Historia

Zabójstwo syna Bolesława Piaseckiego. Zbrodnia, którą żyła cała Polska

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2023 05:45
- Pan Piasecki? Ja w sprawie syna. Czy rozmowa jest podsłuchiwana przez milicję? O 11.00 wyjdzie pan z domu z pieniędzmi i do 13.00 uwolni się pan na mieście spod opieki tajniaków - mówił przez telefon jeden z porywaczy.
Bolesław Piasecki, lider Stowarzyszenia PAX
Bolesław Piasecki, lider Stowarzyszenia PAX Foto: PAP/Henryk Rosiak

Porwanie i zabójstwo

22 stycznia 1957 roku z Liceum Ogólnokształcącego pw. św. Augustyna w Warszawie został porwany syn prezesa Stowarzyszenia PAX, skupiającego tzw. postępowych katolików, Bohdan Piasecki. Śledztwo było prowadzone przez wiele miesięcy bez rezultatu, aż do 8 grudnia 1958 roku. Tego dnia na terenie jednej z piwnic w budynku przy al. Świerczewskiego 82 a znaleziono zwłoki Bohdana Piaseckiego.

- Przeprowadzona sekcja zwłok, oględziny miejsca i zebrane dowody wykazały, że morderstwo zostało dokonane wkrótce po jego uprowadzeniu - głosił komunikat Prokuratury Wojewódzkiej dla m.st. Warszawy.

Sprawę znalezienia syna prezesa PAX-u, jak i jego porwania, przez wiele miesięcy śledziła cała Polska. Sprawcy po dokonanym uprowadzeniu zwracali się parokrotnie, pisemnie i telefonicznie do Bolesława Piaseckiego, żądając okupu za zwrot syna. Próby nawiązania bezpośredniego kontaktu z porywaczami i odzyskania 15-latka w zamian za wyznaczony okup nie przyniosły jednak rezultatów.


Posłuchaj
12:19 Komunikat Prokuratury Woj. w sprawie zabójstwa Bohdana Piaseckiego.mp3 Komunikat Prokuratury Wojewódzkiej w sprawie zabójstwa Bohdana Piaseckiego. (PR, 1958)

 

Prokuratura prosi o pomoc

Już po znalezieniu zwłok chłopca prokuratura i organa ścigania zdecydowały się na rzecz bez precedensu. Nagrane głosy porywaczy i zarazem morderców postanowiono opublikować na antenie Polskiego Radia i TVP. I tak też się stało.

- Uzyskano utrwalone na taśmie głosy przestępców - słyszymy w komunikacie czytanym przez spikera Polskiego Radia. - W związku z tym prokuratura zwraca się z gorącym apelem do społeczeństwa o wnikliwe wysłuchanie przy odbiornikach radiowych odtwarzanych z taśmy głosów wspomnianych morderców.

- Poproszę księdza Suwałę - mówił przez telefon porywacz. - Weźmie pan natychmiast taksówkę i szybko pojedzie pan pod adres: Aleja na Skarpie 65. Proszę czekać przy aparacie, zadzwonię do pana za chwilę. Tam w bramie, w gablotce listy lokatorów jest pudełko od zapałek. Proszę je wziąć.

Nagroda za wskazanie sprawców

Głosy porywaczy powtarzano po kilka razy, by słuchacze mieli szansę je rozpoznać. Proszono, by osoby, które rozpoznają głosy przestępców, osobiście zgłosiły się do komendy stołecznej w Pałacu Mostowskich. Za udzielenie informacji wyznaczona też została bardzo wysoka nagroda - 100 tys. zł. Niestety, mimo licznych apeli, przedłużania śledztwa, sprawców zbrodni nigdy nie wykryto.

Padło oczywiście pytanie, dlaczego po tak długim czasie, bo po ponad dwóch latach organa ścigania zdecydowały się na emisję nagrań. - Początkowo obawiano się, że tego rodzaju krok może przyspieszyć śmierć uprowadzonego chłopca - tłumaczyli funkcjonariusze milicji.

