X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Dlaczego zatonęła Mary Rose?

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2008 14:15
Tylko trzydziestu ludzi z liczącej 415 osób załogi przeżyło tragedię.
Audio

Nad przyczyną zatonięcia okrętu Mary Rose dyskutowano od czasu jej tragedii. Wiadomo, że statek zatonął 19 lipca 1545 roku z pełną załogą marynarzy, kanonierów i żołnierzy, tuż po tym jak wdał się w bitwę z francuską flotą u ujścia rzeki Solent w pobliżu Portsmouth na południowym wybrzeżu Anglii. Był to jeden z najlepszych i najdroższych okrętów znajdujących się we flocie Henryka VIII, który obserwował zatonięcie okrętu z brzegu. Tylko trzydziestu ludzi z liczącej 415 osób załogi przeżyło tragedię.

Zagadka, która nurtowała badaczy od wielu lat była nie lokalizacja wraku, jak to ma miejsce w wypadku wielu podobnych okrętów, gdyż przybliżona lokalizacja statku była zawsze znana, ale przyczyna jego nagłej katastrofy. Wyniki badań zespołu naukowców badającego szczątki okrętu składającego się L.S. Bella ze Szkoły Kryminologii z Burnaby w Kanadzie, J.A. Lee Thorpa z Uniwersytetu w Bradford w Anglii i A. Elkertona z Zarządu Powierniczego Mary Rose z Porsmouth w Anglii, które niedługo zostaną opublikowane w Journal of Archaeological Science, dały ostateczną odpowiedź na to pytanie.


W dniu zatonięcia karaka Mary Rose, flagowy okręt Henryka VIII, liczyła 34 lata, przeszła dwa kapitalne remonty i co ważne, była okrętem budzącym szacunek. Cieszyła się takim poważaniem, że natychmiast po katastrofie wynajęto weneckich ratowników w celu wydobycia statku. Akcja ratunkowa niestety nie powiodła się.
Górny pokład karaki był cały pokryty siatką, której celem było zapobieżenie abordażowi. Obecność owej siatki miała być, obok samego zatonięcia, przyczyną tak dużej śmiertelności, gdyż nie pozwoliła na szybkie opuszczeniu statku przez załogę. Obserwatorzy z epoki przekazali, że po wystrzeleniu z armat znajdujących się na sterburcie w kierunku Francuzów, statek przechylił się. A działo się to w momencie, gdy obracał się by ustawić swoje armaty z bakburty w kierunku wroga i właśnie wtedy zatonął. Sugerowano, że gdy statek wykonywał ten manewr, nagły podmuch wiatru chwycił żagle powodując, że statek tak się przechylił, że nabrał wodę do niższych otworów strzelniczych sterburty, które pozostawiono otwarte, co doprowadziło do następującego przechyłu i fatalnej w skutkach destabilizacji. Ta teoria jednak nie miała wielu zwolenników. Duża część badaczy przychylała się do twierdzenia Francuzów, którzy chwalili się, że Mary Rose została podziurawiona przez ich flotę w czasie walki.

Jeden intrygujący detal zapisany, jako wymiana słów pomiędzy Sir George'm Carewem znajdującym się na pokładzie Mary Rose i Sir Gawainem Carewem, który mijał okręt w innym statku, pozostawał do tej pory bez wyjaśnienia. Sir Gawain pytał jak Sir George sobie radzi, i ten odpowiedział, że na pokładzie „ma typ łotrów, którymi nie może rządzić”. Niektórzy sugerowali, że na statku panowało niezdyscyplinowanie wśród załogi wynikające ze słabo zarysowanej hierarchii, która była za bardzo rozbudowana w sferze dowódczej w stosunku do podwładnych żeglarzy. Miało się to objawiać słabą jakością żeglowania, która w końcu doprowadziła do nieszczęścia.


Mary Rose została ponownie odkryta w 1971 roku. W 1979 roku rozpoczęto poważny program badań archeologicznych. Jego kulminacją było wydobycie samego kadłuba w październiku 1982 roku. Feralnego 19 lipca 1545 roku Mary Rose osiadła na swojej sterburcie na dnie. Potem przykrył ją muł. Nie znaleziono archeologicznego dowodu na to, że obce działa wyrządziły szkodę statkowi, chociaż połowa wraku zapadła się pod ciężarem mułu. Twierdzenie Francuzów można było poddać w wątpliwość, ponieważ szczęśliwie strona statku, która w czasie bitwy była ustawiona przodem do Francuzów zachowała się. Otwory strzelnicze karaki odkryto otwarte, co zgadza się z raportami z epoki, że Mary Rose uczestniczyła w walce przeciw Francuzom. Mimo to wyniki badań archeologicznych nie odpowiedziały na pytanie, dlaczego statek zatonął.

