X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

"Archipelag Gułag" wywołał na Zachodzie burzę

Ostatnia aktualizacja: 28.12.2013 06:00
40 lat temu wydano w Paryżu "Archipelag Gułag". Było to pierwsze oficjalne wydanie powieści Aleksandra Sołżenicyna. W Związku Sowieckim książka ukazała się dopiero w 1989 roku, wcześniej funkcjonowała w obiegu podziemnym.
Audio
  • Pisarz, który był sumieniem Rosji - audycja Witolda Malesy przypominająca sylwetkę i twórczość Aleksandra Sołżenicyna (24.08.08).
Aleksander Sołżenicyn, Wikimedia Commons
Aleksander Sołżenicyn, Wikimedia CommonsFoto: Evstafiev

- Jego największą zasługą było to, że w czasach pogardy dla człowieka bronił skrzywdzonych i poniżonych. Czynił to w stylu Dostojewskiego i Tołstoja, ale przeciwko rewolucji bolszewickiej. W tym sensie był sumieniem Rosji – mówił w audycji Witolda Malesy poświęconej Aleksandrowi Sołżenicynowi historyk idei, rusycysta prof. Grzegorz Przebinda.

Człowiek wielu epok

Aleksander Sołżenicyn żył na przełomie wielu epok. Urodzony w 1918 roku, gdy bolszewicy przejmowali władzę, jako młody człowiek był gorącym zwolennikiem Lenina. Szybko jednak przyszło rozczarowanie komunizmem. Sołżenicyna zatrzymano w lutym 1945 roku. NKWD przechwyciło list pisarza, w którym zawarł krytyczne uwagi na temat Stalina oraz sposobu prowadzenia wojny przez ZSRR. Z więzienia na Łubiance w Moskwie trafił na osiem lat do łagrów, skąd skierowano go na ”wieczne osiedlenie” do Kazachstanu. W 1956 roku został zrehabilitowany i otrzymał możliwość powrotu do europejskiej części Związku Sowieckiego. W Riazaniu podjął pracę jako nauczyciel i poświęcił się pisaniu.
- Pisarzem byłbym zawsze, ale bez tego doświadczenia więzień i łagrów, nie wiem, jakim byłbym pisarzem - mówił Sołżenicyn pod koniec swego życia w wywiadzie dla tygodnika ”Der Spiegel”.

Pisarz, który był sumieniem Rosji

W 1962 roku władze sowieckie zezwoliły na wydanie pierwszego literackiego opisu stalinowskich obozów koncentracyjnych. ”Jeden dzień Iwana Denisowicza” okazał się jednak zbyt prawdziwy. Książkę szybko wycofano z księgarń i bibliotek.
”Archipelag Gułag”, napisany w latach 1958-1968 to jego literackie opus magnum. Dzieło opisuje system sowieckich obozów pracy przymusowej. Oparte na relacjach, wspomnieniach i listach 227 świadków miało pokazać, że masowe aresztowania i powstanie łagrów w ZSRR nie było czymś przypadkowym, tylko istotną składową systemu komunistycznego od samego początku jego istnienia.
Książka, po części polemiczna, po części autobiograficzna, przepełniona emocjami i osądami ukazała się w Paryżu 28 grudnia 1973 i wywołała od razu wielkie poruszenie. Był to silniy wstrząs dla środowisk lewicujących, zwłaszcza dla komunistów żyjących na zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych.
- Francja była wtedy najbardziej lewicowym, jeśli chodzi o intelektualistów krajem Europy. Sołżenicyn spowodował, że wielu z nich zrozumiało, że Lenin i Stalin to nieodrodni bracia Hitlera a bolszewizm jest równie okrutny jak ongiś faszyzm – tłumaczył prof. Grzegorz Przebinda – rzucali legitymacje partyjne. Powstała grupa ludzi nazywająca siebie ”dziećmi Sołżenicyna”.
Nie wszystko w tej historii było nowością. Już wcześniej istniały relacje świadków o rozwoju Gułagu i fali terroru w ZSRR. Chociażby ”Inny Świat” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, wydany w latach pięćdziesiątych. Było to jednak zbyt wcześnie, by ktokolwiek w to uwierzył. Dzieło Sołżenicyna zyskało rozgłos jako bardziej monumentalne i bardziej szczegółowe, a przede wszystkim trafiło na dobry moment jakim był początek lat 70.
Publikacja ”Archipelagu Gułag” w 1973 roku z pewnością przysłużyła się uznaniu praw człowieka za integralny składnik debaty międzynarodowej i polityki zagranicznej.

Aleksander Sołżenicyn, uhonorowany w 1970 roku Literacką Nagrodą Nobla, zmarł 3 sierpnia 2008 roku.

mjm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rosyjskie media wspominają Aleksandra Sołżenicyna.

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2008 09:11
W Rosyjskiej Akademii Nauk rozpoczęła się ceremonia pożegnania Aleksandra Sołżenicyna.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sołżenicyn był emigrantem przymusowym

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2014 06:10
Siedział w więzieniu, 8 lat spędził w łagrach. Odmówiono mu prawa do bycia pisarzem radzieckim, w 1974 aresztowano, wsadzono do samolotu i wyrzucono z kraju. Obywatelstwo przywrócił mu prezydent Michaił Gorbaczow w sierpniu 1990 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sołżenicyn - pisarz, który był sumieniem Rosji

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2019 06:08
- Sołżenicyn dał świadectwo, że prawo stosowane dla podtrzymania nieludzkiej dyktatury, dla podtrzymania władzy jednego człowieka, dla podtrzymania stanu niewoli dla całego narodu, nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością - mówił tłumacz prof. Jerzy Pomianowski.
rozwiń zwiń