Dlaczego Bohdan Piasecki zginął?

Część historyków sądzi, że motywem porwania i zabójstwa chłopca mogła być zemsta na Bolesławie Piaseckim za jego działalność polityczną przed II wojną światową. Był on jednym z założycieli Obozu Narodowo-Radykalnego, a następnie po rozłamie, przywódcą Ruchu Narodowo-Radykalnego Falanga, głosząc poglądy antykomunistyczne i antysemickie.

Przypisuje się mu również poglądy faszystowskie. Według jednej z hipotez zabójstwa mogła dokonać grupa funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa pochodzenia żydowskiego. Mogło też chodzić o rozgrywki frakcyjne w aparacie bezpieczeństwa, a zabójstwo mogło nie być planowane.

O Bolesławie Piaseckim wypowiadał się ppłk. Józef Światło, funkcjonariusz bezpieki, który uciekł na Zachód.

- Trudno sobie wyobrazić bardziej ponure widowisko niż Bierut wydający laurkę Bolesławowi Piaseckiemu i Piasecki dziękujący Bierutowi za pomoc i opiekę nad Kościołem katolickim w Polsce - mówił na antenie Rozgłośni Polskiej RWE w cyklu "Za kulisami bezpieki i partii" w 1955 roku. - Dwóch agentów NKWD ściska sobie ręce ponad głową prześladowanego kościoła.


Posłuchaj
12:59 Kariera Bolesława Piaseckiego - mówi Józef Światło.mp3 Kariera Bolesława Piaseckiego - mówi Józef Światło. Cykl "Za kulisami bezpieki i partii" nadawany przez Rozgł. Polską RWE (1955)

 

Co opowiedział Piasecki wywiadowi sowieckiemu, kiedy jesienią 1944 r. został aresztowany przez jedną z grup operacyjnych sowieckiego kontrwywiadu? Jaka była treść memoriału opracowanego przez Piaseckiego na użytek NKWD? Jaki był przebieg jego rozmów z gen. NKWD Iwanem Sierowem? O tym mówił Józef Światło, odsłaniając kulisy życia prezesa Stowarzyszenia PAX.

Posłuchaj głosów ludzi, którzy porwali 15-letniego Bohdana Piaseckiego, ludzi, którzy nigdy nie ponieśli kary za swoją zbrodnię.

bs/im

Czytaj także

Józef Światło – tajemnice bezpieki ujawnione

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2022 05:43
- Reżim komunistyczny uważa każdego człowieka za swego potencjalnego wroga, żadna zasługa w przeszłości wobec reżimu nie chroni nikogo od prześladowań, jeżeli interes rządzącej kliki tego wymaga - mówił na antenie Rozgłośni Polskiej RWE funkcjonariusz bezpieki, ppłk Józef Światło.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Stalinowski proces biskupa Czesława Kaczmarka

Ostatnia aktualizacja: 14.09.2022 06:00
- Ci zdrajcy narodu polskiego, posłuszne narzędzia Watykanu i imperializmu amerykańskiego usiłują sprowadzić na Polskę pożogę nowej wojny i wyzyskać teren naszego kraju dla celów agresji przeciwko Związkowi Radzieckiemu - mówił oskarżyciel ppłk Mieczysław Widaj.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Likwidacja Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2022 05:41
7 grudnia 1954 roku reżim komunistyczny w Polsce ogłosił sensacyjny dekret o likwidacji znienawidzonego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Marek Lasota: Kościół w Polsce był największym zagrożeniem dla władz komunistycznych

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2019 14:00
- Pion Służby Bezpieczeństwa PRL, zajmujący się inwigilowaniem księży, był i najliczniejszym i najbardziej wyspecjalizowanym rozbudowanym pionem. Zajmował się - jak to nazywano - przeciwdziałaniu wpływom duchowieństwa na społeczeństwo - mówił Marek Lasota, autor publikacji poświęconych działaniom komunistycznego aparatu represji przeciwko Karolowi Wojtyle i Kościołowi w Polsce. 
rozwiń zwiń