Historia

Wystarczyła jedna noc. Kościół Narodzenia NMP w Warszawie przesunięto o 21 metrów

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2022 05:55
60 lat temu, 1 grudnia 1962 roku, tysiące warszawiaków nie zważając na chłody grudniowej nocy przyglądało się niecodziennej operacji architektonicznej. - Jest 1 grudnia, godzina 0.45. W tej chwili, po ponad rocznych przygotowaniach rozpoczęło się przesuwanie kościoła na Lesznie - relacjonował reporter Polskiego Radia.
Operacja przesunięcia kościoła Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Warszawie
Operacja przesunięcia kościoła Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Warszawie Foto: PAP/Stanisław Czarnogórski

Przesunięcie kościoła Narodzenia Najświętszej Maryi Panny zostało przeprowadzone w związku z budową Trasy W-Z. Projekt opracowano w Biurze Studiów i Projektów Konstrukcji Stalowych Mostostal z udziałem Miejskiego Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych. Za wszelką cenę chciano uniknąć rozbiórki świątyni. Jej wartość oszacowano na ok. 14 mln złotych, natomiast operacja kosztowała 6 mln 300 tys zł. Nie bez znaczenia były też nastroje ówczesnej opinii publicznej - zburzenie obiektu odbierane byłoby jako atak na Kościół. 

- Kościół jest przesuwany za pomocą tzw. wind kozłowych - opisywał ze szczegółami akcję polskich inżynierów Jerzy Maczkowski. - Są to po prostu kołowroty kręcone ręcznie, przy każdym z nich jest czterech robotników. Stanowisko składa się z ośmiu szyn kolejowych, rozłożonych na podkładach, na tym są umieszczone rolki, a na rolkach ruszt stalowy. Na nim z kolei jest potężny ruszt betonowy i dopiero na nim został ustawiony kościół.


Posłuchaj
19:31 Rep. z przesunięcia kościoła.mp3 Przesunięcie kościoła Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Warszawie - rep. Jerzego Maczkowskiego. (PR, 1.12.1962)

Gmach ważył ponad 6 tys. ton i został przesunięty o 21 metrów. Cała operacja rozpoczęła się 55 minut po północy i trwała 227 minut - dokładnie do godz. 4:42. Średnia prędkość, z jaką przesuwano obiekt wynosiła 93 mm na minutę. Robotnicy, którzy kręcili kołowrotami zmieniali się co 15 minut. Dostarczano im ciepłe posiłki: flaczki i bigos.

- Wszystko odbyło się zgodnie z projektem, nie było żadnych niespodzianek - stwierdził po zakończeniu autor projektu, inż. Władysław Makowiecki.


Posłuchaj
01:47 Nasze i kraju lat 20 - rok 1962.mp3 Operacja przesunięcia kościoła Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Warszawie - fragm. aud. "Nasze i kraju lat 20 - rok 1962"

Operacja przesunięcia kościoła Narodzin NMP. Fot.: PAP/ Operacja przesunięcia kościoła Narodzin NMP. Fot.: PAP/Cezary Langda

Niecodzienne wydarzenie 

Wokół budynku kościoła, za parkanem zgromadziły się tysiące mieszkańców Warszawy, z zapartym tchem obserwowali ten niecodzienny eksperyment. Publiczność po każdym komunikacie nagradzała wyczyn inżynierów gromkimi brawami. - Najciekawszy był początek akcji - mówił jeden z obserwatorów. - Ja przyjechałem tu z daleka, to jest rzecz naprawdę godna podziwu, to coś nadzwyczajnego - stwierdził ktoś inny. - Jak pan widzi, wujek ubrał się w grube futro, czapkę, chcemy tu być do końca - dodał.

- Przesuwanie kościoła na Lesznie jest trzecim przypadkiem w historii światowej inżynierii budowlanej - relacjonował reporter. - Pierwsza tego typu operacja miała miejsce w roku 1915 w Pittsburgu. Tam przesuwano kościół o 6 metrów, ważył 4 tys. ton. Następny był sobór w Chicago, miał ciężar 9 tys. ton. Inżynierowie odsunęli go na odległość 84 m i obrócili o 90 stopni. Było to w roku 1929.

Niemy świadek carskich represji, ocalały gmach getta 

Kościół Narodzenia NMP wzniesiono w latach 1682–1732. Świątynia przez długie lata przylegała do klasztoru karmelitów trzewiczkowych. W 1818 roku klasztor został przejęty przez władze Królestwa Kongresowego. Urządzono w nim więzienie. To tutaj przetrzymywano członków konspiracyjnego Towarzystwa Patriotycznego. 

Kościół pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Warszawie, 1908 roku Kościół pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Warszawie, 1908 roku

W okresie II wojny światowej budynek znalazł się w obrębie getta warszawskiego. Był jednym z dwóch kościołów, które przetrwały zburzenie dzielnicy żydowskiej po niemieckiej akcji likwidacyjnej - drugim był kościół Wszystkich Świętych). Po wojnie szacowano, że kościół i klasztor są zniszczone w około 45 proc. Podjęto decyzję o renowacji kościoła, ale klasztor został doburzony. 

Kościół Narodzenia NMP w 1946 roku. Fot.: NAC Kościół Narodzenia NMP w 1946 roku. Fot.: NAC

bs/bm

Czytaj także

Aleksander Kakowski – arcybiskup czasu próby, patron ubogich

Ostatnia aktualizacja: 05.02.2023 05:40
Choć metropolicie warszawskiemu brakowało charyzmy charakterystycznej dla wielkich polskich duchownych XX wieku, przyszło mu odegrać istotną rolę w przełomowych latach odzyskania niepodległości. Dał się zapamiętać jednak nie jako polityk, ale jako kapłan, któremu zależało na dobru najuboższych.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Msze za Ojczyznę. Popiełuszko tworzył "kawałek wolnej Polski"

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2022 05:31
W cyklicznych Mszach za Ojczyznę w czasie stanu wojennego ks. Jerzy Popiełuszko wygłaszał homilie do kilku tysięcy ludzi. Każda msza w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu stawała się manifestacją wolności i patriotyzmu. Posłuchaj zachowanych nagrań.
rozwiń zwiń