii naszej wojskowości. Interesują nas zarówno te, które miały miejsce na polskich ziemiach, jak i te, dzięki którym siła polskiego oręża stała się słynna na całym świecie. Artykuły ilustrujemy bogatymi zbiorami audycji z archiwum Polskiego Radia, w których można posłuchać dyskusji i komentarzy wybitnych specjalistów i historyków.

Polska historia pełna jest miażdżących zwycięstw, spektakularnych klęsk i heroicznych zrywów. Zdecydowaliśmy się przedstawić te wydarzenia, które okazały się największymi triumfami. Wybór nie był prosty. Czy kryterium powinno być ich znaczenie, rozmiar, a może zaciętość toczonej walki? Przedstawiamy nasz, subiektywny przegląd batalii z udziałem polskich żołnierzy, które na zawsze zapisały się w naszych dziejach.

Dzisiaj przedstawiamy legendarną szarżę polskich szwoleżerów pod Somosierrą.

30 listopada 1808 polski 3. szwadron Szwoleżerów Gwardii Cesarskiej przeprowadził zwycięską szarżę w bitwie pod Somosierrą. O tym, jak zdobywano Samosierrę opowiadał w audycji z cyklu ”Widnokrąg”, nadanej w styczniu 1996 roku, historyk z Muzeum Wojska Polskiego dr Andrzej Ziółkowski.

”Bitwa
”Bitwa pod Somosierrą” - reprod. fot. obrazu Louis-François Lejeune’a (1775–1848). Wikimedia Commons/dp. Obecnie w zbiorach Wersalu

Pod wodzą Napoleona
Jest rok 1808. Na Półwyspie Iberyjskim toczy się wojna. Armia Napoleona zdobywa kolejne przyczółki w Hiszpanii. Samosierra leży na drodze do Madrytu. 30 listopada cesarz Francji podejmuje decyzję o ataku. Do boju ruszają żołnierze francuscy. Bez powodzenia. – Tak, najpierw poszła piechota Francuzów – komentował gość Katarzyny Kobyleckiej – musiała cofać się natychmiast pod ogniem działowym i ogniem karabinowym. Legenda mówi, że właśnie w tym momencie Napoleon postanowił pchnąć do ataku kawalerię.
W rzeczywistości cesarz, chcąc umożliwić podejście piechocie pod pierwsze stanowiska hiszpańskie, wydał rozkaz szwoleżerom, by zaatakowali jedynie pierwszą baterię. Tymczasem Polacy ruszyli z impetem na wszystkie działa ustawione przez Hiszpanów wzdłuż przełęczy Samosierra.
Droga do Madrytu
Dlaczego tak trudno było zdobyć to miejsce? – Decydowała o tym przede wszystkim konfiguracja terenu – mówił dr Andrzej Ziółkowski. – To jest dość szeroka, ale bardzo kamienista dolina otoczona dosyć wysokimi wzgórzami, przez którą wiodła w 1808 roku jedna jedyna kamienista droga, niemożliwa do przebycia konno w szybkim tempie.
I właśnie na tej  drodze Hiszpanie ustawili swoje cztery baterie. Bronili dojścia do Madrytu. Ilu ich było? Około trzech tysięcy.

Pułkownik

Nz: Płk Jan Leon Kozietulski - reprod. fot. portretu (1821). Wikimedia Commons/dp

Kozietulski i inni

Polskich szwoleżerów poprowadził do ataku płk Jan Leon Kozietulski. Uczestnik wojen napoleońskich, gen. Józef Załuski napisał w swym pamiętniku:
"Jak skoro Kozietulski otrzymał polecenie cesarza, rozkazał szwadronowi dobyć pałasza i z okrzykiem: Niech żyje cesarz! Puścił się zaraz gościńcem pod górę w kolumnie marszowej czwórkami. Kozietulski, mając zaraz z początku natarcia konia zabitego, nie mógł osobiście kończyć zwycięstwa, ale szwadron nie ustawał ani na chwilę".
Brawurowa szarża polskich szwoleżerów trwała zaledwie osiem minut. Po wycofaniu się płk Kozietulskiego, kawalerzyści nie cofnęli się na poprzednie pozycje.

– Szwadron poszedł w ferworze walki dalej – opowiadał dr Andrzej Ziółkowski – już bez rozkazu. Poprowadzili go kolejni oficerowie: Krzyżanowski, Dziewanowski, poszli do przodu, zdobywając następne baterie.
Zwycięstwo
Jednym z nielicznych, którzy dotarli do czwartej i ostatniej baterii wroga na sam szczyt przełęczy był porucznik Andrzej Niegolewski. Podczas ataku odniósł 9 ran od bagnetów i dwie od kul wroga. Za ten brawurowy wyczyn otrzymał od samego Napoleona Legię Honorową.
W bitwie pod Samosierrą brało udział ok. 200 kawalerzystów 3. szwadronu Szwoleżerów Gwardii Cesarskiej. Poległo osiemnastu,  33 zostało ciężko rannych.
Czy wiemy coś o stratach Hiszpanów? – pytała autorka audycji. – Nie nic – usłyszała w odpowiedzi – Wzięliśmy ok. 3 tys. jeńców, pięć sztandarów, 16 dział.
Napoleon zorientował się szybko, że Polacy sami poszli do przodu, zdobywając kolejne przyczółki Hiszpanów i dlatego natychmiast posłał im na pomoc kolejny francuski pluton konnej gwardii z własnej osłony oraz kolejny szwadron szwoleżerów. To pozwoliło cesarzowi odnieść tak miażdżące zwycięstwo.

”Bitwa
”Bitwa pod Somosierrą” - reprod. fot. obrazu Januarego Suchodolskiego (1797–1875). Wikimedia Commons/dp. Obecnie w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie

Legenda Samosierry
Szarża polskich szwoleżerów przeszła do historii i stała się legendą. – Całe pokolenie Polaków przyswoiło ją sobie zupełnie inaczej niż przebiegała w rzeczywistości – powiedział Andrzej Ziółkowski.

Stało się tak głównie za sprawą malarzy, którzy postanowili uwiecznić śmiały wyczyn Polaków na płótnie. – Najbliższy prawdy był Wojciech Kossak, który udał się na przełęcz Samosierra w 100 rocznicę bitwy – stwierdził historyk – Natomiast inni artyści przedstawiali tę szarżę z wyobraźni.

"Trzeba być pijanym, by taki rozkaz wydać i trzeba być pijanym, by taki rozkaz wykonać" – napisał jeden z generałów Napoleona o tym, co wydarzyło się 30 listopada 1808 roku pod Samosierrą.

Brawura, fantazja i wielka odwaga – posłuchaj czego dokonali Polacy pod wodzą Napoleona.
bs

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Książę Józef Poniatowski – poległy w Bitwie Narodów

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2019 05:30
– Koło południa otrzymał postrzał w piersi kulą pruską, odmówił zdania dowództwa – opowiadał o ostatnich chwilach Poniatowskiego gen. prof. Marian Kukiel na antenie Radia Wolna Europa. – Mówił gorączkowo o honorze i Polsce i, że trzeba umrzeć mężnie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marian Brandys – o historii bez patosu

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2019 05:45
W czasach komunizmu, kiedy historii uczono w szkole tak bardzo źle, to właśnie książki historyczne Mariana Brandysa karmiły świadomość narodową.
rozwiń zwiń