Szczątki członków załogi wydobyte z wraka Mary Rose zachowały się bardzo dobrym stanie. Dzięki czemu wspomniany zespół naukowców mógł przebadać skład chemiczny ich ciał by ustalić typy diet tych ludzi, na tle istniejących studiów średniowiecznych populacji w Brytanii. Głównym celem tego badania było ustalenie, czy dwie główne grupy, które składały się na załogę Mary Rose, tj. marynarze i żołnierze, stosowały różne diety, a także zamierzano sprawdzić różnorodność ich pochodzenia geograficznego.

''

Henryk VIII. Źr. Wikipedia.

Ponieważ okręt opadł na dno na sterburtę i załamał się w czasie nawarstwiania się mułu, ludzkie pozostałości zostały pomieszane i rozlokowane na różne pokłady i przegrody wewnątrz wraku. Dlatego szczątki załogi w czasie zatopienia zostały oddzielone od pierwotnie zajmowanych miejsc na pokładach i z powodu zapadnięcia się statku, zostały na nowo umieszczone na różnych pokładach. Badacze oczekiwali, że marynarze powinni byli posiadać inną sygnaturę żywieniową, która odbijałaby większe spożycie jedzenia morskiego, niż miało to miejsce w przypadku znajdujących się na pokładzie żołnierzy. Naukowcy nie dysponowali wcześniejszymi informacjami na temat geograficznego pochodzenia żołnierzy i załogi.
Pobrano próbki z materiału szczękowego i żuchwowego próbnej grupy szczątków należących do 18 osób. Do grupy próbek włączono także materiał pobrany z pojedynczego łucznika, który został zidentyfikowany dzięki obecności wyrostka barkowego, patologii związanej z napinaniem długiego łuku od dzieciństwa. Aby uniknąć przypadkowości żaden materiał do badań nie został pobrany ze szczątków rozrzuconych obok statku. Wyniki badań były dość zaskakujące. Za wyjątkiem próbek należących do dwóch osób, nie można było wykryć różnic w grupie próbnej, które wskazywałyby na oczywistą dietę lądową lub morską. Odróżnienie marynarzy od żołnierzy okazało się niemożliwe. Jednocześnie rezultaty badań wskazują, że spora część załogi nie była autochtonami Wysp Brytyjskich, o czym świadczyły próbki pobranego szkliwa nazębnego.

Dane uzyskane w wyniku badań sugerują, że duża część załogi mogła składać się z mieszkańców obcych państw. Ten trop mogą potwierdzać niedawno ponownie przebadane pewne zapiski z epoki, które wyjaśniły, że na cztery miesiące przed zatopieniem Mary Rose 600 hiszpańskich marynarzy, którzy rozbili się w Falmouth, zostało przyjętych na usługi króla Henryka VIII jako opłacani najemnicy. Wyniki badań zespołu sugerują, że cudzoziemscy najemnicy stanowili od 33 procent do maksymalnie 60 procent zbadanej próbki załogi Mary Rose. Należy jednak pamiętać, że grupa ta zawierała przypadkowy wybór spośród żołnierzy i marynarzy.


Mieszany skład załogi musiał powodować słabą komunikację na statku. To tłumaczy dziwną uwagę Sir George'a Carewa, że na pokładzie „ma typ łotrów, którymi nie może rządzić”. Pochodzące z epoki przekazy Francuzów i Anglików były sprzeczne, ale archeologia wspiera wyjaśnienia tych ostatnich. Wykopaliska nie potwierdzają tego, że statek miał uszkodzenia w wyniku strzałów armatnich po stronie, która była zwrócona do floty francuskiej. Ustalono także, że Henryk VIII, przymuszony do  zbudowania pierwszej poważnej floty brytyjskiej w odpowiedzi na zagrożenie francuską inwazją, został zmuszony obsadzić swoje statki załogą złożoną z zagranicznych najemników i marynarzy.


Brytyjczycy twierdzili, że zatopienie Mary Rose zostało spowodowane źle wykonanym manewrem, który doprowadził do tego, że woda wpłynęła pod pokłady przez niższe otwory strzelnicze powodując nagłą i natychmiastową destabilizację statku. Biorąc pod uwagę wyniki najnowszych badań, trudno się dziwić, że nastąpiło takie nieszczęście. Załoga była lojalna, a zamęt na statku spowodowany był brakiem porozumienia, który nastąpił na długo zanim dotarli do francuskiej floty. Wyniki badań zespołu wskazują, że XVI-wieczna rzeczywistość nie była tak różna od naszej.  Ludzie z łatwością przemieszczali się pomiędzy państwami, a najemnicy oferowali swoje usługi każdemu krajowi, który mógł sobie na nich pozwolić. Historia Mary Rose pokazuje,  że trudności komunikacyjne między pracodawcami a pracownikami obcej narodowości mogły być źródłem naprawdę poważnych problemów.

Tytus Mikołajczak

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Aleksandria przez szklaną szybkę

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2008 08:02
Wkrótce będzie można podziwiać podwodne skarby Aleksandrii.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Schleswig-Holstein sfilmowany

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2008 11:03
Polscy nurkowie odnaleźli i sfilmowali wrak pancernika Schleswig-Holstein.
rozwiń zwiń