X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Sowiecka bomba atomowa – zimnowojenna pogoń za Ameryką

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2018 06:02
Wybuch amerykańskiej bomby atomowej był szokiem dla Stalina. Na rozwój sowieckiego programu atomowego przyznano nieograniczone środki, a nadzór nad nim zlecono wszechpotężnemu szefowi NKWD Ławrientijowi Berii.
Audio
  • Atomowa rywalizacja z Ameryką - audycja historyczna z cyklu "Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej". Komentarz historyka prof. Pawła Wieczorkiewicza. (PR, 3.11.1997)
Próba jądrowa na atolu Bikini, 27 marca 1954
Próba jądrowa na atolu Bikini, 27 marca 1954Foto: Wikimedia Commons/dp

29 sierpnia 1949 przeprowadzono na poligonie w Semipałatyńsku pierwszą udaną próbę sowieckiej bomby atomowej. Amerykańscy wojskowi byli zaskoczeni. Stany Zjednoczone dysponowały bronią jądrową jako jedyne na świecie tylko przez cztery lata - od sierpnia 1945, gdy nad Hiroszimą i Nagasaki wybuchły amerykańskie bomby atomowe.

Sowiecki program atomowy

Badania nad sowiecką bombą atomową ruszyły już w końcu lat 30. XX wieku, jednak wybuch wojny z Niemcami w 1941 roku skłonił kierownictwo polityczne do realizacji projektu atomowego w dalszej kolejności. Nie był to główny priorytet strategiczny. Nie do końca zdawano sobie wtedy sprawę, jakie możliwości daje nowa broń.  

Posłuchaj audycji "Rywalizacja atomowa z Ameryką"

Wybuch amerykańskiej bomby atomowej był szokiem dla Stalina. Na rozwój sowieckiego programu atomowego przyznano nieograniczone środki, a nadzór nad nim zlecono wszechpotężnemu Ławrientijowi Berii. - Oznaczało to, że projekt atomowy otrzymuje absolutny priorytet w stosunku do wszystkich innych działań państwa sowieckiego oraz że wspomagać go będą tajne służby – mówił na antenie Polskiego Radia historyk prof. Paweł Wieczorkiewicz.

Dla dobra ludzkości

Sowiecka bomba atomowa powstała za pomocą trzech czynników. Starannie wykorzystano przejęte od Niemców badania. Przyznano nieograniczone środki finansowe, ludzkie i techniczne sowieckim uczonym. Jednak kluczowe znaczenie miało szpiegostwo. U progu zimnej wojny głośna stała się sprawa małżeństwa Rosenbergów, oskarżonych i skazanych za przekazanie tajemnic atomowych Związkowi Sowieckiemu. Zresztą nie byli oni wyjątkiem. Najwięksi fizycy atomowi ówczesnego świata, zgromadzeni w amerykańskim ośrodku Los Alamos uznali, że dla dobra ludzkości należy zadbać, aby Stany Zjednoczone nie dysponowały monopolem atomowym.

Stalin i III wojna światowa

W dobie narastającego wyścigu zbrojeń bomba atomowa nie wystarczała. Związek Sowiecki musiał mieć bombę wodorową, nad którą Amerykanie już pracowali. Po kolejnych czterech latach odniesiono sukces, szczęśliwie już po śmierci Stalina.

- Było to bardzo istotne, gdyż Sowieci w 1951-1952 roku w sposób oczywisty szykowali się do wojny. Do wielkiej wojny atomowej – mówił gość audycji z cyklu "Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej". - Miała zakończyć się zajęciem Europy Zachodniej.

Tak wyglądały wszystkie sowieckie plany wojenne także w późniejszych latach. Zakładano, że Związek Sowiecki, jako stosunkowo mało zurbanizowany w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi, był o wiele mniej czuły na uderzenie atomowe. Przy zastosowaniu uderzenia prewencyjnego, a nawet odwetowego w symulacji konfliktu atomowego, straty amerykańskie byłyby znacznie większe. Ponadto Sowieci za czasów Stalina utrzymywali gigantyczną, 5-milionową armię. Swoją liczebnością i ilością sprzętu była w stanie zmieść wszystkie stojące naprzeciw niej siły aż do wybrzeży Atlantyku.

- Groźba czerwonego sztandaru powiewającego na wieży Eiffla była w latach 50. aż do śmierci Stalina jak najbardziej realna – zakończył prof. Paweł Wieczorkiewicz.

mjm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Szpiegowska misja pilota Powersa

Ostatnia aktualizacja: 01.05.2019 05:40
- Związek Radziecki nie dopuści do naruszania swej suwerenności i każdego agresora spotka należyta odprawa podobna do tej, jaka spotkała samolot amerykański - mówił w 1960 roku premier ZSRR Andriej Gromyko po zestrzeleniu maszyny Francisa Powersa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andriej Sacharow - twórca ruchu obrony praw człowieka

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2017 06:20
14 grudnia 1989, zmarł Andriej Sacharow. Zanim został cenionym na całym świecie krytykiem komunistycznego reżimu, był znany jako jeden z największych fizyków XX wieku i szef sowieckiego programu jądrowego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ławrientij Beria – oberpolicmajster Stalina

Ostatnia aktualizacja: 01.08.2014 07:00
Chruszczow i jego przyjaciele, pozbywając się Berii zadbali o to, by obarczyć go wszelkimi grzechami, uczynili z niego demona. Może to zabrzmi paradoksalnie, ale on był mniej skąpany we krwi niż Chruszczow - stwierdził historyk, prof. Paweł Wieczorkiewicz.
rozwiń zwiń