Historia

Robert Oppenheimer miał osobiście przeprosić ofiarę ataku na Hiroszimę

Ostatnia aktualizacja: 21.06.2024 05:40
Fizyk Robert Oppenheimer, zwany "ojcem bomby atomowej", miał podczas spotkania za zamkniętymi drzwiami w USA w 1964 roku osobiście przeprosić osobę, która przeżyła atak atomowy na Hiroszimę – podała japońska agencja Kyodo.
Robert Oppenheimer
Robert Oppenheimer Foto: Wikimedia Commons/dp

W odnalezionym niedawno nagraniu filmowym z 2015 roku Yoko Teichler, tłumaczka, opowiedziała o spotkaniu Oppenheimera z Shono Naomi, fizykiem, który przeżył zrzucenie bomby na Hiroszimę, oraz z innymi japońskimi gośćmi. Teichler, która brała udział w tym wydarzeniu, powiedziała, że Oppenheimer wielokrotnie powtórzył "przepraszam", a po jego twarzy płynęły łzy.

Po spotkaniu Shono opisał rozmowę z Oppenheimerem. Jak zauważył, fizyk miał wyraźnie zastrzec, że nie chce rozmawiać o Hiroszimie i Nagasaki. W jego opinii słowa te miały oddać ciężar, który dźwigał Amerykanin.

Shono, który był jednym z ocalałych po atakach atomowych, zwanych po japońsku hibakusha, w 1964 roku odbył podróż po ośmiu krajach w ramach "Światowej Misji Studiów nad Pokojem".

Pięćdziesięciominutowy film został udostępniony przez organizację non-profit World Friendship Center z siedzibą w Hiroszimie.

Oppenheimer podczas podróży do Japonii w 1960 roku za radą japońskich gospodarzy nie odwiedził Hiroszimy ani Nagasaki.

PAP/im

Czytaj więcej:

Nagasaki zrównane z ziemią. 78. rocznica zrzucenia bomby atomowej

Atomowe piekło w Hiroszimie miało zmusić Japonię do kapitulacji

Robert Oppenheimer - ojciec bomby atomowej


Czytaj także

Amerykańskie bomby czy sowieckie bagnety? Co zmusiło Japonię do kapitulacji

Ostatnia aktualizacja: 15.08.2019 01:00
Po zrzuceniu bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, generałowie amerykańscy chcieli walczyć dalej. Ku zaskoczeniu cesarz Japonii Hirohito, wbrew konstytucyjnym uprawnieniom, ogłosił kapitulację swego kraju.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Akt kapitulacji Japonii. Koniec wojny na Pacyfiku

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2023 05:40
Był 2 września 1945, godzina 9. Na pokładzie zakotwiczonego w Zatoce Tokijskiej pancernika USS "Missouri" podpisano akt kapitulacji Japonii. Niespełna miesiąc po ataku atomowym na Hiroszimę i Nagasaki waleczni Japończycy oddali broń.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Bomba atomowa III Rzeszy. Czemu Amerykanie byli szybsi?

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2015 05:22
- Legenda pacyfistycznych fizyków jądrowych z Niemiec, którzy popełnili parę błędów w obliczeniach, narodziła się po Hiroszimie i Nagasaki - mówi Bartosz Wieliński, dziennikarz.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Czy atak atomowy na Hiroszimę i Nagasaki był jedynym wyjściem? "Amerykanom zabrakło cierpliwości"

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2023 05:55
Gdyby Amerykanie nie zrzucili bomby na Hiroszimę, Japonia i tak skapitulowałaby w niedługim czasie. I to bez inwazji zachodnich aliantów na japońskie wyspy. Jednym z decydujących czynników okazała się jednak amerykańska chęć zademonstrowania potęgi nowej broni. Tak twierdzi nasz rozmówca dr Michał Piegzik, prawnik wykładający na Edinburgh Napier University, badacz wojny na Pacyfiku i autor książek poświęconych tej tematyce.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Światło silniejsze od słońca". Relacja polskiego zakonnika, który przeżył atak atomowy na Nagasaki [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2023 05:45
–  Ponieważ wcześniej była syrena i nalot się skończył, myśleliśmy, że już nie będzie zagrożenia. Zaczęliśmy dalej pracować. Nagle powstał straszny wiatr – mówił w 1957 roku przed mikrofonem Radia Wolna Europa o. Mieczysław Mirochna, współpracownik św. Maksymiliana Kolbego, wspominając zniszczenie Nagasaki przez bombę atomową.
rozwiń zwiń